Ludzie znikają z domów. Wyganiają ich problemy

Czytaj dalej
Fot. Karolina Misztal
Marek Weckwerth

Ludzie znikają z domów. Wyganiają ich problemy

Marek Weckwerth

Wyszedł z domu i ślad po nim zaginął - taki komunikat publikuje najczęściej policja po zgłoszeniu zaginięcia przez najbliższą rodzinę.

W całej Polsce poszukuje się teraz 1095 zaginionych osób. Zwykle są po jakimś czasie są odnajdywane przez policję lub inne służby, ewentualnie sami wracają do domów. Powodów opuszczenia rodziny lub wręcz ucieczki jest mnóstwo. Latem sprzyja temu ciepła aura.

- Co prawda z naszych danych nie wynika wprost, że w letnie wakacje zwiększa się liczba zaginionych nastolatków, ale wiadomo, że ten okres sprzyja ucieczkom z domu - mówi Aleksander Zabłocki z Fundacji „Itaka” - Centrum Poszukiwania Ludzi Zaginionych, specjalista ds. projektów internetowych. - Tak się dzieje już pod koniec roku szkolnego, gdy niektórzy uczniowie są ganieni przez rodziców za złe oceny. Ryzyko ucieczki rośnie, gdy nastolatek nie znaduje akceptacji u rodziców, gdy pozostaje sam ze swym problemem i nie potrafi sobie z nim poradzić. Zatem ucieczka jest samodzielną próbą poradzenia sobie z tym problemem. Niestety rodzice często przyczyniają się do tego, że ich pociechy podejmują tak desperacki krok. Przecierają oczy, gdy już pociechy znikają.

Jak tłumaczy pan Aleksander, ucieczka to dopiero początek prawdziwych problemów, bowiem młody, niedoświadczony człowiek zwykle pojawia się w dużym obcym mieście i tam naraża na mnóstwo niebezpieczeństw. Może trafić na nieuczciwych czy wręcz złych i wyrachowanych ludzi, którzy wykorzystają jego naiwność.

Dlatego „Itaka” radzi, aby nigdy nie wahać się ze zgłoszeniem policji zaginięcia dziecka, młodzieńca, a także dorosłego członka rodziny. Nie trzeba czekać 24 godzin, bo policja ma obowiązek przyjąć zgłoszenie niezależnie od tego, ile czasu upłynęło do stwierdzenia zaginięcia. Zaginięcie można zgłosić osobiście na najbliższym komisariacie.

Pocedura przyjęcie zgłoszenia trwa około godziny, bo funkcjonariusz musi poznać jak najwięcej faktów dotyczących zaginięcia. Zgłaszający powinien mieć przy sobie zdjęcie zaginionego.

- Wizyta na policji jest pierwszym i najważniejszym krokiem w poszukiwaniu osoby - dodaje Aleksander Zabłocki. - To dlatego, że ta służba ma największe możliwości poszukiwania. Zaginieni odnajdują się podczas rutynowego legitymowania lub gdy mundurowy wypatrzy daną osobę w tłumie, na podstawie opublikowanego w policyjnej bazie wizerunku. W wakacje dużo pracy mają policjanci z dworcowych posterunków i często tam odnajdują młodzież uciekającą z domów.

Od roku 2013 w Warszawie działa kilkunastosobowy zespół policyjnego Centrum Poszukiwań Osób Zaginionych. Funkcjonariusze dysponują m.in. wyposażonym w kamerę dronem poszukiwawczym. Centrum wdrożyło platformę szybkiego przesyłu informacji w ramach systemu „Child Alert”, czyli poszukiwania dzieci. Informacja trafia do wszystkich mediów, w tym na miejskie elektroniczne tablice informacyjne oraz billboardy.

Zaginięcie można zgłosić także w „Itace”, która opublikuje zdjęcie i odpowiednią informację na swojej stronie internetowej. Fundacja prosi też prasę lokalną o publikację zawiadomienia.

Wolontariusze „Itaki” dyżurują przy Linii Wsparcia 7 dni w tygodniu i doradzają jak zorganizować poszukiwania na własną rękę oraz czego można oczekiwać od policji. W Fundacji można również uzyskać wsparcie psychologa, prawnika czy pracownika socjalnego.

Z telefonu stacjonarnego można dzwonić pod numer 22 654 70 70 i z komórkowego pod numer 22 654 70 70. W sprawie zaginionego dziecka lub nastolatka należy wykręcić numer 116 000 (taki sam funkcjonuje we wszystkich europejskich krajach). Można też wysłać informację mailową: biuro@zaginieni.pl.

Marek Weckwerth

Dziennikarz "Gazety Pomorskiej" specjalizujący się tematyce bezpieczeństwa ruchu drogowego, transportu, gospodarki oraz turystyki i krajoznawstwa. Zainteresowania: turystyka, rekreacja i sport, kajakarstwo, historia, polityka. Instruktor, komandor spływów i wypraw kajakowych, autor podręczników dla kajakarzy i setek artykułów prasowych z tego zakresu. Rekordzista Polski w pływaniu kajakiem rzekami pod prąd od ujścia do źródła. Magister nauk politycznych po uczelniach w Poznaniu i Bydgoszczy.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.