Hanka Sowińska

Katyńskie dęby będą rosły z siłą pamięci [zdjęcia]

Katyń, kwiecień 1943 r. Nad dołami śmierci, które kryły ciała ponad 4 tys. polskich oficerów modli się ks. Stanisław Jasiński. Był wysłannikiem  metropolity Fot. materiały Włodzimierza Sobeckiego Katyń, kwiecień 1943 r. Nad dołami śmierci, które kryły ciała ponad 4 tys. polskich oficerów modli się ks. Stanisław Jasiński. Był wysłannikiem metropolity krakowskiego Adama Sapiehy.
Hanka Sowińska

Trzech podoficerów zamordowanych przez NKWD w 1940 r. zostanie upamiętnionych w Barcinie. Dwaj to rodowici barcinianie.

Pewnie nigdy się nie poznali. Połączył ich zawód, stopień podporucznika rezerwy Wojska Polskiego (w 2007 r. wszystkie ofiary Zbrodni Katyńskiej zostały nominowane na wyższy stopień) i doły śmierci w sosnowym lesie.

Najstarszy był Edward Hoppe, rocznik 1906. Młodszy o sześć lat to Zdzisław Gierliński, z pochodzenia wielkopolanin. Najmłodszy - Florian Nowicki, urodzony w 1913 r., był synem bednarza Jana.

Tych trzech żołnierzy, którzy podzielili los ponad 22 tysięcy polskich jeńców sowieckich obozów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, zamordowanych wiosną 1940 r. z rozkazu najwyższych władz ZSRS, będzie miało swoje „katyńskie dęby” w Barcinie. To inicjatywa Janiny Drążek, prezesa Stowarzyszenia Ekologicznego w Barcinie, zarazem Honorowego Obywatela Gminy.

Zaczęło się od zdjęcia, na którym jest Zdzisław Gierliński z uczniami barcińskiej szkoły podstawowej. Potem pojawił się Florian Nowicki (o tej postaci pisałam w 2015 r. w miesięczniku „Nasza historia”, także w „Albumie Historycznym”). Do dwójki kolegów nauczycieli dołączył Edward Hoppe, który - tak jak Nowicki - jest rodowitym barcinianinem.

Barcin pamięta o katyńczykach

W Kozielsku sowieci przetrzymywali ponad 4 tys. jeńców. Wśród nich była ogromna grupa rezerwistów.

Nauczyciel w „Koperniku”

Podporucznikiem rezerwy 62. Pułku Piechoty w Bydgoszczy był Edward Hoppe. Urodzony 7 września 1906 r. w Barcinie był synem Józefa, urzędnika państwowego i Stanisławy z Tomaszewskich. W następnym roku rodzice przenieśli się do Bydgoszczy.

Jak pisze w Bydgoskim „Słowniku Biograficznym” Janusz Kutta „tu Edward kończył szkołę powszechną im. Karola, od 1920 r. kształcił się w Państwowym Katolickim Seminarium Nauczycielskim”. Maturę zdał w 1925 r. W tym samym roku rozpoczął karierę w zawodzie nauczyciela.

Pierwsza, tymczasowa posada, trafiła się w Szkole Powszechnej im. św. Jana. Cztery lata później otrzymał nominację na stałego nauczyciela.

Od 1 września 1930 r. aż do wybuchu wojny uczył w Szkole Powszechnej przy Gimnazjum Matematyczno-Przyrodniczym w Bydgoszczy. Swojego nauczyciela pamięta sędziwy Kazimierz Tomaszewski, który był uczniem tej szkoły (patrz zdjęcie, Kazimierz siedzi w stroju marynarskim drugi od lewej).

1 grudnia 1933 r. Hoppe otrzymał nominację na stanowisko etatowego nauczyciela „dożywotnio z prawem do emerytury”. W uznaniu zasług 30 września 1938 r. wojewoda pomorski nadał Edwardowi Hoppe Brązowy Medal za Długoletnią Służbę.

Nieznane są okoliczności, w których Edward Hoppe wpadł w ręce Rosjan. Jego zwłoki zostały zidentyfikowane pod numerem 03025.

Rawicz i Baranowicze

Florian Nowicki urodził się 23 kwietnia 1913 r. w Barcinie, w domu na tzw. rycku. Maturę zdał w Państwowym Seminarium Nauczycielskim w Wągrowcu. Początkowo uczył w Barcinie, następnie pracę dostał na Kresach, w Pińsku, na Polesiu. Dla młodego człowieka z Wielkopolski to był wówczas obcy, zgoła egzotyczny świat.

- Dlatego z wielką radością przyjął w 1938 roku posadę nauczyciela-wychowawcy kontraktowego w Korpusie Kadetów nr 2 w Rawiczu - wspominała młodsza siostra Floriana, Bronisława. - To zajęcie mogło mu zapewnić życiową stabilizację.

Korpus Kadetów był średnią szkołą ogólnokształcącą. Egzaminy były trudne, na jedno miejsce przypadało kilka osób. Zdawali je najlepsi i najlepiej protegowani (pierwszeństwo mieli synowie m.in. zawodowych żołnierzy i kawalerów orderu Virtuti Militari).

Podczas wakacji, w lipcu 1939 r., 26-letni podporucznik rezerwy F. Nowicki wyjechał z Barcina - zgodnie z przydziałem - do Baranowicz, tam bowiem stacjonował 78. pułk piechoty w składzie 20. Dywizji Piechoty. Późną jesienią przysłał list z Kozielska, prosząc o ciepłą odzież. Nikt wówczas nie wiedział, że był to ostatni znak życia jaki przekazał rodzinie młody oficer.

W kwietniu 1940 roku, dokładnie 27., lejtnant NKWD, niejaki Hohłow skierował z Moskwy do naczelnika obozu w Kozielsku tow. Korolewa ściśle tajne pismo nr 052/3 z rozkazem wyekspediowania do Smoleńska, do dyspozycji szefa Zarządu NKWD Obwodu Smoleńskiego stu jeńców wojennych, w tym m.in. F. Nowickiego. To była lista śmierci.

Jest jeszcze powojenny epizod tego dramatu. W 1946 r. rodzina Nowickich w Barcinie otrzymała pocztą przesyłkę zawierającą relikwie po św. pamięci Florianie, m.in. legitymację wystawioną w listopadzie 1938 r. przez Dowództwo Korpusu Nr VII w Poznaniu dla wychowawcy kontraktowego rawickiego Korpusu Kadetów.

Tymczasowy nauczyciel w Kabacie

Najmniej wiadomo o Zdzisławie Gierlińskim. Był synem Romana i Anieli z Kubiaków, urodził się 12 czerwca 1912 r. we wsi Dakowy Mokre (Wielkopolska). Ukończył seminarium nauczycielskie w Wągrowcu (1933) i kurs podchorążych w 67. Pułku Piechoty w Brodnicy (1934).

Z pisma Inspektoratu Szkolnego w Bydgoszczy (dokument przechowywany jest w Archiwum Państwowym w Bydgoszczy) z 6 grudnia 1935 r. dowiadujemy się, że z dniem 1 stycznia 1936 r. został mianowany tymczasowym nauczycielem w 1-klasowej publicznej szkole powszechnej w Kabacie, w powiecie bydgoskim.

Przyjmuje się, że w Barcinie miał praktykę w miejscowej szkole.

Uroczystość posadzenia w Barcinie Dębów Katyńskich i odsłonięcia pamiątkowej tablicy planowana jest na 17 września, w 77. rocznicę agresji ZSRS na Polskę.

Hanka Sowińska

Zawodowe zainteresowania: zdrowie, medycyna, organizacja ochrony zdrowia, historia medycyny; historia ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych dziejów Bydgoszczy; udział w pracach różnych gremiów, których zadaniem jest ocalenie tego, co prof. Gerard Labuda nazywał "strumieniem wieków".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.