Sławomir Wojciechowskislawomir.wojciechowski@pomorska.pl

Jokerki mogą jeszcze namieszać w tym sezonie

Ewelinę Toborek (nr 5) wygrana w derbach cieszyła podwójnie. Fot. Sławomir Wojciechowski Ewelinę Toborek (nr 5) wygrana w derbach cieszyła podwójnie.
Sławomir Wojciechowskislawomir.wojciechowski@pomorska.pl

Ostatnie kolejki na zapleczu Orlen Ligi wskazują, że faworyci z Łodzi, Torunia i Warszawy muszą się mieć na baczności przed fazą play off.

Szyki może im pomieszać m.in. Joker Mekro Energoremont Świecie, który w rundzie rewanżowej jest jednym z najlepiej punktujących zespołów. Jokerki tydzień temu urwały „oczko” ŁKS-owi Commercecon Łódź (2:3). W sobotę Joker pokonał Budowlanych Toruń 3:2 (20:25, 27:25, 25:18, 21:25, 15:12). To jego pierwsze wygrane derby w I lidze, a w sumie drugie. Na oficjalne zwycięstwo z zespołem z Grodu Kopernika w Świeciu czekano pięć lat i trzy miesiące. Dlatego radość jest duża. Najwięcej satysfakcji miała kapitan Jokera, która niegdyś reprezentowała barwy Budowlanych.

- Na derby z Toruniem zawsze motywuję się podwójnie - podkreśla Ewelina Toborek. - Dwa sezony czekałam na oficjalne zwycięstwo. Wygrywałyśmy w sparingach, ale w lidze nie udawało się. Spodziewałyśmy się, że Budowlani po porażce z Chemikiem Police przystąpią do derby podwójnie zmotywowane i wnajsilniejszym składzie. I tak było. Zaczęły dobrze. My zaś trochę zbyt nerwowo. Popsułyśmy wiele zagrywek (w całym meczu 21 - przyp. red.). Na szczęście od drugiego seta grałyśmy lepiej. Nie wyszedł nam tylko początek 4. seta, ale na szczęście tie break rozstrzygnęliśmy na swoją korzyść. I możemy się cieszyć.

W sobotę czwarty raz z rzędu kompletu punktów nie zdobył lider z Łodzi. ŁKS z problemami ograł w Mysłowicach Silesię Volley 3:2. W piątek łodzianki czeka hit w Toruniu. Jeśli nie wygrają z Budowlanymi, to sprawa 1. miejsca po sezonie zasadniczym rozstrzygnie się dopiero w ostatniej kolejce.

Blisko sensacji było w Murowanej Goślinie, gdzie KS przegrał z marzącymi o Orlen Lidze Karpatami Krosno 2:3, choć na dobrą sprawę powinien wygrać 3:0. Krośnianki szczęśliwie wygrały pierwszego seta 30:28. Karpaty dzięki zwycięstwu utrzymały pięć punktów przewagi nad Jokerem, ale mają jeden mecz rozegrany więcej. Dlatego świecki zespół może być jeszcze czwarty.

Coraz lepiej spisuje się Nike Węgrów, na które w ćwierćfinale trafi lider lub wicelider. Węgrowianki mogą jeszcze namieszać w tym sezonie.

Sławomir Wojciechowskislawomir.wojciechowski@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.