Tomasz Froehlketomasz.froehlke@pomorska.pl

Jak szaleć to... Chyliński [zdjęcie interaktywne]

Tomasz Froehlketomasz.froehlke@pomorska.pl

Michał Chyliński podpisał aż 2,5-letni kontrakt z Anwilem Włocławek. To już trzeci zawodnik na pozycję rzucającego obrońcy.

Można powiedzieć, że Anwil szaleje na początku roku. Przed kilkoma dniami podpisał kontrakt z Serbem Danilo Andjusiciem, a wczoraj z doskonale znanym w Polsce, 30-letnim Michałem Chylińskim, pochodzącym z Bydgoszczy wychowankiem Astorii. Tak się złożyło, że obaj zawodnicy byli wolnymi agentami: Andjusiciowi skończył się kontrakt z Partizanem Belgrad, a Chyliński rozstał się z niemieckim Telekomem Bonn. Po serii kontuzji nie jest tajemnicą, że był o wiele tańszy, stąd m.in. mógł dojść do porozumienia z Anwilem.

Potwierdziły się więc informacje „Pomorskiej” z ubiegłego tygodnia, że Chyliński zagra w Anwilu. Pierwszy trening we Włocławku z nową drużyną odbędzie się dzisiaj. Ciekawe, co teraz zrobi trener Igor Milicic, bo po pozyskaniu Chylińskiego ma aż trzech solidnych zawodników na pozycję rzucającego obrońcy: Dawida Jelinka, Andjusicia i właśnie Chylińskiego. Oczywiście, ci zawodnicy potrafią zagrać jako rozgrywający czy niscy skrzydłowi. Ale - po pierwsze - Anwil ma dwóch rozgrywających, radzących sobie bardzo dobrze (Robert Skibniewski, Kamil Łączyński), a po drugie... chyba nie o to chodzi, żeby zawodnicy grali na innych pozycjach niż ich nominalne. Chyba, że w Anwilu jest pomysł zrezygnowania z kontuzjowanego Champa Oguchiego, wówczas na niskim skrzydle pozostanie tylko Bartosz Diduszko. Ale... poczekamy, zobaczymy. Na razie trzeba czekać, aż Oguchi wyleczy bolące plecy.

- Chyliński to nazwisko znane wszystkim kibicom koszykówki w naszym kraju - mówi prezes Anwilu Arkadiusz Lewandowski. - Wielokrotny medalista, reprezentant kraju, jeden z najlepszych graczy na swojej pozycji, więc tym bardziej cieszymy się, że udało nam się podpisać kontrakt. I to kontrakt długoletni, co tylko potwierdza, że klub myśli już o przyszłości wybiegającej poza obecny sezon. Głęboko wierzymy, że Chyliński będzie integralną i bardzo ważną postacią obecnego zespołu zarówno w trwających rozgrywkach, jak i w przyszłości.

Co najważniejsze, Chyliński już się uporał z wszelkimi kontuzjami, które mu doskwierały. Ostatnio było to naciągnięcie pachwiny, przez co stracił kontrakt w Telekomie Bonn. Był tam zaledwie przez kilka tygodni. Gdy jego drużyna znalazła się w kryzysie, włodarze klubu najpierw rozstali się z Polakiem, a następnie z trenerem zespołu. Chyliński rozegrał w barwach Telekomu 13 meczów: siedem w Bundeslidze i sześć w EuroCup. Przeciętnie notował 4,1 pkt., 1,4 zbiórkę i 1 asystę w ciągu 19 minut w krajowych rozgrywkach oraz 7,5 punktu, 1,5 zbiórki i 1,5 asysty w 20 min na arenie międzynarodowej. W trakcie ubiegłego sezonu rozstał się z Turowem Zgorzelec.



Pobyt w Niemczech nie był pierwszym w jego karierze. Już jako 18-latek podpisał wieloletni kontrakt z Unicają Malaga przechodząc tam z Astorii, a następnie grał w niższych ligach w Hiszpanii, reprezentując CB Villa De Los Barrios oraz Clinicas Rincon Axarquia. Jak wrócił do Polski (2009 r. ) związał się ze Zgorzelcem, gdzie zdobył cztery medale w lidze, w tym jeden złoty.

Od dekady Chyliński jest zawodnikiem reprezentacji Polski. W swojej karierze dwukrotnie występował na mistrzostwach Europy - w 2009 roku w Polsce oraz 2013 roku na Słowenii.

W najbliższą niedzielę Anwil czeka trudny mecz w Radomiu z Rosą, która ostatnio wygrała z Toruniu. Początek o 20.00 (relacja - Polsat Sport News).

Tomasz Froehlketomasz.froehlke@pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.