Małgorzata Wąsacz

Leki nam nie przepadną

Leki nam nie przepadną Fot. archiwum Polska Press
Małgorzata Wąsacz

W aptece nie ma wszystkich leków z Twojej recepty? Poproś lekarza, by ją rozpisał.

Brat naszej Czytelniczki z gminy Koronowo będzie miał amputowaną nogę. Zwija się z bólu, leży w łóżku. Dlatego też Czytelniczka pojechała do szpitala, do lekarza chirurga specjalisty, po recepty dla brata. Dostała jedną receptę, na której były zapisane leki przeciwbólowe i opatrunki jałowe z symbolem. Objechała kilka aptek, ale nigdzie nie było tych konkretnych opatrunków. - Nie chciałam realizować tylko części recepty, bo straciłabym możliwość wykupienia tych opatrunków. Mieszkam na wsi, do szpitala mam daleko. Chyba pójdę do lekarza pierwszego kontaktu w mojej przychodni i poproszę o podzielenie recepty, czyli rozpisanie na jednej leków przeciwbólowych, a na drugiej opatrunków. Tylko czy jest to zgodne z prawem? - pyta nasza Czytelniczka.

Barbara Nawrocka, rzecznik prasowy Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia, wyjaśnia, że w sytuacji opisanej przez Czytelniczkę lekarz POZ może, ale nie musi, rozpisać leki i opatrunki przepisane przez lekarza chirurga na różnych receptach. - Jeśli się zgodzi, powinien receptę od chirurga dołączyć do dokumentacji medycznej brata tej pani z adnotacją, że na prośbę pacjenta rozpisał leki na dwóch receptach. Czytelniczka powinna zamówić wizytę domową do brata, jeśli jest on leżący. Lekarz POZ, oceniając stan zdrowia pacjenta w oparciu o swoją wiedzę medyczną, wypisze receptę na leki i opatrunki, które uzna za właściwe dla pacjenta - mówi Barbara Nawrocka.

Czytelniczka „Pomorskiej” z gm. Koronowo miała kłopot ze zrealizowaniem recepty od chirurga specjalisty. Były na niej zapisane leki przeciwbólowe oraz opatrunki jałowe z symbolem. Niestety, tych opatrunków nie można było dostać w aptekach.

Nasza Czytelniczka może poprosić lekarza pierwszego kontaktu o rozpisanie wspomnianych leków i opatrunków na osobnych receptach. - Lekarz POZ może, ale nie musi się zgodzić na taką prośbę pacjenta - zaznacza Barbara Nawrocka, rzecznik prasowy Kujawsko-Pomorskiego Oddziału NFZ w Bydgoszczy.

Głos mieszkanki gm. Koronowo pojawił się we wczorajszej rubryce „Gazeta, słucham”. Spotkał się z dużym odzewem ze strony innych Czytelników. - Ja również niedawno miałem kłopot ze zrealizowaniem recepty. Specjalista kardiolog na jednej recepcie zapisał mi cztery leki. Trzy bez problemu dostałbym w aptece przyszpitalnej. Niestety, czwartego tam nie było. Podziękowałem pani magister za fatygę i wyszedłem z apteki. Nie chciałem brać trzech leków, bo ten ostatni by mi przepadł. Dobrze, że do lekarza zawiózł mnie syn. Był już po pracy, więc miał czas na objechanie kilku aptek na Bartodziejach. Dopiero w piątej udało nam się wykupić wszystkie zapisane leki - opowiada pan Zdzisław, nasz prenumerator z Bydgoszczy.

Podobne doświadczenia miała pani Maryla z Grudziądza. - Dopiero w trzeciej aptece udało mi się dostać zapisany przez lekarza lek na nadciśnienie. Dobrze, że wszystkie apteki są na moim osiedlu - słyszymy.

Pani Czesława ze wsi Bożejewiczki w gm. Żnin dodaje: - Gdy ktoś mieszka w dużym mieście, to dla niego wielkim kłopotem nie będzie odwiedzenie jednej, dwóch czy nawet trzech aptek. Ja do Żnina mam kawałek, a tam jest znacznie mniej aptek niż na przykład w Bydgoszczy czy Inowrocławiu. Dlatego też nauczona doświadczeniem zawsze proszę lekarza w pobliskim ośrodku zdrowia, by na każdy lek dawał mi osobną receptę. Na początku pan doktor trochę kręcił nosem. Pewnie pomyślał, że stara baba sobie wymyśla. Dopiero jak mu powiedziałam, że nie chcę robić kłopotu córce, która będzie realizować te recepty, to przyznał mi rację.

Zgodnie z rozporządzeniem w sprawie recept lekarskich, lekarz może przepisać na jednej recepcie do pięciu leków gotowych lub środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego albo wyrobów medycznych. - Najczęściej lekarze wiedząc, że któraś z przepisanych pozycji jest trudno dostępna w aptekach, sami wypisują ją na osobnej recepcie, aby pozostałe leki można było wykupić wcześniej - zaznacza Barbara Nawrocka.

Pamiętajmy, że receptę musimy zrealizować w ściśle określonym czasie. Najczęściej ważność recepty wynosi 30 dni od daty jej wystawienia lub od wyznaczonej daty realizacji - jeśli taka została określona na recepcie.

Od tej reguły są jednak wyjątki i w przypadku niektórych leków termin realizacji recept może być krótszy (np. na antybiotyki) lub dłuższy (np. na preparaty immunologiczne).

Termin realizacji wystawionych recept nie może przekroczyć:

Po upływie wspomnianych wyżej terminów recepta traci ważność. Może się zdarzyć, że lekarz, wypisując receptę, pomyli się np. w numerze PESEL pacjenta czy dawkowaniu leku.

Wówczas może na recepcie nanieść poprawkę. W miejscu dokonanej zmiany lekarz ma obowiązek umieścić swój podpis i pieczątkę imienną. W przeciwnym razie farmaceuta nie zrealizuje błędnej recepty. Niestety, takie przypadki dosyć często się zdarzają w aptekach w naszym regionie.

Małgorzata Wąsacz

W swoich artykułach podejmuję tematykę dotyczącą turystyki, telekomunikacji, rynku pracy oraz gospodarki. Przygotowuję też artykuły do dodatku historycznego "Album bydgoski" oraz do miesięcznika dla prenumeratorów "Pasje". Historia Bydgoszczy mnie fascynuje. Uwielbiam słuchać wspomnień Czytelników - rodowitych bydgoszczan - oraz oglądać zdjęcia z ich domowych albumów. Staram się pomagać Czytelnikom interweniując w ich sprawach. Prywatnie kocham podróże - te bliższe i dalsze. Niestety, na razie ze względu na pandemię koronawirusa tylko palcem po mapie.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.