Katarzyna Janiszewska

„Jeszcze Polska nie zginęła” i inne

„Jeszcze Polska nie zginęła” i inne Fot. Freeimages.com
Katarzyna Janiszewska

Wczoraj minęło dokładnie 90 lat, od kiedy „Mazurek Dąbrowskiego” został oficjalnie hymnem narodowym Polski. Słowa zostały napisane przez Józefa Wybickiego w 1797 r . Nie znamy autora melodii, opartej na motywach mazura.

Przy tej okazji stworzyliśmy listę innych ważnych dla Polski i Polaków utworów muzycznych.

Muzyka ma moc szczególną. Łagodzi obyczaje, jednoczy. Pieśń to jedyna forma przekazu, która sprawia, że miliony ludzi w tym samym czasie robią i mówią to samo. Jednakowe słowa, metrum, narzucają dyscyplinę. W dawniejszych czasach pieśni dodawały animuszu, odwagi. Żołnierze śpiewali je przed walką, by odpędzić lęk. Oto utwory mające największe znaczenie dla Polski i Polaków.

Bogurodzica

To najstarsza polska pieśń religijna, a zarazem najstarsza pieśń bojowa polskiego rycerstwa. Pochodzi prawdopodobnie z końca XIII w. Była oficjalnym hymnem dynastii Jagiellonów. Kunsztowna i oryginalna melodia utworu jest dziełem wybitnego kompozytora, niestety nieznanego choćby z imienia. W miarę rosnącej popularności pieśni tekst Bogurodzicy rozrastał się - liczba zwrotek w XV w. dochodziła do 27.

- Bogurodzica towarzyszyła żołnierzom podczas bitwy pod Grunwaldem - mówi Waldemar Domański, dyrektor Biblioteki Polskiej Piosenki. - Stopniowo jednak traciła na znaczeniu. Nie nadążała za husarią… Husaria była szybka, a melodia pieśni - wolna.



Mazurek Dąbrowskiego

- Generał Jan Henryk Dąbrowski siedział we włoskim Reggio, na drugi dzień miał ruszyć do bitwy - opowiada Domański. - Właśnie się dowiedział, że Napoleon zezwolił na utworzenie Legionów Polskich. Z tej okazji urządzono biesiadę. Józef Wybicki złapał za pióro i napisał kilka zwrotek naszego obecnego hymnu. Dopasował tekst do popularnej melodii pochodzącej z Zegara Gdańskiego. Słowa odzwierciedlały rodzącą sie nadzieję na odzyskanie państwa polskiego.

Po upadku powstania listopadowego „Mazurek Dąbrowskiego” stał się popularny w całej Europie. Na jego melodię Serbowie oraz Słowacy komponowali swoje hymny narodowe. Nawet w Niemczech śpiewano go ze słowami: Noch is Polen nicht verölen. Powszechnie też był on uważany w wielu innych krajach za pieśń wolności.



Rota

Po raz pierwszy wykonana 15 lipca 1910 r. w Krakowie podczas wielkiej manifestacji patriotycznej związanej z odsłonięciem Pomnika Grunwaldzkiego na placu Matejki.

- 13 stycznia 1910 roku znakomity kompozytor Feliks Nowowiejski udał się do zakładu fryzjerskiego przy ul. Floriańskiej 20 - przypomina Domański. - Oczekiwanie na golenie skracał sobie lekturą „Przodownicy” - pisemka dla kobiet z gminu. Tam znalazł wiersz Marii Konopnickiej mówiący o ciemiężonych dzieciach wrzesińkich, które nie chciały modlić się po niemiecku. Zrobił on na kompozytorze takie wrażenie, że wybiegł na Planty i podczas godzinnego spaceru skomponował melodię Roty.

Pytany przez dziennikarzy, gdzie znalazł natchnienie, Nowowiejski (ku oburzeniu Konopnickiej) do końca życia będzie opowiadał, że u fryzjera. Autorka słów nigdy nie spotka się z autorem melodii.



Czerwone Maki na Monte Casino

Niemcy zaciekle bronili we Włoszech linii Gustawa, której kluczową twierdzą był klasztor Benedyktynów na Monte Cassino. Polacy, pod wodzą gen. Andersa, w ekstremalnych warunkach zdobyli wzgórze, co otworzyło drogę do wyzwolenia Italii. Pierwsze dwie zwrotki pieśni powstały w Campobasso. Autor, Feliks Konarski, napisał je w nocy z 17 na 18 maja 1944 r., a więc w czasie ostatniego, zwycięskiego szturmu polskich jednostek.

Prawa autorskie do utworu długo były w posiadaniu rządu Bawarii (autor melodii Alfred Schütz zmarł w Monachium, nie pozostawił dyspozycji co do swojego dorobku muzycznego). Tantiemy pobierała GEMA, niemiecki odpowiednik ZAIKS-u. Dzięki staraniom Biblioteki Polskiej Piosenki rząd naprawił tę niezręczność.Prawa autorskie wróciły do Polski.



Góralu, czy ci nie żal

Słowa piosenki powstały w dawnym krakowskim więzieniu św. Michała, gdzie młody poeta i dziennikarz Michał Bałucki, oskarżony o wichrzycielstwo, siedział w jednej celi z góralskim nędzarzem skazanym za włóczęgostwo bądź przemyt. Wzruszony jego tęsknotą za stronami rodzinnymi napisał wiersz „Za chlebem”. Autorstwo melodii jest sporne, przypisywane Władysławowi Żeleńskiemu lub Michałowi Świerzyńskiemu

- Dziś ta piosenka kojarzona jest z pijaństwem, śpiewana jako przerywnik do toastów w Polsce Ludowej - mówi Domański. - Tymczasem to hymn polskiego tułacza, emigrującego za chlebem. W 2000 r. chciałem przywrócić jej dawny blask. Wystosowałem list do polskich górali, by usynowili tę piosenkę. Akt podpisały władze Zakopanego i najznamienitsze góralskie rody.



Bóg się rodzi

Nie wiemy, jaką melodię przewidywał Franciszek Karpiński do swojej pieśni. Najwcześniejszy jej zapis znamy z pastorałki z przełomu XVIII i XIX w., opracowanej na sopran, bas i dwoje skrzypiec.W 1838 r. melodię zapisuje Mioduszewski - To nigdy nie była taka ot, zwykła kolęda - podkreśla Domański. - Była śpiewana w czasach, gdy Polakom zabraniano wykonywania hymnu. Ostatnia zwrotka traktuje o narodzie, o bożym błogosławieństwie dla ojczystego kraju.



Żeby Polska była Polską

Bodźcem do napisania utworu były wydarzenia czerwca 1976 r. W Radomiu, Płocku i Ursusie wybuchły strajki, które były odpowiedzią na decyzję premiera Piotra Jaroszewicza. W swoim wystąpieniu ogłosił, że mięso zdrożeje o o 69 proc., sery i masło o 50 proc., a cukier o 100 procent.

- To chyba jedyny współczesny utwór, który miał szansę stać się nieoficjalnym hymnem Polski - zauważa Waldemar Domański. - Gdy Jan Pietrzak śpiewał ją w Operze Leśnej, ludzie wstawali z krzeseł, co pokazało, jak ważna to dla Polaków piosenka.




Korzystałam z informacji udostępnionych przez Bibliotekę Polskiej Piosenki.

Mazurek Dąbrowskiego - słowa
Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.

Marsz, marsz Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę,
Będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte
Jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz...

Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.

Marsz, marsz...

Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany -
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany.

Marsz, marsz...

Treść oficjalna na podstawie załącznika nr 4 do ustawy z dnia 31 stycznia 1980 r. o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych (Dz.U. 2016 poz. 625)

Mazurek Dąbrowskiego - tekst według rękopisu Józefa Wybickiego

Jeszcze Polska nie umarła,
kiedy my żyjemy.
Co nam obca moc wydarła,
szablą odbijemy.

Marsz, marsz, Dąbrowski
do Polski z ziemi włoski
za Twoim przewodem
złączem się z narodem.

Jak Czarniecki do Poznania
wracał się przez morze
dla ojczyzny ratowania
po szwedzkim rozbiorze.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Przejdziem Wisłę przejdziem Wartę
będziem Polakami
dał nam przykład Bonaparte
jak zwyciężać mamy.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Niemiec, Moskal nie osiędzie,
gdy jąwszy pałasza,
hasłem wszystkich zgoda będzie
i ojczyzna nasza.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Już tam ojciec do swej Basi
mówi zapłakany:
„słuchaj jeno, pono nasi
biją w tarabany”.

Marsz, marsz, Dąbrowski...

Na to wszystkich jedne głosy:
„Dosyć tej niewoli
mamy Racławickie Kosy,
Kościuszkę, Bóg pozwoli”.

Katarzyna Janiszewska

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.