Liczba bielików powiększyła się ośmiokrotnie!

Czytaj dalej
Fot. Marcin Nawrocki - www.polandwildlife.com
Agnieszka Romanowicz

Liczba bielików powiększyła się ośmiokrotnie!

Agnieszka Romanowicz

Lasy, parki krajobrazowe i wolontariusze od lat troszczą się o strefy lęgowe ptaków, dzięki temu ich liczebność w Polsce widocznie rośnie!

Orły mają w Polsce specjalne poważanie. Opiekują się nimi służby i wolontariusze, w tym Komitet Ochrony Orłów (KOO), który istnieje od 1981 r.

Płoszyli je leśnicy

Mariusz Tkacz, koordynator KOO w naszym województwie, wydał książkę „Kontrola stref lęgowych szponiastych”. 11 grudnia zaprezentował ją w ośrodku kultury w Osiu. Egzemplarze z autografem autora goście dostawali za darmo.

We wstępie książki wyjaśnia on ideę tworzenia stref: „W latach 60. nastąpił gwałtowny spadek liczebności ptaków szponiastych. Przyczyny były złożone, ale do szczególnie niebezpiecznych zjawisk należało zaliczyć niekorzystne zmiany w rolnictwie, stosowanie środka DDT, czy tez płoszenie ptaków w bezpośrednich okolicach gniazd. Najczęstszą przyczyną opuszczania lasów przez ptaki były prace leśne wykonywane zbyt blisko gniazda. Ornitolodzy i leśnicy zrozumieli, że ochrona lęgów jest konieczna. Wydzielili pewien obszar wokół gniazda, który został wyłączony z prac leśnych, żeby zapewnić ptakom spokój w czasie lęgów. W ten to sposób powstały strefy ochronne.”

Nadleśnictwo Osie wyodrębniło pięć stref ochronnych bielika. Ich gniazda mogą mieć nawet dwa metry wysokości. Najczęściej są budowane na koronach so
Archiwum Mariusza Tkacza Mariusz Tkacz zajmuje się ornitologią od 2004 roku. Nie tylko obserwuje ptaki, ale też filmuje („Ekologiczne echa”).

Dawid Warzyński, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Osie, pochwalił się strefami utworzonymi na ich terenie: - Cztery strefy ochronne bociana czarnego, po jednej kani i rybołowa oraz pięć bielików - wyliczył. Nie można podawać, gdzie dokładnie się one znajdują. Tkacz wyjaśnia w swojej książce, że wykorzystują to pseudo fotograficy, którzy dla przyjemności sfotografowania ptaków na gnieździe szkodzą im. Dlatego znak „Ostoja zwierzyny, wstęp wzbroniony” nie sprawdza się dobrze. - Lepszy byłby „Uwaga żmije”, „Uwaga kleszcze”, sugeruje Mariusz Tkacz.

Sztuczkę taką zastosowano już w Tatrach, gdzie w rejonie gniazda orła przedniego pojawiło się ostrzeżenie: „Uwaga! Niebezpieczeństwo spotkania z niedźwiedziem”.

O tym, że warto tworzyć strefy ochronne i o nie dbać, świadczą liczby. W latach 80. ubiegłego wieku liczebność bielika wynosiła 150-100 par, a w tej chwili jest ich ponad tysiąc.

„Rozbudowane gniazdo bielika może mieć nawet do dwóch metrów wysokości. Bielik buduje je z grubych gałęzi. Ulokowane jest w górnej partii korony drzewa, najczęściej sosny.”

O książkę można pytać wydawcę: Wdecki Park Krajobrazowy w Osiu.

Agnieszka Romanowicz

Bardzo lubię pisać i jestem wyczulona na krzywdę - to główne powody, dla których zostałam dziennikarką. Na co dzień piszę o wszystkim, a moje działki w „Gazecie Pomorskiej” to zdrowie psychiczne, uchodźcy, gaz łupkowy i pszczelarstwo. Interesuję się architekturą i kocham wieś.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.