Komu należą się stypendia? Początkującym czy artystom

Czytaj dalej
Fot. Aleksander Knitter
Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska. pl

Komu należą się stypendia? Początkującym czy artystom

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska. pl

W chojnickim ratuszu rozpoczęły się prace nad stypendiami dla ludzi kultury. Zaczęto od przejrzenia programów z innych miast i wyciągania wniosków.

Po naciskach Marka Szanka w ratuszu zabrano się za opracowanie programu i projektu uchwały dających szansę uzyskania stypendiów dla ludzi związanych z szeroko pojętą kulturą. Takie stypendia funkcjonują od wielu lat w sporcie, ale w większości przyznawane są zawodowym piłkarzom. Inaczej ma być w kulturze, gdzie priorytetem mają być dopiero rozpoczynający karierę.

- Wiele samorządów ma w swojej ofercie stypendia dla ludzi kultury, jednak przeważają głównie duże samorządy, dużo większe od nas np. miasta wojewódzkie. W tamtych przypadkach stypendia dotyczą głównie ludzi zasłużonych kulturze w różnych dziedzinach. Znalazłem chyba tylko dwa przypadki, że dotyczy to dzieci i młodzieży. I przed nami dylemat, komu takowe stypendium przyznawać - czy ludziom już o pewnym dorobku, czy młodym - mówi wiceburmistrz Edward Pietrzyk.

Propozycja pewnych rozwiązań ma być gotowa na kwietniową sesję. Wcześniej bedzie opiniowana przez komisję kultury i sportu. Nie jest znana jeszcze kwota, jaka miałaby być przeznaczona na stypendia.

Wstępne opinie radnych są za promowaniem artystów, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z kulturą. Radni nie chcą stawiać na osoby o znanym nazwisku czy uznanym już dorobku artystycznym, które promują Chojnice poza miastem, powiatem i regionem. Chcą finansować tych, którzy uczą się grać, malować czy śpiewać. - Uznany twórca poradzi sobie na rynku. Wsparcia potrzebują młodzi - uważa Bogdan Kuffel. Jacek Klajna jest za, ale pod warunkiem, że miasto będzie wspierać początkujących artystów, ale niekoniecznie młodych.

Radni nie chcą, aby porównywano stypendia dla dorosłych i doświadczonych piłkarzy ze stypendiami dla ludzi kultury. - To oddzielna dziedzina i proszę ich nie mylić - mówi Maria Błoniarz-Górna, szefowa komisji kultury i sportu.

Trochę szkoda, bo wielu miejscowych artystów, takich jak chociażby rzeźbiarz Jarosław Urbański, nie mają szans na spokojne tworzenie dla miasta i reprezentowanie go. Muszą myśleć tylko i wyłącznie komercyjnie o swoich przedsięwzięciach.

Aleksander Knitteraleksander.knitter@pomorska. pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.