Ludzie z pasją. Jakub Chełminiak z Łochowa ma już plan na wakacje: będzie czytał, m.in., biografię Putina

Czytaj dalej
Fot. Nadesłane
Dorota Witt

Ludzie z pasją. Jakub Chełminiak z Łochowa ma już plan na wakacje: będzie czytał, m.in., biografię Putina

Dorota Witt

Jakub Chełminiak wraz z końcem roku szkolnego skończy 13 lat. Wie już, co będzie robił w wakacje: przede wszystkim będzie czytał. Szkolne lektury niekiedy go nudzą, a wtedy sięga najchętniej po literaturę faktu: biografie, książki podróżnicze. Rekordu w liczbie przeczytanych książek nie bije, rocznie dodatkowo sięga po kilka pozycji, ale bywa, że mają po ponad 800 stron, jak np. biografia Putina.

Zobacz wideo: Jedziesz na wakacje? Potrzebujesz szczepienia i certyfikatu.

- Jestem uczniem klasy 7 szkoły podstawowej w Łochowie niedaleko Bydgoszczy. Bardzo lubię czytać książki o tematyce przygodowej, podróżniczej, biograficznej. Uwielbiam pisać wszelkie wypracowania, wypowiedzi pisemne, artykuły. (...) Bardzo chętnie napisałbym artykuły do gazety na wskazany przez państwa temat, a także byłbym bardzo szczęśliwy, jeśli któreś z już przesłanych prac mogłaby znaleźć się w gazecie - takiego maila dostaliśmy od Jakuba Chełminiaka, naszego wyjątkowego czytelnika. Na dowód swoich zdolności nastolatek przesłał dwa napisane przez siebie teksty. Jeden to list do Érica-Emmanuela Schmitta. Jakub dzieli się w nim swoimi wrażeniami po lekturze „Oskara i pani Róży”.

Jakub z Łochowa przekonuje rówieśników, że warto czytać

A wrażenia ma, m.in., takie: Pańska opowieść o Oskarze bardzo wpłynęła na mój sposób myślenia o śmierci i odejściu z tego świata. Nadała temu dotąd bardzo unikanemu tematowi duże znaczenie w czasie, kiedy jeszcze żyjemy, bo pozwala zrozumieć, jak ważne jest wykorzystanie danego nam czasu na Ziemi do zrobienia czegoś ważnego, znaczącego i docenienia każdej chwili.

Wolny czas Jakub wykorzystuje przede wszystkim na czytanie. I tak jest, odkąd pamięta.

- Kiedy ja i mój brat byliśmy mali, wolne wieczory mijały nam na rodzinnym czytaniu w łóżku - opowiada Jakub. - Najpierw czytał nam tata, a gdy trochę podrośliśmy i opanowaliśmy tę sztukę, czytaliśmy na zmianę - każdy po stronie. Bajek pisanych specjalnie dla dzieci chyba w ogóle nie czytałem. Tata zaszczepił w nas miłość do książek, czytając nam „Złoto Gór Czarnych". To trylogia autorstwa Krystyny i Alfreda Szklarskich. Opowiada o dziejach Indian z plemienia Santee Dakotów na przestrzeni kilku pokoleń. Potem był „Winnetou", książka Karola Maya o przygodach syna wodza Inczu-czuny. Kiedy już sam sięgałem po książki, zacząłem właśnie od całej serii o przygodach Winnetou.

Nastolatek ze szkoły w Łochowie czyta biografię Putina

Choć szkolne lektury niekiedy go nudzą, czyta wszystkie. Średnie ocen 5,9 nie wzięła się przecież znikąd. Ale literackie zainteresowania Jakuba ewoluowały. Dalej fascynują go losy dzikich ludów, ale już w wersji non fiction.

- Ostatnio czytałem całą serię książek o Indianach z Ameryki Południowej, która napisał Wojciech Cejrowski. Jego poglądy bywają kontrowersyjne, nie ze wszystkimi można się zgodzić, ale oddać trzeba autorowi to, że świetnie pokazuje życie i zwyczaje plemion, które poznał. Najbardziej intryguje mnie to, że dotarł do zakątków świata nieskażonych jeszcze cywilizacją i potrafił na tyle wejść w życie mieszkających tam ludzi, by poznać ich codzienność. To właśnie literatura faktu jest dla mnie najciekawsza, nie lubię fantastyki. Aktualnie czytam biografię Putina. Lektury pozwalają poznać lepiej, jak funkcjonuje świat i dlaczego decyzje podejmowane przez rządzących krajami są takie, a nie inne. Taką wiedzę daje książka „Wowa, Wołodia, Władimir” napisana przez dziennikarkę Katarzynę Kurczab-Redlich, długoletnia korespondentkę z Rosji. Biografia zaczyna się rozdziałem opisującym jego dzieciństwo. Dla wielu mogłoby to być bez znaczenia, ale to właśnie od tego okresu w życiu człowieka zależą w dużej mierze podejmowane przez niego decyzje w dorosłości. Czytając, odruchowo porównywałem nawet dzieciństwo Putina ze swoim. Nie znalazłem nic, co byłoby podobne. Książka jest pełna biograficznych ciekawostek. Od 3 do 10 roku życia mieszkał w Gruzji, w miejscowości oddalonej o 30 kilometrów od Gori - miasteczka, w którym urodził się Józef Stalin. Dziś wielu ocenia, ze tych przywódców znów dzieli niewiele...

- Zacząłem naukę chińskiego ze względu na to, że jest on uważany za szczególnie trudny, a ja zawsze chciałem zrozumieć tę mowę. Może być to bardzo przydatne w moim dorosłym życiu - mówi.

Po trudnym roku szkolnym nastolatek czeka już na wakacje. Latem będzie... czytał. Ale też spędzał czas z bratem - pograją w planszówki (najchętniej Monopoly), pograją w badmintona, pojadą do dziadków, a z rodzicami nad morze.

Jakub przesłał nam jeszcze jeden tekst. To przemówienie kierowane do rówieśników, w którym punktuje, dlaczego warto czytać książki. Na przykład, dlatego: po przeczytaniu wielu książek poszerzamy swój horyzont myślenia i jesteśmy w stanie spojrzeć na wiele tematów bardziej rzeczowo. Ponadto, na co wskazują badania naukowe pod kierownictwem Anvi Bavishi z Uniwersytetu Yale, czytanie książek wydłuża nasze życie! Czyż nie jest to wspaniałe!? Okazało się, że osoby spędzające z książką przynajmniej 3,5 godziny tygodniowo, średnio żyją dłużej o dwa lata!

Dorota Witt

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.