Kuracjusz zapłaci za skrócenie pobytu w sanatorium

Czytaj dalej
Fot. Dawid Łukasik
Małgorzata Wąsacz

Kuracjusz zapłaci za skrócenie pobytu w sanatorium

Małgorzata Wąsacz

Czytelniczka skarży się, że będzie musiała zapłacić 160 zł, bo dwa dni wcześniej wyjedzie z uzdrowiska. NFZ: - Ta opłata jest zgodna z prawem.

Pani Wanda z pow. inowrocławskiego (nazwisko do wiadmości redakcji - dop. red.) w sobotę wyjedzie do sanatorium. - Czekałam ponad dwa lata. Ucieszyłam się, że przypadł mi termin październikowy, gdy jest szansa na ładniejszą pogodę. Kilka dni temu dowiedziałam się, że ze względu na ważną uroczystość rodzinną, muszę wrócić z uzdrowiska dwa dni wcześniej. Zadzwoniłam tam i zapytałam, czy to jest możliwe. Usłyszałam, że tak, ale będę musiała zapłacić 160 złotych - po 80 za każdy dzień wyjazdu przed upływem terminu. Przypomniało mi się, że sąsiadka opowiadała, że kiedyś również musiała wcześniej wrócić z sanatorium i nic z tego powodu nie płaciła. Jak to więc jest z tymi opłatami? - pyta nasza Czytelniczka.

Kasują średnio 70-90 zł za każdy dzień

Barbara Nawrocka, rzecznik Kujawsko-Pomorskiego Oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia w Bydgoszczy, wyjaśnia, że zgodnie z prawem turnus w sanatorium trwa 21 dni. Rozpoczyna się pierwszego dnia pobytu od godz. 14, a kończy o godz. 12 ostatniego dnia. Tak zapisano w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 23 lipca 2013 roku w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia uzdrowiskowego.

Na jakiej podstawie pobierane są takie oplaty? Czy można ich uniknąć? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 65% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Małgorzata Wąsacz

W swoich artykułach podejmuję tematykę dotyczącą turystyki, telekomunikacji, rynku pracy oraz gospodarki. Przygotowuję też artykuły do dodatku historycznego "Album bydgoski" oraz do miesięcznika dla prenumeratorów "Pasje". Historia Bydgoszczy mnie fascynuje. Uwielbiam słuchać wspomnień Czytelników - rodowitych bydgoszczan - oraz oglądać zdjęcia z ich domowych albumów. Staram się pomagać Czytelnikom interweniując w ich sprawach. Prywatnie kocham podróże - te bliższe i dalsze. Niestety, na razie ze względu na pandemię koronawirusa tylko palcem po mapie.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.