Agnieszka Domka-Rybka

Już nie uda się spłacić starej pożyczki nową

Są już pierwsze efekty tzw. ustawy antylichwiarskiej. Fot. Archiwum/Tomasz Czachorowski Są już pierwsze efekty tzw. ustawy antylichwiarskiej.
Agnieszka Domka-Rybka

Rekordowo, bo aż o 70 proc., spadła od marca liczba klientów „rollujących” zobowiązania, czyli zaciągających je na łatanie starych dziur.

Jednak to nie jest efekt ich wyboru, tylko tzw. przepisów antylichwiarskich, które weszły w życie 11 marca tego roku.

Klienci częściej czytają umowy, które podpisują

Praktycznie wyeliminowały one możliwość spłaty starej pożyczki nową w tej samej firmie, co do tego czasu było powszechną praktyką i wpędzało ludzi w coraz większą spiralę długów. Kolejna może być udzielona, ale pod warunkiem, że klient w ciągu 120 dni wywiąże się z wcześniejszych zobowiązań.

- W zasadzie zamyka to furtkę do dalszego zadłużania się u tego samego przedsiębiorcy

- komentuje Łukasz Piechowiak, dyrektor biura analiz Związku Firm Pożyczkowych, współautor raportu „Rynek pożyczkowy trzy miesiące po regulacji”. - Widać to po statystykach, bo aż o 70 procent spadła liczba klientów zaciągających kolejne raty, by mieć z czego zapłacić wcześniejsze.

Przepisy ograniczyły wszystkie pozaodsetkowe koszty związane z udzieleniem pożyczek do 25 proc. kwoty i 30 proc. za każdy rok umowy, przy czym łączny koszt nigdy nie może przekroczyć 100 proc.

Choć ostateczne oprocentowanie jest sporo wyższe niż w banku, warto przypomnieć, że wcześniej nie obowiązywały żadne limity, a obecnie firmy nie mogą już żądać absurdalnych prowizji, m.in. za dojazd do domu klienta, by pożyczyć mu pieniądze czy pobierać bieżące raty.

Zostały również zmniejszone, do 14 proc., koszty windykacyjne. - Za każde niespłacone 1000 zł klient zapłaci 140 zł - dodaje Piechowiak.

Efektem zmian jest także wzrost liczby odrzuconych wniosków. Wcześniej pierwszą pożyczkę dostawało 30 procent starających się, a dziś tylko 20 procent.

Według dyrektora biura analiz ZFP, oznacza to, że przedsiębiorcy boją się kredytować osoby ryzykowne, a dają szansę głównie wypłacalnym klientom.

- Bez wątpienia najlepszym efektem nowych regulacji jest jednak to, że klienci wreszcie zaczęli dokładniej czytać umowy, które podpisują. Częściej znają swoje prawa. Wiedzą, kiedy można zerwać umowę i jak złożyć reklamację. Ich świadomość finansowa rośnie.

Darmowa infolinia

Ponadto teraz pożyczkodawcy muszą dysponować kapitałem (w gotówce) w wysokości co najmniej 200 tys. zł, co m.in. eliminuje z rynku potencjalnych oszustów.

- Niestety, niektórzy wciąż mylą takie firmy z parabankami, a przypomnę, że przedsiębiorstwa pożyczkowe nie biorą depozytów od klientów - podkreśla Piechowiak. - Mówię to w kontekście nowej komisji śledczej ds. Amber Gold.

Przypomnijmy też, że pod numerem telefonu 800 706 813 działa bezpłatna infolinia dla konsumentów.

Każdy może uzyskać fachową wiedzę o pożyczkach, kredytach, a nawet zgłosić wszelkie zauważone nieprawidłowości. Dyżurują konsultanci, którzy odpowiedzą na najczęściej zadawane pytania. Jeżeli problem okaże się skomplikowany, sprawa zostanie skierowana do ekspertów ZFP, którzy udzielą bezpłatnej, pisemnej porady.

Agnieszka Domka-Rybka

Gdybym nie była tu, gdzie jestem, może prowadziłabym jakąś dużą firmę. Bo w tematyce biznesowej czuję się jak "ryba w wodzie" (i nie ma to żadnego związku z drugim członem mojego nazwiska). Większość moich artykułów dotyczy gospodarki. Choć nieraz, by się "zresetować", sięgam także po tematy społeczne. Od kilku lat prowadzę portal strefabiznesu.pomorska.pl, który jest mi bardzo bliski. Zżyłam się z nim i podglądam go nawet na urlopie - z tęsknoty.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.