Jolanta Zielazna

Jak nam się żyje w Kujawsko-Pomorskiem? [raport]

Fot. Jacek Smarz
Jolanta Zielazna

Czy jesteśmy zadowoleni z jakości życia? Słabo oceniamy swoje umiejętności niezbędne dziś w pracy. Może dlatego pracuje u nas tylko co drugi z tych, którzy powinni.

Badania GUS na temat poziomu jakości życia to solidna porcja wiedzy, jak nam się żyje w Kujawsko-Pomorskiem. Wiedzy nie tylko o tym, jak nam się wiedzie, ale generalnie rzecz biorąc - jak nam się żyje na podstawie własnej oceny. Statystycy wzięli pod lupę bardzo wiele różnych aspektów, nie tylko finansowych.

Rozpatrywana jest m.in religijność, zaufanie, umiejętności, przyzwolenie na łamanie prawa w niektórych dziedzinach. Generalna opinia jest taka, że choć finansowo powodzi nam się gorzej niż średnio w Polsce - co nie jest zaskoczeniem, bo pokazują to dane dotyczące dochodów, zarobków itd. - to nie przekłada się to na ubóstwo życia. Przynajmniej nie mamy takiego poczucia. Choć jednocześnie wyższy niż średnio w Polsce jest u nas wskaźnik rodzin o bardzo niskich dochodach.

70 zł mniej na głowę

W Kujawsko-Pomorskiem PKB na mieszkańca wynosi 36 360 zł, podczas gdy w kraju - 44 672 zł. Niższe są też dochody w naszym województwie (mediana, czyli wartość środkowa), - 1667 zł na osobę wobec 1738 zł w kraju. Ma to pewnie m.in. związek z tym, że kiepsko oceniamy indywidualne umiejętności.

Na wskaźnik umiejętności indywidualnych składa się umiejętność prowadzenia samochodu, obsługi komputera, posługiwanie się językami obcymi. Wypadamy tu kiepsko, co może się przekładać na gorsza pozycje na rynku pracy.

Jeśli w kraju wskaźnik umiejętności indywidualnych bardzo wysoko i wysoko ocenia łącznie 34 proc. pytanych, to u nas - 26 proc. Częściej wybieramy bezpieczną opcję średniego poziomu. Tak deklaruje 30 proc. (w kraju 27), ale na poziomie niskim i bardzo niskim ocenia się 44 proc. nas, a w kraju - 39.

Pracuje w nas co druga osoba, która powinna być zatrudniona. W kraju ten wskaźnik wynosi 52 proc.

Przekłada się to też na warunki życia. O wysokich dochodach mówi w Kujawsko-Pomorskiem 14 proc. gospodarstw (w kraju - 17 proc.) Dlatego też wskaźnik ubóstwa dochodowego jest też u nas wyższy. A jednocześnie 27 proc. z nas mówi o dobrych warunkach życia (w kraju - 23 proc.)

Religijnie mało zaangażowani

Dla zadowolenia z życia ważne jest też poczucie przynależności do wspólnoty, stosunki z sąsiadami. 92 proc. z nas, tak jak w całym kraju, odczuwa związek ze swoją miejscowością. Ale już z ludźmi z sąsiedztwa i okolicy - tylko 73 proc. (w kraju 77). Związek z parafią odczuwamy mniej więcej na poziomie ogólnopolskim - 64 proc., ale już wskaźnik relacji sąsiedzkich mamy zdecydowanie niższy, a poczucie izolacji wyższe niż przeciętnie.

Poziom niezaangażowania religijnego jest u nas wyraźnie wyższy niż średnio w kraju. 44 proc. z nas deklaruje się jako niezaangażowani religijnie (41 proc.) i pozakościelni (3 proc.), gdy w kraju jest to odpowiednio 35 i 4 proc. Za to bardzo i średnio zaangażowanych religijnie deklaruje się w naszym województwie 16 proc. wobec 25 proc. w kraju.

Socjolog komentuje

Co mówią o nas te wyniki?
- Generalnie, w większości kategorii, statystyka regionu podobna jest do danych krajowych - mówi socjolog dr Michał Cichoracki z UKW. Podkreśla jednak, że jest to wstępna ocena wyników, bez analizowania zastosowanej metodologii badań. - Ale jest też kilka różnic.

Pierwsza, która rzuca się w oczy to ta, że wyższy jest w naszym województwie odsetek osób niezaangażowanych religijnie lub słabo zaangażowanych. - Chodzi tu o religijność instytucjonalną - zaznacza. - To nie znaczy, że ludzie mają mniej takich potrzeb, ale czują mniejszą potrzebę realizowania ich w oficjalnych instytucjach religijnych.

Druga sprawa to wielkość PKB na mieszkańca. W kraju wynosi ono 44 672 zł, w województwie - 36 360 zł. Różnica jest istotna. - Nasze niskie PKB wiąże się z innymi faktami, które widać w tych statystykach - mówi socjolog. Te inne fakty to większa u nas liczba osób mieszkających na wsi. - Można przypuszczać - choć nie do końca da się to określić - że większa liczba osób utrzymuje się z rolnictwa. To oznacza kolejną rzecz, wynikającą z tych badań - niższy od średniej krajowej odsetek gospodarstw domowych o wysokim wskaźniku dochodów i wyższy odsetek gospodarstw znajdujących się w najgorszej sytuacji materialnej.

Niedawno bardo dużo o tym mówiono także podczas Forum Rozwoju Regionalnego. Właśnie jakość życia może mieć wpływ na integrację i tożsamość naszego regionu. - Takich badań prowadzi się dziś bardzo dużo, jest wiele wskaźników jakości życia społecznego - mówi dr Cichoracki. - Ta problematyka jest coraz intensywniej poruszana przez różnego rodzaju instytucje. Można wyciągnąć wniosek, że to zagadnienie staje się jednym z najważniejszych w opisie i wyjaśnieniu funkcjonowania współczesnych społeczeństw.

Badania, których wyniki teraz zostały opublikowane w całości, GUS przeprowadził w 2015 roku. Poziom jakości życia badany był drugi raz. Na pytania odpowiedziało około 14 tys. osób w kraju.

Jolanta Zielazna

Emerytury, renty, problemy osób z niepełnosprawnościami - to moja zawodowa codzienność od wielu, wielu lat. Ale pokazuję też ciekawych, aktywnych seniorów, od których niejeden młody może uczyć się, jak zachować pogodę ducha. Interesuje mnie historia Bydgoszczy i okolic, szczególnie okres 20-lecia międzywojennego. Losy niektórych jej mieszkańców bywają niesamowite. Trafiają mi się czasami takie perełki.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.