Daniel Dreyer

Jeden z najciekawszych budynków Grudziądza wyburzony

Tak prezentowała się piwnica kamienicy przy ul. Kościelnej 31, gdy w 2006 r. był tam Marek Szajerka. Fot. Marek Szajerka Tak prezentowała się piwnica kamienicy przy ul. Kościelnej 31, gdy w 2006 r. był tam Marek Szajerka.
Daniel Dreyer

Wczoraj trwało sprzątanie sterty gruzu po zburzonej, bo zagrażającej katastrofą budowlaną, kamienicy przy ul. Kościelnej 31. Ciężarówkami wywożono pozostałości po wtorkowej rozbiórce.

Kamienica na rogu ul. Kościelnej i Tkackiej była zabytkiem architektury z elementami pochodzącymi z XIII-XVI wieku.

- Niewykluczone, że wraz z kamienicą przy ul. Kościelnej 31 zniszczone zostały pozostałości średniowiecznej łaźni - mówi Marek Szajerka, grudziądzki historyk. Przekonał się o tym, gdy 10 lat temu był w środku.

- Korzystając z uprzejmości ówczesnej właścicielki, miałem okazję dokładnie obejrzeć tę kamienicę i wykonać kilka zdjęć - wspomina Szajerka.

W jego opinii kamienica nr 31 przy ul. Kościelnej była jednym z najciekawszych budynków na terenie Starego Miasta, m.in. ze względu na jej liczne przebudowy średniowieczne.

W części naziemnej był tam oryginalny fragment muru kurtynowego przedzamcza z blendami oraz pięknie zachowany mur pruski z XIV-XV w.

Piwnice kamienicy natomiast przypuszczalnie były starsze i mogły pochodzić z XIII wieku. Pierwotnie mogła znajdować się tam cysterna na wodę.

W sklepieniu piwnicy był natomiast czytelny krąg, pozostałość po szybie, umożliwiającym składowanie beczek.

To mogły być ślady średniowiecznej łaźni

- Nie wykluczam istnienia tu wspólnej dla zamku i mieszczan łaźni, odnowionej przez króla Kazimierza Jagiel-lończyka w 1472 roku - mówi Szajerka.

Istnienie takiej łaźni potwierdzają historyczne dokumenty. Nie ma jednak pewności gdzie się ona znajdowała.

Z kolei z przywileju króla Zygmunta Starego dla kościoła św. Mikołaja, z 1524 r., wynika, że była to nieruchomość należąca do Kościoła.

O średniowiecznej łaźni miejskiej oraz ciekawostkach w kamienicy przy ul. Kościelnej 31 niemal dokładnie przed rokiem - 14 września 2016 roku - Marek Szajerka opowiadał podczas zebrania Koła Miłośników Dziejów Grudziądza.

Wyniki swojej pracy zebrał też w wydanym wówczas biuletynie KMDG.

Daniel Dreyer

Przygodę z dziennikarstwem rozpocząłem jako student-praktykant, w grudziądzkim oddziale "Gazety Pomorskiej". I z nim jestem związany do dziś, od 1 października 2005 roku jako kierownik redakcji. Tematyka jaką podejmuję to sprawy bliskie mieszkańcom Grudziądza i okolic: to, co napełnia ich obawami albo daje nadzieję, to co ich smuci albo cieszy, to z czego są dumni albo... co wymaga zmiany, aby się nie wstydzić. Dziennikarstwo postrzegam jako misję, którą jest nie tylko stawianie pytań, ale szukanie odpowiedzi. Prywatnie jestem fanem różnorodnej, ale tylko dobrej muzyki, miłośnikiem górskiej turystyki i bardzo początkującym żeglarzem.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.