Koszt przywrócenia granic byłby wielki [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. Virginia Mayo
Adam Willma

Koszt przywrócenia granic byłby wielki [rozmowa]

Adam Willma

Rozmowa z dr. Marcinem Kędzierskim z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie o tym, ile kosztowałoby nas zamknięcie granic.

- Eksperci ostrzegali, że od 1 marca rozpocznie się proces likwidacji strefy euro. Na razie gwałtownych ruchów nie widać. Czy należy się ich spodziewać?
- Wraz z narastaniem problemu imigracyjnego - a robi się coraz cieplej, więc niebawem kolejne fale ruszą do Europy - problem będzie się powiększał. Kolejne kraje będą wprowadzały jakieś formy kontroli na swoich granicach. Spodziewam się też wzajemnych retorsji - kraje będą wyrzucać sobie, kto ile osób przyjął. Na końcu tej drogi będzie ograniczanie swobody przepływu ludzi i wprowadzenie kontroli na granicach.

- Polska również wprowadzi kontrole na granicach. Na razie tylko na czas Światowych Dni Młodzieży. Będzie możliwość dokonania przymiarek.
- Jedna rzecz to wyrywkowe kontrole, z jakimi mieliśmy już do czynienia podczas Euro. Przywrócenie stałych punktów granicznych to przedsięwzięcie na zupełnie inną skalę. Bardzo wielu pograniczników zostało przesuniętych z zachodniej granicy na wschód. To byłby powrót do rzeczywistości z 2007 roku.

- Ile będzie nas kosztował powrót do podzielonej granicami Europy?
- Samo przywrócenie posterunków granicznych to stosunkowo niewielki koszt w porównaniu do kosztów transakcyjnych. Wprowadzenie takiej kontroli uderzy bardzo mocno w rynek wewnętrzny. Co gorsza, uderzy głównie w transport artykułów rolno-spożywczych, które mają krótką datę ważności. Każdy przestój na granicy takich towarów wiązać się będzie z wielkim ryzykiem. Pamiętajmy, że Polska jest dziś nie tylko liderem jeśli chodzi o przemysł rolno-spożywczy, ale również dużym europejskim graczem w dziedzinie transportu.

- Już obliczono, że upadek Schengen to koszt porównywalny z nałożeniem dodatkowego 3-procentowego podatku na handel i zmniejszenie obrotów handlowych w Europie o 10-20 proc.
- To na razie tylko szacunki. Dokładne obliczenie tych strat wymaga miesięcy badań. Bez wątpienia jednak te koszty nie rozłożą się równomiernie. W niektóre branże uderzą bardziej, w inne mniej, ale na pewno będą dotkliwe. Schengen jest elementem znacznie większej konstrukcji europejskiej. Jeśli dziś mówimy o kosztach wycofania się z Schengen, to nasuwa się pytanie o sens funkcjonowania rynku wewnętrznego w Unii Europejskiej. Od tego pytania nie uciekniemy. Minister Waszczykowski podkreśla, że Polska prowadzi dialog z Wielką Brytanią po to, aby Unia była nie jednym tworem politycznym, ale unią suwerennych narodów. Problem w tym, że rozmontowanie Schengen sprawi, że dostęp do rynku wewnętrznego, którego bardzo potrzebuje Polska, zostanie silnie ograniczony.

- Być może do tego nie dojdzie, bo ograniczenia dotknęłyby zbyt boleśnie Niemcy.
- Jeszcze przed rokiem rzeczywiście wiele zależało od Niemiec - nieformalnego lidera Unii. Ostatnie tygodnie pokazały, że hegemonia Niemiec upadła. O ile w ubiegłym roku Niemcy mogły wymusić na innych państwach przyjęcie systemu kwotowego w relokacji uchodźców, tak dziś jest to już niemożliwe. Dziś państwa europejskie w sposób jawny mogą kontestować politykę Angeli Merkel. Sądzę, że w najbliższych miesiącach będziemy mieć do czynienia głównie z polityką faktów dokonanych. Być może jest to porównanie zbyt odległe, ale zachowanie poszczególnych aktorów na scenie politycznej przypomina czas w przeddzień I wojny światowej. Nie wieszczę wybuchu wojny, ale nikt dziś nie jest w stanie przewidzieć rozwoju wypadków. Sytuacja toczy się jak kule w bilardzie. Mogą ułożyć się pozytywnie, ale negatywnego scenariusza też nie da się wykluczyć.

Adam Willma

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.