Kombatanci jadą bez kolejki do sanatorium

Czytaj dalej
Fot. Dawid Łukasik
Małgorzata Wąsacz

Kombatanci jadą bez kolejki do sanatorium

Małgorzata Wąsacz

Trzeba do skierowania załączyć kopię odpowiedniego dokumentu. Czytelniczka tego nie zrobiła i miała czekać 3 lata. Po naszej interwencji pojedzie od razu.

Pani Teresa z Mogilna (nazwisko do wiadomości redakcji) ma uprawnienia kombatanckie. Chciała pojechać do sanatorium, więc poprosiła lekarkę, która wypisywała skierowanie, by załączyła decyzję o przyznaniu uprawnień kombatanckich. 14 września tego roku pani Teresa dostała pismo z NFZ, że w rejestrze figuruje pod określonym, bardzo odległym, numerem, a czas oczekiwania wynosi około 3 lata. - Mam skończone 85 lat i złamany kręgosłup w odcinku lędźwiowym od około 4 lat. Cierpię potworne bóle. Myślę, że tych trzech lat nawet nie dożyję. W sanatorium z NFZ nie byłam już około 20-25 lat - mówi nasza Czytelniczka.

Jak dodaje, ortopeda wypisał jej skierowanie do szpitala sanatoryjnego, ale z pełną odpłatnością. Pani Teresa nie skorzysta z tej możliwości, bo ją na nią nie stać. - Wiele razy na łamach „Pomorskiej” informowaliście, że kombatanci nie muszą czekać w kolejce do sanatorium. Dlaczego w takim razie Narodowy Fundusz Zdrowia tego nie uwzględnia? - pyta mieszkanka Mogilna.

Jak sprawę tłumaczy NFZ w Bydgoszczy? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 61% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Małgorzata Wąsacz

W swoich artykułach podejmuję tematykę dotyczącą turystyki, telekomunikacji, rynku pracy oraz gospodarki. Przygotowuję też artykuły do dodatku historycznego "Album bydgoski" oraz do miesięcznika dla prenumeratorów "Pasje". Historia Bydgoszczy mnie fascynuje. Uwielbiam słuchać wspomnień Czytelników - rodowitych bydgoszczan - oraz oglądać zdjęcia z ich domowych albumów. Staram się pomagać Czytelnikom interweniując w ich sprawach. Prywatnie kocham podróże - te bliższe i dalsze. Niestety, na razie ze względu na pandemię koronawirusa tylko palcem po mapie.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.