Koniec taryfy ulgowej i laby

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Bloch
Adam Szczęśniak

Koniec taryfy ulgowej i laby

Adam Szczęśniak

Dwa mecze w Artego Arenie czekają bydgoskich kibiców koszykówki. W sobotę zagra Astoria, z kolei w niedzielę, wspólnie z WOŚP, Artego.

Koszykarze I-ligowej Astorii są już na „musiku“. Jeśli marzą i chcą zrealizować cel postawiony przez zarząd czyli awansować do play off, muszą zacząć wygrywać. Skończyła się taryfa ulgowa dla trenera Konrada Kaźmierczyka i jego ekipy (bilans 1-2 po zwolnieniu Przemysława Gierszewskiego).

Po dramacie z Miastem Szkła (71:114) trzeba się zmobilizować, zmazać plamę i budować dodatni bilans. Sobotni (19.00) rywal czyli Znicz Pruszków to idealny przeciwnik. Nie tylko dlatego, że po znakomitym początku (6-0), teraz gra w kratkę (najpierw bilans 1-5, potem 3-1), ale także dlatego, że Astoria powinna mieć chęć do rewanżu.

W Pruszkowie po wyrównanym meczu przegrała 71:73. Wtedy Mazur (20) i Szyttenholm (19) bez wsparcia kolegów nie zdołali pokonać Słupińskiego (18) i wyrównanej spółki. Co prawda nadal zabraknie kontuzjowanego Mazura, ale w swojej hali, przy wsparciu kibiców, gospodarze powinni pokusić się o tak potrzebny sukces (Znicz na wyjazdach tylko 2-5).

Razem z WOŚP (zamiast biletów kibice wejdą na specjalne zaproszenia, dostępne dziś w klubie oraz na godzinę przed meczem, w zamian do puszek „orkiestry“ mogą wrzucić pieniądze) zagrają ekstraklasowe koszykarki Artego. Spotkanie z Zagłębiem Sosnowiec w niedzielę o 17.00.

Zagłębie to słabeusz. Wygrało tylko 3 z 13 spotkań, wszystkie u siebie: z Energą, MUKS i AZS L. Ostatni sukces, odniesiony pod koniec roku, to jednak niespodzianka. Bydgosz-czanki muszą uważać głównie na trio Amerykanek: Suther-land - 16,8 pkt., 8,7 zb., Mc-Callum - 14,3 i Swanier - 8,2, 3,6 as. Z Polek wyróżnia się była zawodniczka Artego Bekasiewicz - 5,1.

Adam Szczęśniak

Od 1994 roku, czyli od początku swojej kariery zawodowej, pracuję w "Gazecie Pomorskiej". Przez 22 lata w dziale sportowym, najpierw pod batutą ś.p. Tomasza Malinowskiego, m.in. w toruńskim oddziale "GP" oraz we Włocławku, pilotując koszykarzy Anwilu, później przez kilka lat sam kierowałem działem, by w 2016 r. zostać wydawcą. Sport wciąż mam jednak w sercu, choć więcej czas poświęcam obecnie sprawom społecznym i politycznym.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.