Matura zdana, więc Maciek i Mikołaj myślą o studiach. Chcą zostać lekarzami

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Bloch
Małgorzata Pieczyńska

Matura zdana, więc Maciek i Mikołaj myślą o studiach. Chcą zostać lekarzami

Małgorzata Pieczyńska

- Trochę stresu było, ale matura zdana, więc teraz możemy skoncentrować się na rekrutacji na studia - to pierwsze reakcje dwóch maturzystów z II LO w Bydgoszczy, którym w tym roku towarzyszyliśmy na egzaminie dojrzałości.

We wtorek uczniowie poznali wyniki matury. W Bydgoszczy w czerwcu przystąpiło do niej 3329 uczniów, z czego 74 proc. ją zdało. Wśród nich byli Mikołaj Cyganek i Maciej Kobusiński z II LO. To właśnie ich zmagania szeroko relacjonowaliśmy na naszych łamach.

Stres przed ogłoszeniem wyników matury

- Dzień przed ogłoszeniem wyników trochę denerwowałem się. Na języku polskim "Wesele" mi nie podeszło, więc bałem się o rezultat tego egzaminu - przyznaje Mikołaj. - Bardzo zależało mi też na dobrym wyniku z biologii i chemii, bo wybieram się na studia medyczne. Rano we wtorek obudził mnie tata i oznajmił, że są już wyniki. Szybko zalogowałem się i odetchnąłem z ulgą. Biologia - 88 proc., chemia 87 proc., fizyka 82 proc., rozszerzenie z angielskiego 96 proc. Z podstawy też jestem zadowolony. Z języka polskiego dostałem - 84 proc., a z matematyki i angielskiego po 100 proc.

Powody do radości ma też Maciek, który zdawał 6 egzaminów. - Nie mogłem wytrzymać i zalogowałem się na stronie OKE w Gdańsku już o 7.50 - mówi maturzysta. - Wyniki były i jestem z nich zadowolony. Na podstawie, tak jak się spodziewałem, dobrze poszedł mi egzamin z języka angielskiego - 100 proc. i matematyki - 94 proc. Ciut słabiej polski - 74 proc., ale zawsze podkreślałem, że jestem umysłem ścisłym, a nie humanistycznym. Szczególnie cieszą mnie wyniki z dwóch egzaminów na poziomie rozszerzonym, czyli biologii, którą zdałem na 88 proc. i chemii - 95 proc. To były dla mnie ważne egzaminy, bo tak jak Mikołaj, chcę studiować medycynę. Dobrze poszło mi też na rozszerzeniu z angielskiego. Wynik 90 proc. mnie satysfakcjonuje.

Mikołaj i Maciek uczęszczali do klasy o profilu biologiczno-chemicznym. Obaj we wtorek w reżimie sanitarnym odebrali z rąk swojej wychowawczyni świadectwa maturalne.

- W naszym liceum biologia wypadła bardzo dobrze. Wielu miało wynik powyżej 80 proc. To cieszy, ale mam nadzieję, że nie jest to trend ogólnopolski, bo wtedy na studia może być się trudniej dostać - śmieje się Mikołaj.

Obaj stawiają na medycynę

Maćkowi marzy się kierunek lekarski na uniwersytetach w Poznaniu, Gdańsku, Łodzi lub w Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy.

- Dodatkowo rekrutowałem się też na kierunek lekarsko-dentystyczny do Poznania, Gdańska i Szczecina. Jednak najbardziej chciałbym do Poznania lub Bydgoszczy - mówi.

Mikołaj też zarejestrował się na kilka uczelni medycznych.- Wybrałem Poznań, Wrocław, Gdańsk i Bydgoszcz - mówi. - Gdzie się dostanę? Zobaczymy. Wyniki matury mam dobre, więc to daje nadzieję. Najbardziej chciałbym do Poznania lub Gdańska. To w miarę blisko od domu, a zasmakowałbym trochę życia studenckiego.

Obaj tegoroczni maturzyści zapewniają, że choć egzamin dojrzałości przyszło im zdawać w czasie epidemii koronawirusa, to będą go wspominać miło. - Trochę nerwów było. Najgorsze, że tak długo czekaliśmy na termin matur, ale było, minęło - mówi Maciek. - Teraz trochę odpoczniemy. Jak już dostaniemy się na konkretną uczelnię, trzeba będzie pomyśleć o wynajęciu jakiego lokum.

Małgorzata Pieczyńska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

obniżka -50% na Czarny Weekend

30-dniowy dostęp do Gazety Pomorskiej online

14,50 29,00

Czarny weekend trwa! Do 29.11 kup prenumeratę cyfrową za połowę ceny i ciesz się dostępem do aktualnego wydania gazety bez wychodzenia z domu.

Kup teraz

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.