Jak nad Brdą kiedyś węgiel wydobywano. Górnicza Wioska

Czytaj dalej
Fot. Jolanta Zielazna
Jolanta Zielazna

Jak nad Brdą kiedyś węgiel wydobywano. Górnicza Wioska

Jolanta Zielazna

Wśród lasu, na wysokiej skarpie Brdy w miejscowości Piła-Młyn (gm. Gostycyn) od niedawna można zwiedzać to, co udało się odkryć po starej kopalni.

Bo od końca XIX wieku aż do II wojny światowej, a także jeszcze w czasie jej trwania wydobywano tu węgiel brunatny. I bynajmniej nie była to kopalnia odkrywkowa, pod ziemią drążono chodniki.

Jak to kiedyś wyglądało i działało zobaczyć można na multimedialnej makiecie, a potem sprawdzić w terenie, co z tego przetrwało.

Piła-Młyn leży około 5 km od Gostycyna, (przy drodze 237 na Tucholę jest drogowskaz). Najlepiej dojechać tam samochodem, bo do wsi nie dojeżdża żaden PKS. Trzeba dojść z Gostycyna.

Najbliższy weekend

13-14 sierpnia w Górniczej Wiosce organizowany jest weekend otwarty. W godz. 12-17 w programie przewidziano m.in. pokazy starych zawodów (kowalstwo, garncarstwo, filcowanie), grę terenową - poszukiwanie skarbu Wilhelma Krugera, spotkanie z duchem kopalni Skarbnikiem oraz zwiedzanie pozostałości po starej podziemnej kopalni węgla brunatnego, zwiedzanie ścieżki dydaktycznej z przewodnikiem.

Oferta

Kto przyjedzie w innym terminie (wioska jest zamknięta w poniedziałki, w pozostałe dni czynna w godz. 12-17) może zwiedzić ją idąc ścieżką dydaktyczną (z multimedialnymi tablicami) z przewodnikiem (dla grupy) lub audioprzewodnikiem (indywidualnie), obejrzeć makietę, szyb, dla dzieci jest plac zabaw.

Dla szkół prowadzone są lekcje tematyczne, dla grup przewidziane są gry terenowe, warsztaty starych zawodów i rękodzieła. Można być gościem na „Weselu sztygara”, czyli biesiadzie borowiacko-śląskiej z lokalnymi potrawami. Jest uczta, tańce, śpiewy, poznawanie starych tradycji weselnych. Trzeba się jednak wcześniej umówić.

Grupy zorganizowane powinny wcześniej uzgadniać termin, tel. 664 77 88 10.

Informacje także na stronie: www.gorniczawioska.pl

Jolanta Zielazna

Emerytury, renty, problemy osób z niepełnosprawnościami - to moja zawodowa codzienność od wielu, wielu lat. Ale pokazuję też ciekawych, aktywnych seniorów, od których niejeden młody może uczyć się, jak zachować pogodę ducha. Interesuje mnie historia Bydgoszczy i okolic, szczególnie okres 20-lecia międzywojennego. Losy niektórych jej mieszkańców bywają niesamowite. Trafiają mi się czasami takie perełki.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.