Kasyno Royal znika z mapy Bydgoszczy. Dlaczego?

Czytaj dalej
Fot. Andrzej Banas
Maciej Czerniak

Kasyno Royal znika z mapy Bydgoszczy. Dlaczego?

Maciej Czerniak

Lada dzień ostatni pracownicy opuszczą mury Kasyna Royal przy Gdańskiej. Działają jeszcze dwa.

- To, co tu się działo w ostatnich miesiącach, można tylko opisać jako upadek - mówi jeden z pracowników kasyna w Bydgoszczy przy ulicy Gdańskiej 66/68.

- Zatrudniali nas w ostatnich miesiącach na jakieś karkołomne umowy jednej ósmej etatu i inne - dodaje nasz rozmówca. - Kasyno już nie działa, ale musimy jeszcze przychodzić do pracy, bo porządek w papierach musi być.

Fortuna niełaskawa?

Właścicielem Kasyna Royal są Zjednoczone Przedsiębiorstwa Rozrywkowe S.A. Dlaczego firma zamyka interes w Bydgoszczy?

- Przekażę pytania zarządowi - usłyszeliśmy wczoraj od pracownicy sekretariatu biura zarządu ZPR S.A.

A jeszcze w lutym ZPR S.A. złożyły u bydgoskich radnych wniosek o pozytywne zaopiniowanie lokalizacji przy ulicy Mickiewicza 1 na działalność kasyna. To było konieczne do uzyskania później od ministra finansów koncesji na prowadzenie ruletki, blackjacka i innych gier. Radni zgodzili się.

Zaopiniowali wniosek pozytywnie. Tak samo zresztą jak w przypadku 9 pozostałych wniosków w sprawie kasyn, złożonych przez inne firmy, m.in. Bingo Centrum, Finkorp, Forgame, Bookmacher.

Na stronie MF można znaleźć informację, z której wynika, że o wydanie koncesji na prowadzenie kasyna w Bydgoszczy ostatecznie wystąpiła tylko jedna firma - Forgame Sp. z o.o. Dokument został złożony 20 maja 2016 roku.

Z jakim skutkiem? - Nie mamy jeszcze odpowiedzi z ministerstwa - mówi mec. Katarzyna Antkowiak, prawnik reprezentująca firmę Forgame przed resortem finansów. - Procedura wydawania koncesji może potrwać nawet kilka miesięcy.

Według wytycznych Ministerstwa Finansów, w Kujawsko-Pomorskiem, liczącym nieco ponad 2 mln mieszkańców, mogą działać tylko trzy kasyna. Do tej pory były to dwa bydgoskie (oprócz tego przy ulicy Gdańskiej, nadal działa Cristal Casino w City Hotelu, przy ul. 3 Maja) i jedno toruńskie przy Przedzamczu.

Jednorękich wciąż wielu

Nadal jednak jak grzyby po deszczu w miastach naszego regionu wyrastają kioski z automatami do gier. Automatami, które - paradoksalnie - od połowy grudnia ubiegłego roku w świetle prawa mogą działać tylko w... kasynach. To skutek ustawy hazardowej z 2009 roku. W myśl jej przepisów, wszelkie gry hazardowe (w tym na tzw. automatach niskich wygranych, jak „jednoręcy bandyci”) odbywają się tylko w miejscach, na które wydano koncesje.

Od początku ubiegłego roku celnicy w całym województwie kujawsko-pomorskim zabezpieczyli 1381 automatów „niskich wygranych”. Jednoręcy bandyci trafili do magazynów Służby Celnej. Zabrano je ze sklepów monopolowych, pubów, stacji paliw i innych miejsc, w których - w świetle prawa - zostały ustawione nielegalnie.

Celnicy nie wiedzą, ile jeszcze maszyn zostało na hazardowym rynku. Zapewniają jednak, że co do tych automatów, które się pojawiają w nowych miejscach, można mieć pewność, iż są nielegalne.

- Za ustawianie automatów bez pozwolenia grozi kara grzywny albo kara wymierzona przez sąd - tłumaczy Mariusz Ziarnowski, rzecznik Izby Celnej w Toruniu. - To, jaka kara zostanie wymierzona właścicielowi, zależy od tego, czy w toku postępowania okaże się, że czerpanie korzyści z maszyny stanowiło stałe źródło utrzymania, czy też nie.

Grzywny, które grożą właścicielom nielegalnie ustawionych automatów, zaczynają się od 12 tys. złotych.

Do obecnych przepisów krytycznie odnosi się prof. Witold Modzelewski z UW, były wiceminister finansów: - Prawo, które zawiera luki lub zawiera rozwiązania spychające pewne rodzaje działalności w szarą strefę, nie zasługuje na miano „dobrego” - powiedział w wywiadzie dla poker1.pl. - Ustawy pisane na kolanie, pod wpływem interesów politycznych, są z istoty złe - dodaje prawnik.

Chcą zmian w ustawie

Posłowie obecnej większości parlamentarnej planują już jednak nowelizację ustawy hazardowej. W przyszłym tygodniu nad propozycjami zmian w prawie ma się pochylić minister finansów Paweł Szałamacha.

W planie jest m. in. wprowadzenie podatku od działalności online bukmacherów. Projektowane regulacje mają również wydobyć poker z szarej strefy. Powszechnie uznawany za grę umiejętności, został siedem lat temu wrzucony do jednego worka z ruletką i blackjackiem, zakazano gry przez internet.

Sami gracze nie są jednak zadowoleni z projektu autorstwa PiS. - Zakłada między innymi monopol państwa na organizację gier w internecie - mówi Jan Ciosek, redaktor naczelny portalu Poker News. - Zakłada blokowanie dostępu do stron zagranicznych operatorów oraz do płatności online. Jeśli wejdzie w życie, poker zostanie zamordowany - dodaje. Gracze wysłali w tej sprawie list otwarty do Jarosława Kaczyńskiego.

Maciej Czerniak

Zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych, podejmuję tematy z kręgu dziennikarstwa śledczego. Piszę tez na tematy bieżące, dotyczące samorządu, problemów mieszkańców. Co najbardziej lubię w pracy? Zaskakujące historie, które mam przyjemność przedstawiać Czytenikom. Jak wiadomo, życie pisze najlepsze scenariusze. Nie tylko filmowe.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.