Krystian Rempała. Żużel, gitara, rysunki i marzenia o Hollywood [zdjęcia, wideo]

Czytaj dalej
Fot. Artur Gawle
Katarzyna Janiszewska, Andrzej Skórka

Krystian Rempała. Żużel, gitara, rysunki i marzenia o Hollywood [zdjęcia, wideo]

Katarzyna Janiszewska, Andrzej Skórka

W piątek na cmentarzu w tarnowskich Mościcach rodzina, koledzy, przyjaciele, zawodnicy i kibice żużla pożegnali Krystiana Rempałę.

Urodził się 1 kwietnia 1998 roku. Piąty zawodnik z klanu Rempałów. Do egzaminu na licencję żużlowca podszedł w wieku 15 lat. Zdał za pierwszym razem. W poważnym ściganiu zaistniał w sezonie 2015. Niedawno podpisał nowy kontrakt z Unią Tarnów. W czerwcu 2014 r. spełniło się największe marzenie taty Krystiana: wystartowali razem w jednym biegu, w jednej drużynie. Wygrali.

Żużlowa krew

Krzesło w parku maszyn ustawiał tak, że siedząc na nim, widział tylko ścianę swojego boksu. To pomagało mu się skupić, skoncentrować na tym, co ma za chwilę zrobić - pojechać jak najlepiej i zdobyć jak najwięcej punktów dla swojej drużyny. Potrafił objechać Taia Woffindena i Grega Hancocka, największe gwiazdy żużla. A i tak nie był z siebie do końca zadowolony. Bo to mógł zrobić lepiej, tamto poprawić. Ambitny. Wysoko, coraz wyżej i wyżej stawiał sobie poprzeczkę.

W żyłach Krystiana płynęła żużlowa krew. To oklepany frazes. Ale w jego przypadku po prostu prawdziwy. No bo które dziecko, mając zaledwie dwa latka, jeździ samodzielnie na dwukołowym rowerku? A jaki 3,5-latek daje sobie radę z yamahą, dziecięcą co prawda, potrafi poderwać maszynę i stanąć na jednym kole?

- Krystian od dziecka był zapatrzony w tatę - mówi jego siostra Martyna. - Chciał być taki jak on. Pamiętam, jak był malutki, miał może cztery latka i woził mnie na swojej pierwszej crossóweczce.

W rodzinie Rempałów jeżdżą wszsycy. Krystian miał smykałkę nie tylko do żużla, ale do sportu w ogóle. Za co się wziął, świetnie mu szło. Narty pierwszy raz przypiął do nóg i od razu złapał balans. Potrafił jeździć na łyżwach, na snowboardzie. Brał udział w turniejach. I zajmował dobre miejsca. Latem z siostrą jeździł na rolkach, na rowerze, grał w koszykówkę, w tenisa.


Minuta ciszy dla Krystiana Rempały w Bydgoszczy.

Przerwane marzenia

- To był taki aniołek, kulturalny, grzeczny... I strasznie mnie kochał... - mówi mama Krystiana, ale łzy i wzruszenie ściskają jej gardło.

Inteligentny, dobry. Jej ukochany synek. Niedawno przeglądała jego IPhone’a. Zapisywał w nim sobie różne cytaty, mądre zdania. Poszukiwał wzoru do naśladowania, czegoś, co by go inspirowało. Był uzdolniony artystycznie. Pięknie rysował. Ładnie śpiewał. Grał na gitarze.


Ostatnia droga ś.p. Krystiana Rempały
Tarnowskie Media sp. z o.o.

- Lubił dobrze wyglądać, ładnie się ubrać, dbał o siebie - mówi Martyna. - Nosił długie włosy. Czasem go naszło, żeby je trochę skrócić. Jak obciął, to później żałował. I zapuszczał od nowa. Mówił: zapuszczę takie jak ma Dakota. North, australijski żużlowiec, był jego największym idolem.

Krystian marzył o podróży do Stanów Zjednoczonych, koniecznie chciał sobie zrobić zdjęcie pod tym wielkim napisem Hollywood. Niedawno zdał egzamin teoretyczny na prawo jazdy. We wtorek, po meczu w Rybniku, miał zdawać egzamin praktyczny...

Katarzyna Janiszewska, Andrzej Skórka

Katarzyna Janiszewska, Andrzej Skórka

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.