"Kujawy na rowerze", czyli podróżnicy z Brześcia Kujawskiego w trasie [zdjęcia]

Czytaj dalej
Fot. FF, KC
Renata Kudeł

"Kujawy na rowerze", czyli podróżnicy z Brześcia Kujawskiego w trasie [zdjęcia]

Renata Kudeł

Na początku sierpnia celem Kamila i Filipa były Tatry. Objechali je dookoła, a potem weszli na Rysy. Zaczynali podróż w ulewnym deszczu.

Podróżowanie jest brutalne. Zmusza cię do ufania obcym i porzucenia wszelkiego co znane i komfortowe. Jesteś cały czas wybity z równowagi. Nic nie należy do ciebie poza najważniejszym powietrzem, snem, marzeniami, morzem i niebem.

Ten cytat Cesare Pavese przyświeca ich podróżniczemu blogowi. Filip Piotrowski i Kamil Czarnecki to mieszkańcy Brześcia Kujawskiego, którzy upodobali sobie podróżowanie rowerami. Często łączą to podróżowanie z akcjami charytatywnymi lub z pielgrzymowaniem. Tak było w przypadku poprzednich podróżniczych wypraw. "Anioły dookoła Polski", rowerowa pielgrzymka do Santiago de Compostela, czy ich najnowsze dokonanie - rajd dookoła Tatr z wejściem na Rysy.

Tak, tym razem ich celem były, jak podkreślają, nasze polskie, niezwykle piękne Tatry. Wyzwaniu sprostali, choć zaczynali podróż 6 sierpnia w ulewnym deszczu. Potem było już lepiej. Po trzech dniach jazdy na rowerze szczęśliwie ukończyli "Rajd dookoła Tatr". Po pokonaniu ponad 210 km w górzystym terenie zmierzyli się z najwyższą górą Polski. We wtorek 9 sierpnia weszli na "Dach Polski" - zdobyli Rysy (2499 m. n. p. m.). Fragmenty wyprawy i wejście na Rysy uwiecznili na dziesięciominutowym filmie wideo, który można obejrzeć na blogu "Kujawy na rowerze".



Kim są? Filip Piotrowski to miłośnik turystyki rowerowej, w nogach ma tysiące przejechanych kilometrów, brał udział w takich projektach jak: "Anioły dookoła Polski" charytatywna wyprawa wzdłuż granic kraju (3211 km), na koncie ma także wyprawy rowerowe po krajach Europy Południowej (Słowacja, Austria, Czechy), jest organizatorem wielu rajdów i wycieczek rowerowych na terenie gminy Brześć Kujawski. Jest także licencjonowanym przewodnikiem TTPiK.

Kamil Czarnecki to maniak rowerowy. Jak wiedzą ci, którzy go znają, głowę ma ciągle w chmurach. Jest gospodarzem strony www.kujawynarowerze.pl

Bakcylem podróży zaraził się od Filipa. Wspólnie pokonali 3211 km objeżdżając Polskę wzdłuż jej granic. Jest wciąż głodny rowerowych wrażeń. Od niedawna działa jako operator filmowy.

Co radzą tym, którzy chcą iść w ich ślady?

Mówią: - Chcesz mieć świat jak na dłoni? Zacznij go zwiedzać z "poziomu" dwóch kółek, a zobaczysz więcej. Bo takich wspomnień nikt nam nie zabierze.

Młodzi podróżnicy, wspólnie z Brzeskim Centrum Kultury, zainicjowali cykl spotkań "Robinsonada". Przyjeżdżają na nie do Brześcia podróżnicy z całej Polski. Cykl spotkań "Robinsonada" przyciągnął uwagę wielu mieszkańców gminy. Opowiadano w nim o podróżach po Europie, Azji, Ameryce Południowej. Rowerzyści z Brześcia opowiadali też o sobie.

W cyklu spotkań wystąpili ze swoimi opowieściami m.in. Barbara i Wojciech Rybiccy, którzy przedstawili wrażenia i fotografie z wyprawy do Argentyny ("Argentyna naszych marzeń"), "Brzeskie Camino de Santiago" - to spotkanie z Filiem i Kamilem.
W 2015 roku były także spotkania: "Pieszo dookoła Polski" Michała Gontaszewskiego, "Azja w 100 dni" Adriana Kubali i Marcina Zimona, "Życie nad Amazonką" Emilii Wojtczak, "Pieszo dookoła Bajkału" - opowieść Michała Gontaszewskiego.

W październiku 2015 roku postanowili, że włączą się w akcję zbiórki krwi na rzecz Tomasza Michałowskiego (wszystko pod nazwą: "Cały Brześć oddaje krew w rytmie rocka zbiórka krwi na rzecz Tomasza Michałowskiego").

Biorą udział w akcjach charytatywnych

Brzeskie Centrum Kultury poinformowało, że do oddania krwi zgłosiło się 55 osób, natomiast 38 krew de facto oddało. Podczas zbiórki zorganizowano również koncert zespołu Leslau i Qualia. Z fantów i ciast uzyskano wówczas 1637 zł, które przekazano Tomkowi.

Rowerowa Pielgrzymka z Brześcia Kujawskiego do Santiago de Compostela (Hiszpania) to 62 dni podróży, 3660 km. Z tego wydarzenia też są fotorelacje na blogu "Kujawy na rowerze". Były też relacje na żywo. Trzecim uczestnikiem wyprawy był Patryk Wypyszewski. Z grupą związany jest też Marcin Czarnecki, który jazdą na rowerze "zaraził się" od Kamila.

Tego nie da się opowiedzieć w kilku zdaniach

- Tej wyprawy nie da się pisać w kilku słowach, czy zdaniach - mówi Filip.

To po prostu trzeba przeżyć. Była to świetna lekcja życia, najlepsze wakacje, które człowiek jest w stanie przeżyć.

- Oczywiście, że to wszystko zostało w nogach. Byliśmy strasznie zmęczeni, ale szczęśliwi. Nie każdy jest w stanie przejechać tyle kilometrów, żyć, jeść, spać w różnych warunkach tyle dni. Wyprawa przeszła do rangi niezapomnianych i staraliśmy się ją dobrze opowiedzieć na Robinsonadzie. Ale nie tylko!

Bardzo chętnie spotykają się w uczniami lokalnych szkół, ale także placówek oświatowych we Włocławku. Brzeskie Centrum Kultury, władze miasta oraz wielu ludzi dobrej woli pomagają im w realizacji marzeń, jakim i są podróże na rowerze. - Jesteśmy im wdzięczni - mówią Filip i Kamil.

Zapewne podróżnicy mają już kolejne plany wypraw. Na pewno nie zabraknie im na nie i sił, i pasji.

Renata Kudeł

Najchętniej zajmuję się kulturą, sztuką, edukacją. Najciekawsi w mojej pracy są ludzie - ci mniej i bardziej znani, ale mający w życiu coś, co ich wyróżnia. Pasję, talenty, chęć niesienia pomocy innym. Najpiękniejsi są cisi bohaterowie, nawet ci niedzisiejszy, niemedialni. Pisać o nich to przywilej tego zawodu.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.