Agata Pustułka

Katowice nie chcą już Metropolii Silesia, ale czy może być Metropolia Silesia bez Katowic?

Katowice w sposób naturalny winny być punktem centralnym GZM. Ale władze miasta nie są tym zainteresowane... Fot. Maciej Gapiński Katowice w sposób naturalny winny być punktem centralnym GZM. Ale władze miasta nie są tym zainteresowane...
Agata Pustułka

16 lutego okaże się, czy Górnośląski Związek Metropolitalny przetrwa największy od lat kryzys. Dziś jest wydmuszką metropolii. Prezydenci miast nie są w stanie wybrać ani zarządu, ani szefa

Prezydenci miast tworzących Górnośląski Związek Metropolitalny nie przypominają nawet reprezentacji Kataru na mistrzostwach świata w piłce ręcznej. Ci, choć różnych narodowości, grali przynajmniej do jednej bramki. Na taką solidarność w GZM nie ma co liczyć. 16 lutego podczas roboczego spotkania okaże się, czy w drodze kompromisu uda się wyłonić zarząd GZM, bo ostatnio nie było to możliwe. Podobnie jak wybór nowego szefa związku, bo dotychczasowy, prezydent Świętochłowic Dawid Kostempski, nie ma co liczyć na reelekcję.

Związek tworzy obecnie trzynaście miast, ale wbrew zdrowemu rozsądkowi, pierwszych skrzypiec nie gra w nim prezydent Katowic, Marcin Krupa. Wręcz przeciwnie. Nie chce! Wszystkie znaki na niebie, a jeszcze bardziej na ziemi wskazują, że władzom Katowic absolutnie nie zależy na przetrwaniu GZM. Od jednego z najważniejszych polityków w mieście słyszymy: - Utrzymywanie GZM w obecnej postaci nie ma najmniejszego sensu. To udawanie, że chce się metropolii, że chce się zmian. Może właśnie wstrząs spowoduje, że wreszcie zaczniemy działać naprawdę.

Przedstawiciele Katowic nie myślą obecnie o sprawowaniu w GZM żadnych funkcji. A propozycje dostali. I to nie tylko obecny prezydent, ale jego poprzednik - zwany złośliwie przez opozycję "tatą" - Piotr Uszok oraz jego wieloletnia zastępczyni Krystyna Siejna. Nie zgodził się na objęcie funkcji szefa także prezydent Tychów Andrzej Dziuba, chociaż ma największe kompetencje i atuty: został wybrany w pierwszej turze, jest bezpartyjny, mógłby pogodzić skłócone towarzystwo.

Prezydenci z legitymacją PO ze Świętochłowic, Sosnowca oraz Chorzowa nie wyrazili natomiast zgody, aby fotel zajęła prezydent Rudy Śląskiej Grażyna Dziedzic.

- O kolejnej kadencji Kostempskiego nie było mowy, bo przez ostatnie cztery lata nie popisał się skutecznością - mówi nam jeden z prezydentów, prosząc o zachowanie anonimowości...

Na szczęście w tym gronie znalazła się rozsądna kobieta, prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik, która przyjęła wyzwanie i zgodziła się poprowadzić GZM. Nie odmawiając jej atutów i możliwości, trzeba się jednak poważnie zastanowić, czy rzeczywiście utrzymywanie fikcji, jaką jest jednak GZM, ma sens.

- Jeśli nie będzie kompromisu, jeśli Katowice będą nadal wykazywały brak zainteresowania, to moim zdaniem trzeba będzie złożyć wniosek o rozwiązanie GZM - twierdzi prezydent Tychów Andrzej Dziuba, który liczył, że uda się prezydentom załatwić przynajmniej jedną, ale istotną dla mieszkańców sprawę, czyli integrację komunikacji, dziś we "władaniu" kilku przewoźników.

Czy przed 20 lutego, gdy odbędzie się walne zgromadzenie GZM, uda się samorządowcom porozumieć?

Wielką słabością "projektu metropolia" jest milczenie, miejmy nadzieję czasowe, prezydenta Gliwic Zygmunta Frankiewicza.

Trzeba go zrozumieć. To on, a nie prezydent malutkich, przy Gliwicach, Świętochłowic, miał być szefem GZM. Wskutek partyjnego rozdania całą pulę zgarnął Kostempski. Ze względu na swoje porachunki z Platformą Frankiewicz zszedł z boiska. GZM pod rządami prezydenta Świętochłowic przestał się liczyć w oczach doświadczonych samorządowców i stracił na znaczeniu. Poza tym Frankiewicz walczy teraz o stołek przewodniczącego Związku Miast Polskich i to go bardziej absorbuje.
Wiadomo, że śląska metropolia nie ma przebicia w Warszawie. A może przyszedł czas, by powiedzieć sobie prawdę w oczy: chcemy metropolii czy nie? Z pewnością nikt nie będzie jej chciał dać Śląskowi z własnej woli. Rozwiązanie Związku da argumenty przeciwnikom ustawy metropolitalnej.

- GZM rzucił się na głęboką wodę. Ustawa metropolitalna cały czas jest przed nami i starania o nią stają się brazylijską mydlaną operą. Z drugiej strony, nikt nie pokazuje korzyści, jakie przyniesie metropolia. Ten projekt po prostu powinien być wdrożony wiele lat temu - ocenia dr Tomasz Słupik, politolog z Uniwersytetu Śląskiego.

Śląska drużyna GZM

Trener
Zygmunt Frankiewicz, prezydent Gliwic, przyczajony tygrys, ukryty wilk.

Obrona
Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca, chce grać na kilku pozycjach jednocześnie.
Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa, przynajmniej nie fauluje brutalnie.
Dawid Kostempski, prezydent Świętochłowic,zejdzie z boiska ostatni, jest z tych "gryzących trawę".

Pomoc
Małgorzata Mańka-Szulik, prezydent Zabrza, niestrudzona dryblerka.
Andrzej Dziuba, prezydent Tychów, mistrz wolnych, strzela zawsze w okienko.
Zbigniew Podraza, prezydent Dąbrowy Górniczej, ma miejsce w pierwszym składzie.

Atak
Marcin Krupa, prezydent Katowic, gra va banque. Czy ma talent Ronaldo?
Paweł Silbert, prezydent Jaworzna, zamęczy zwodami przeciwnika.

Rezerwa
Grażyna Dziedzic, prezydent Rudy Śląskiej, zawsze gotowa, by wbić gola Platformie.
Damian Bartyla, prezydent Bytomia, czeka na zamożnych sponsorów.
Rafał Piech, prezydent Siemianowic, jeszcze musi nauczyć się paru zwodów.
Edward Lasok, prezydent Mysłowic, mistrz wrzutek.


*Miss Studniówki 2015 ZDJĘCIA Najpiękniejsze dziewczyny studniówki
*Abonament RTV 2015 droższy! [ILE WYNOSI ABONAMENT + ZWOLNIENIA] Kto nie musi płacić abonamentu?
*Poszukiwani przestępcy z woj. śląskiego. Czy widziałeś te osoby? [TOPLISTA POSZUKIWANYCH]
*Aneta Zając nago w Playboyu [PIKANTNE ZDJĘCIA + WIDEO]
*Strajk w JSW? Będzie głośniej niż w Kompanii Węglowej! - ostrzegają górnicy
*Śląsk Plus - pierwsza rejestracja za darmo. Zobacz nowy interaktywny tygodnik o Śląsku

Agata Pustułka

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.