Konstytucja sprawdziła się mimo różnych kryzysów

Czytaj dalej
Fot. Przemyslaw Swiderski
Jolanta Zielazna

Konstytucja sprawdziła się mimo różnych kryzysów

Jolanta Zielazna

Rozmowa z prof. Markiem Chmajem, konstytucjonalistą z Uniwersytetu SWPS.

Protest Młodych Demokratów pod biurem poselskim Janusza Śniadka pod hasłem "Śmierć Konstytucji RP i demokracji".
nadesłane Prof. Marek Chmaj: - Pisałbym raczej nowelizację obecnej konstytucji, a nie całą od nowa.

- Z czego bierze się pośpiech PiS w pracach nad zmianami w Trybunale Konstytucyjnym?
- O to trzeba by spytać PiS. W kwestiach prawnych jest to przejaw braku zaufania do Trybunału Konstytucyjnego i do jego orzeczeń.

- Nie są to przygotowania do zmiany konstytucji?
- Na razie tego nie widzę. Konstytucja jest zmieniana specjalną większością: 2/3 w Sejmie i bezwzględna większość w Senacie. Trybunał Konstytucyjny do zmiany konstytucji nic nie ma.

- Czy droga, którą idzie PiS nie wskazuje, że reguły zmiany konstytucji mogą być zmienione?
- Reguły zmiany konstytucji nie będą zmienione, bo jeśli PiS będzie chciał zmienić rozdział XII, który dotyczy zmian w konstytucji, można zażądać referendum zatwierdzającego.

Pisałbym raczej nowelizację, a nie od początku całą nową. Nowelizacją można konstytucję dostosować, polepszyć. Natomiast zmiana całości jest dość ryzykowna, bo wtedy kompletnie zmieniamy system i nie wiadomo, jak będzie funkcjonował w praktyce.

- Sejm i Senat nie muszą się zgodzić na referendum?
- Jest specjalny przepis, art. 235 ust. 6, który mówi, że o referendum może wystąpić 1/5 ustawowej liczby posłów, czyli 92, i musi ono być zarządzone.

- Co takiego było w projekcie konstytucji przygotowanym przez PiS w 2010 r. co dawałoby pełnię władzy?
- To raczej nie była konstytucja, która dotyczyła pełni władzy. Ona wprowadzała inny model ustrojowy, z centralną pozycją prezydenta. Prezydent nie mieścił się w klasycznie pojmowanym trójpodziale władz.

- Często słychać argument, że obecna konstytucja powinna być zmieniona, bo uchwalana była w innych warunkach. Nie odpowiada obecnej rzeczywistości. Czy pan uważa, że rzeczywiście konstytucja powinna być zmieniona? Co, ewentualnie należałoby zmienić?
- Zawsze jest czas na dyskusje konstytucyjne, zawsze można pewne rzeczy poprawić, doprecyzować. Pisałbym raczej nowelizację, a nie od początku całą nową. Nowelizacją można konstytucję dostosować, polepszyć. Natomiast zmiana całości jest dość ryzykowna, bo wtedy kompletnie zmieniamy system i nie wiadomo, jak będzie funkcjonował w praktyce.


Wideo: H. Krzywonos apeluje o szanowanie konstytucji: Nie ośmielajmy się jej zniszczyć

Źródło: Sejm/x-news

- Co, pana zdaniem, powinno być nowelizowane?
- Bardzo wiele elementów, ale to moje autorskie pomysły, które niekoniecznie podzielają ugrupowania polityczne.

Ja bym zlikwidował wybór prezydenta przez naród, wprowadziłbym wybór przez Zgromadzenie Narodowe. Zmniejszyłbym liczbę posłów do np. 350 albo 333, zwiększyłbym liczbę senatorów do 111. Należałoby przystosować przepisy dotyczące członkostwa Polski w UE, rozbudować rozdział dotyczący finansów publicznych. Jest wiele kwestii, które trzeba uregulować i warto się nad tym zastanowić.

- Które funkcjonujące rozwiązania się nie sprawdziły?
- Konstytucja funkcjonuje 18 lat i mimo różnych kryzysów politycznych sprawdziła się w praktyce. To nie jest konstytucja, która powoduje niestabilność polityczną państwa.

Oczywiście, w obecnej sytuacji mamy działania bardziej faktyczne niż prawne, ale konstytucja sprawdziła się nawet po Smoleńsku.

- Obserwując to, co się dzieje, pana zdaniem PiS będzie chciał wrócić do kwestii zmiany konstytucji, czy nie?
- Może chcieć, ale pamiętajmy, że musiałby przygotować konstytucję kompromisu, by uzyskać poparcie innych ugrupowań parlamentarnych. Bo nie ma 2/3 liczby posłów (307) niezbędnych do zmiany konstytucji.

Jolanta Zielazna

Emerytury, renty, problemy osób z niepełnosprawnościami - to moja zawodowa codzienność od wielu, wielu lat. Ale pokazuję też ciekawych, aktywnych seniorów, od których niejeden młody może uczyć się, jak zachować pogodę ducha. Interesuje mnie historia Bydgoszczy i okolic, szczególnie okres 20-lecia międzywojennego. Losy niektórych jej mieszkańców bywają niesamowite. Trafiają mi się czasami takie perełki.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.