Ksiądz Arkadiusz H. z Pleszewa, bohater „Zabawy w chowanego”, podejrzany o molestowanie jednej osoby. Sprawy innych ofiar się przedawnią

Czytaj dalej
Łukasz Cieśla

Ksiądz Arkadiusz H. z Pleszewa, bohater „Zabawy w chowanego”, podejrzany o molestowanie jednej osoby. Sprawy innych ofiar się przedawnią

Łukasz Cieśla

Ksiądz Arkadiusz H. z diecezji kaliskiej, którego pedofilię ujawniono w filmie „Zabawa w chowanego” braci Sekielskich, usłyszał zarzuty w prokuraturze w Pleszewie. Dotyczą molestowania seksualnego 20 lat temu. Ofiarą jest Bartłomiej, dorosły syn organisty z Pleszewa. - Ofiar jest znacznie więcej, około 7-10 osób, ale pozostałe sprawy prawdopodobnie zostaną umorzone. Powodem jest fakt przedawnienia ścigania przestępstw, które ksiądz popełnił na szkodę innych chłopców, obecnie dorosłych już mężczyzn. Oni są nieco starsi od Bartłomieja – zaznacza adw. Artur Nowak, pełnomocnik ofiar księdza Arkadiusza H.

Wyemitowany w sobotę film „Zabawa w chowanego”, dotyczący pedofilii w polskim Kościele, ujawnił kolejnego księdza molestującego chłopców. Ofiarami księdza Arkadiusza H. pełniącego posługę w różnych parafiach na południu Wielkopolski, mieli paść m.in. dwaj braci z Pleszewa, synowie tamtejszego organisty. W filmie opowiedzieli, że przed laty ksiądz Arkadiusz H. jako „przyjaciel rodziny”, odwiedzał ich dom rodzinny i molestował. Rodzice o niczym nie wiedzieli.

Zobacz film "Zabawa w chowanego" braci Sekielskich

Sprawa karna księdza Arkadiusza H.: przesłuchano 35 świadków, ale ksiądz usłyszał zarzuty tylko za skrzywdzenie jednego chłopca

Pod koniec 2018 roku młodszy z braci, Bartłomiej, zawiadomił prokuraturę o zachowaniach księdza sprzed 20 lat. Postępowanie wszczęto w prokuraturze w Pleszewie. Księdzu postawiono zarzuty we wrześniu 2019 roku. Z naszych informacji wynika, że ksiądz Arkadiusz H. podczas przesłuchania nie przyznał się do winy. Sprawa karna wciąż jest prowadzona w prokuraturze.

- W śledztwie przesłuchano 35 świadków, niektórych wielokrotnie, zgromadzono liczne opinie biegłych i materiał dowodowy w postaci nagrań obciążających duchownego. Efektem postępowania jest również ujawnienie kolejnych sześciu osób, wobec których Arkadiusz H. miał się ponad 20 lat temu dopuścić przestępstw o charakterze seksualnym

– poinformowała Prokuratura Krajowa w komunikacie, który pojawił się po emisji filmu "Zabawa w chowanego".

Co z kolejnymi ofiarami księdza?

- Niestety, bardzo prawdopodobne, że zostanie oskarżony tylko o molestowanie młodszego z braci. Sprawa molestowania starszego brata, jak i pozostałych ofiar księdza H., wyglądają na przedawnione. Wiem w tej chwili o 7-10 ofiarach księdza Arkadiusza H., ale niewykluczone, że zgłoszą się kolejne. Po filmie „Zabawa w chowanego” zgłaszają się różne osoby z poszczególnych parafii i opowiadają swoje historie – mówi adw. Artur Nowak, pełnomocnik braci z Pleszewa.

W 2016 roku ksiądz Arkadiusz H., w rozmowie z rodzicami innego chłopca, przyznał się do molestowania. Powiedział, że sam również był napastowany

O ile w śledztwie prokuratury ksiądz Arkadiusz H. nie przyznaje się do winy, to w innej sytuacji przyznał się do molestowania. W filmie „Zabawa w chowanego” ujawniono nagranie z 2016 roku. Doszło wtedy do konfrontacji księdza Arkadiusza H. z rodzicami innego chłopca, którego w przeszłości molestował. Z nagranej rozmowy wynika, że ksiądz przyznał się do molestowania, „do słabości”, przepraszał rodziców chłopca.

Czytaj więcej: Ksiądz Arkadiusz H. przyznaje się do molestowania i mówi, że "szatan na różne sposoby próbuje zniszczyć to, co najdoskonalsze"

Rodzice tej ofiary księdza Arkadiusza H., w 2016 roku zgłosili się również do biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka, ale jak wynika z nagranej rozmowy między nimi a biskupem, Edward Janiak nie był zainteresowany dłuższą rozmową. Dążył do szybkiego zakończenia spotkania, rodziców ofiary nazwał „osobami trzecimi” i polecił, by do kurii zgłosił się ich syn.

- Rodzice tego chłopca byli zdruzgotani po spotkaniu z biskupem Edwardem Janiakiem. Jako osoby wierzące liczyły na jego pomoc i zrozumienie. Przyszli do niego bez syna, który wskutek molestowania przez księdza Arkadiusza H. znajdował się w bardzo złej kondycji psychicznej. Ale biskup pokazał im drzwi. Mało tego, biskup Janiak nie zawiadomił Watykanu o sprawie księdza H., choć obligowały go do tego przepisy kościelne. Mówią one o tym, że każda uprawdopodobniona informacja o molestowaniu skutkuje wszczęciem postępowania. Ale biskup Janiak nie zawiadomił Stolicy Apostolskiej i załatwił sprawę po swojemu, przenosząc księdza na inną parafię

– przekonuje adw. Artur Nowak, pełnomocnik ofiar księdza Arkadiusza H.

Biskup kaliski Edward Janiak zostanie ukarany za tuszowanie afery pedofilskiej we własnej diecezji?

Postawą biskupa kaliskiego Edwarda Janiaka po sobotniej emisji filmu zainteresował się prymas Polski abp Wojciech Polak. Stwierdził, że zwróci się do Watykanu o wszczęcie postępowania „dotyczącego zaniechania wymaganego prawem działania”.

Tymczasem biskup kaliski Edward Janiak nie ma sobie niczego do zarzucenia. Taki wniosek płynie z lektury sobotniego oświadczenia kurii w Kaliszu.

Czytaj więcej: Kuria Diecezjalna w Kaliszu wydała oświadczenie po filmie "Zabawa w chowanego" braci Sekielskich

W 2016 roku, gdy biskup Janiak dowiedział się o sprawie od rodziców jednej z ofiar, szybko przeniósł księdza Arkadiusza H. z jego ówczesnej parafii w Chwaliszewie pod Krotoszynem. Zdezorientowani parafianie z Chwaliszewa, w dwóch autobusach, pojechali wówczas do kurii w Kaliszu, chcąc prosić biskupa o przywrócenie księdza Arkadiusza H. Przed spotkaniem byli bojowo nastawieni, ale po wyjściu od biskupa nie byli już zbyt rozmowni. Potem opowiadali, że biskup Janiak podczas rozmowy z kilkoma mieszkańcami Chwaliszewa, kazał im złożyć przysięgę. Gdy to zrobili powiedział im w tajemnicy, że powodem odwołania Arkadiusza H. są zarzuty o nadużycia seksualne.

Czytaj więcej: Mieszkańcy Chwaliszewa bronili księdza Arkadiusza H. Publicznie nikt nie powiedział, jakie były przyczyny jego nagłego odwołania z parafii

Decyzją biskupa Janiaka, Arkadiusz H. w 2016 roku trafił z Chwaliszewa do Skalmierzyc jako "ksiądz rezydent". Potem, w 2017 roku został kapelanem w szpitalu w Kaliszu. W 2019 roku, dopiero po wszczęciu śledztwa przez prokuraturę, został suspendowany i nie może odprawiać mszy świętych. Postępowanie kanoniczne, wskutek którego został zawieszony, wszczęto później niż prokuratura.

Adw. Artur Nowak: kurii kaliskiej i biskupowi Janiakowi nie można ufać. Bulwersuje mnie, że prokuratura przekazała im akta śledztwa

W sprawie pojawiła się jeszcze jedna kontrowersja. Kuria zainicjowała postępowanie kanoniczne później niż prokuratura, choć o sprawie wiedziała znacznie wcześniej. Kuria dostała też z prokuratury akta śledztwa dotyczące podejrzanego księdza. Bulwersuje to adwokata reprezentującego ofiary.

- Kuria dowiedziała się o działaniach prokuratury, bo najpierw prokuratura zwróciła się do niej o akta osobowe księdza. Później kuria zwróciła się do prokuratury o akta śledztwa. Formalnie przepisy pozwalają, by w uzasadnionych przypadkach przekazać kopię dokumentów osobom trzecim. Ale w tej sprawie takie przekazanie akt kaliskiej kurii mnie bulwersuje. Przecież jest to kuria, której nie można ufać. Od 2016 roku wiedziała o przestępstwach księdza Arkadiusza H. i poza przeniesieniem na inną parafię, nie zrobiła nic więcej. Kuria kaliska mogła być zainteresowana poznaniem akt, by poznać szczegóły w sprawie, w której sama zawiniła i nie wykazała empatii wobec ofiar

– mówi adw. Artur Nowak.

Dlaczego prokuratura przekazała kurii akta sprawy księdza Arkadiusza H.? Prokurator Bernadeta Kudrykiewicz z Pleszewa odesłała nas do Macieja Melera, rzecznika Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wlkp. W poniedziałek prokurator Meler odebrał telefon, poprosił o kontakt nieco później, po czym przez resztę dnia nie odbierał naszych telefonów.

Zainteresował Cię ten artykuł? Szukasz więcej tego typu treści? Chcesz przeczytać więcej artykułów z najnowszego wydania Głosu Wielkopolskiego Plus?

Wejdź na: Najnowsze materiały w serwisie Głos Wielkopolski Plus

Znajdziesz w nim artykuły z Poznania i Wielkopolski, a także Polski i świata oraz teksty magazynowe.

Przeczytasz również wywiady z ludźmi polityki, kultury i sportu, felietony oraz reportaże.

Pozostało jeszcze 0% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Łukasz Cieśla

Komentarze

1
Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Rafał M

Nie wierzę czy ci rodzica byli ślepcami. Dramat. 17 lat służyłem w kościele i nie wyobrażam sobie aby ktoś mnie dotknął.
I nie spotkałem żadnego zboczeńca.
Jak nie będziemy wspierać normalnych tradycyjnych rodzin tylko się rozwodzić to będzie wszędzie problem.

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.