Matka „Szarego” nie wierzyła, że straciła syna [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Bolt
Hanka Sowińska

Matka „Szarego” nie wierzyła, że straciła syna [rozmowa]

Hanka Sowińska

Rozmowa „Gazety Pomorskiej“ z dr Alicją Paczoską- Hauke, historykiem i archiwistą w Delegaturze IPN o krwawym 1946 r. i planach poszukiwań żołnierzy wyklętych w regionie.

Matka „Szarego” nie wierzyła, że straciła syna [rozmowa]
materiały ipn Wraz z „Szarym” sądzony był jego kolega z gimnazjum Leszek Maciejewski, który miał 15 lat. Dostał 15 lat więzienia, siedział 9 lat - mówi dr Paczoska-Hauke.

- Wczoraj (29 maja) minęło 70 lat od wykonania w bydgoskim więzieniu siedmiu wyroków śmierci . Przed plutonem egzekucyjnym stanął dowódca jednego z największych ugrupowań podziemia niepodległościowego na Kujawach - Jerzy Gadzinowski, ps. „Szary” i sześciu jego podkomendnych. Co wiemy o okolicznościach ich aresztowania?
- „Szary” został aresztowany w Łodzi 13 listopada 1945 r., razem z kilkoma innymi partyzantami. To nie był przypadek. Kilkanaście dni wcześniej ubecja zatrzymała Norberta Michalskiego, członka grupy „Szarego”, w jego domu w Płowcach. Wpadł jako pierwszy. Z akt sprawy wynika, że funkcjonariusze wydusili z niego informację o tym, gdzie przebywa Gadzinowski. Poza tym obiecali mu, że jak powie, to darują mu życie. Michalski nie miał jeszcze wtedy 18 lat (wyrok wykonano 6 dni przed uzyskaniem przez niego pełnoletności - przyp. red.) . Natomiast „Szary” obchodził osiemnaste urodziny 9 grudnia 1945 r., już w więzieniu.

- Ubecy oczywiście słowa dotrzymać nie zamierzali. Michalski, tak jak „Szary” i pięciu pozostałych partyzantów zostało skazanych na najwyższy wymiar kary.
- Pokazowy proces odbywał się w Bydgoszczy, w lutym 1946 r., w sali kina „Pomorzanin”. Komunistyczne władze bardzo starały się wykorzystać go propagandowo. Wstęp na salę był możliwy po kupieniu biletu. Członków grupy „Szarego” przedstawiano - tak na procesie, jak i w mediach - jako pos -politą bandę, przypisując akcje, w których Gadzinowski i jego żołnierze nie brali udziału. W śledztwie oskarżono ich o popełnienie 16 zabójstw. „Szary” przyznał się do tego, że osobiście zastrzelił „jednego Ruska”. W ciągu pięciu miesięcy działania (od czerwca do października 1945 r.) oddział przeprowadził ogółem kilkadziesiąt akcji; wykonywał m.in. wyroki śmierci na tych, którzy szczególnie gorliwie służyli nowej władzy, rozbrajał milicjantów i posterunki MO, prowadził rekwizycję pieniędzy i towarów. Jest faktem, że w tym samym czasie na Kujawach działała banda zwyczajnych rabusiów, która podszywała się pod popularną na tym terenie grupę Gadzinowskiego. Ich „skoki” szły na konto „Szarego”.

- W październiku 1945 r. w Piotrkowie Kujawskim zlikwidowano trzy osoby, których działania przyczyniły się do aresztowania członków podziemia. W tej akcji zginęła żona wójta, Waleria Wypych. Dlaczego? Czy w oddziale mógł być prowokator?
- Z dokumentów nie wynika, by Gadzinowski brał udział w tej akcji. Raczej jednak nie chodzi o prowokację, tylko o udział grupy akowskiej z Piotrkowa, która miała ten wyrok wykonać. Niestety, „Szaremu” z tej sprawy nie udało się wywikłać. Żona wójta została zabita w obronie własnej. Miała bowiem rozpoznać jednego z członków oddziału.

- Podobno Gadzinowski prosił Bieruta o ułaskawienie?
- Rzeczywiście, w aktach zachował się taki dokument. Nie pisał go „Szary”;pod prośbą widnieje tylko jego podpis. Może zrobił to adwokat albo któryś z funkcjonariuszy, widząc, jak młodym jest człowiekiem. Rodzina nie wyobraża sobie, by sam mógł zwrócić się o łaskę. Matka Jerzego długo nie wierzyła, że zabili jej syna.

- Jesienią IPN chce rozpocząć poszukiwania szczątków żołnierzy wyklętych na cmentarzu przy ul. Kcyńskiej. Wśród miejsc, które pani odnalazła, nie ma jednak grobu Jerzego Gadzinowskiego.
- Na razie brakuje jakichkolwiek śladów, które mogłyby naprowadzić na tę mogiłę, i jego towarzyszy również. Dotychczas udało się ustalić miejsca, w których pogrzebano prawie 50 członków podziemia niepodległościowego. Groby zlokalizowane są w dwóch sektorach:3-1 i 3-2. W odniesieniu do prawie 30 osób lokalizacja została precyzyjnie określona. Jest też 5 grobów imiennych, dzięki wcześniejszym zabiegom rodzin. Obecnie w tej części nekropolii znajduje się prawie sto współczesnych grobów. Będą musiały być na krótki czas rozebrane.

Hanka Sowińska

Zawodowe zainteresowania: zdrowie, medycyna, organizacja ochrony zdrowia, historia medycyny; historia ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych dziejów Bydgoszczy; udział w pracach różnych gremiów, których zadaniem jest ocalenie tego, co prof. Gerard Labuda nazywał "strumieniem wieków".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.