Martina z Serocka też potrzebuje bliźniaka

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Agnieszka Romanowicz

Martina z Serocka też potrzebuje bliźniaka

Agnieszka Romanowicz

Inicjatorem akcji rejestracji szpiku jest znajomy Martiny z Serocka - Wojciech Lucjan Chmieliński - który żyje dzięki przeszczepowi

- To było 10 lat temu - uściśla Wojciech Lucjan Chmieliński. - Spotkało mnie więcej szczęścia niż Martinę, bo ja miałem dawcę spokrewnionego, a ona musi szukać bliźniaka genetycznego wśród obcych. Chcę jej pomóc w tych poszukiwaniach, żeby spłacić swój dług.

W 2013 roku u Martiny Drzycińskiej zdiagnozowano chłoniaka (złośliwa choroba układu chłonnego połączona z obrzmieniem węzłów chłonnych i ewentualnym powiększeniem śledziony, wątroby, a także zajęciem szpiku kostnego). Dopiero w czerwcu 2015 roku stan zdrowia Martiny pozwolił na wykonanie autoprze-szczepu, który polega na pobraniu komórek macierzystych z krwi chorego. Początkowo wydawało się, że wszystko będzie dobrze, jednak nastąpił gwałtowny nawrót choroby. Teraz Martina ma ostatnią szansę na wygranie z chłoniakiem: przeszczep szpiku lub komórek macierzystych od dawcy niespokrewnionego.

Musi to być tzw. bliźniak genetyczny. Prawdopodobieństwo znalezienia go jest niewielkie. Jednak rośnie ono w miarę powiększania się liczby dawców szpiku.

Martina z Serocka też potrzebuje bliźniaka
Archiwum martiny drzycińskiej Martina Drzycińska z Serocka ma 37 lat. Chłoniaka zdiagnozowano u niej w 2013 roku.

Dlatego Chmieliński zainicjował dwie akcje rejestracji potencjalnych dawców szpiku, które odbędą się w gminie Pruszcz. Pierwsza w sobotę, 13 lutego, od godz. 10 do 16 w przychodni „Almedic” przy ul. Witosa 3 w Pruszczu. Druga w niedzielę, 14 lutego, w godz. 10 - 16 w Domu Kultury „Ostoja” przy u. Mickiewicza 1 w Serocku.

W Polsce zarejestrowanych jest ponad 927 tysięcy dawców, z czego w bazie fundacji DKMS (organizatora akcji w gminie Pruszcz) ponad 822 tysiące. Na całym świecie jest ich ponad 25 milionów.

- Apeluję do Czytelników z powiatu świeckiego, zwłaszcza z gminy Pruszcz i ościennych, żeby przybyli do Serocka albo Pruszcza - mówi Chmieliński. - Martina z mężem wychowują dwójkę małych dzieci. Marzyli o wybudowaniu domu i szczęśliwym życiu we czworo i wierzę, że to możliwe, ale trzeba im w tym pomóc. Wystarczy mieć ze sobą dokument z numerem PESEL.

Chmieliński uczula na to, że dawcy szpiku może kiedyś potrzebować każdy. W Polsce co godzinę ktoś dowiaduje się, że choruje na białaczkę.

- Znam kilka osób z gminy Pruszcz, które zmagają się z tą chorobą. Wystarczy dobrze się rozejrzeć, żeby zrozumieć, że problem jest bardzo blisko nas - mówi pan Wojciech. Piotr, mąż Martiny, poprosił o promocję akcji także okoliczne parafie. który poprosił o promocję akcji także okoliczne parafie.

Można również wesprzeć fundację DKMS darowizną na rachunek: PEKAO SA 92 1240 6292 1111 0010 5530 0549, bo rejestracja i przebadanie jednego potencjalnego dawcy szpiku kosztuje 250 zł.

Agnieszka Romanowicz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.