Inspektorzy zaglądają do talerzy [wykres]

Czytaj dalej
Fot. Mariusz Kapała
Hanka Sowińska

Inspektorzy zaglądają do talerzy [wykres]

Hanka Sowińska

W szpitalnym menu brakuje kasz, natomiast śniadania i obiady ubogie są w warzywa i owoce.

Takie są wyniki kontroli przeprowadzonej w pierwszym półroczu w 24 szpitalach w Kujawsko-Pomorskiem przez wojewódzkich i powiatowych inspektorów sanitarnych.

- W pojedynczych przypadkach stwierdzono brak dodatków owocowo-warzywnych w zestawach śniadaniowych i kolacyjnych oraz brak produktów zbożowych (chodzi o kasze - przyp. red.) w posiłkach obiadowych - informuje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Bydgoszczy.

Jak się dowiadujemy, w każdym przypadku „wydano stosowne zalecenia”. W placówkach, które podpadły, przeprowadzane są ponowne kontrole.

Duże porcje i zdjęcia w sieci

- Mąż niedawno znowu trafił do szpitala, bo ma problemy z sercem. Odwiedzałam go codziennie, stąd wiem, że posiłki nie były złe. Kiedy mąż nie mógł zjeść swojej porcji, dzielił się ze mną - mówi pani Janina z Grudziądza.

Chorzy w Bizielu dziś (28 czerwca) zjedzą:

Ten pozytywny głos pewnie nie jest wyjątkiem. Jednak polskie szpitalne menu odbiega od tego, co zjadają chorzy w wielu państwach Europy (i świata również). Nic dziwnego, że poirytowani pacjenci, zanim opuszczą szpital, fotografują posiłki, by po powrocie do domu wpuścić zdjęcia do sieci.

O szpitalnym jedzeniu robi się głośno po kontrolach prowadzonych przez inspektorów sanitarnych. Wtedy najczęściej dowiadujemy się, że w posiłkach za dużo soli, że chorzy za często karmieni są parówkami, ziemniakami i „zwykłym” chlebem, a witamin to jak na lekarstwo, albo i jeszcze mniej.



Create pie charts

- Kontrole sanepidu mamy stałe, co pół roku. Od wielu lat nie było do naszej kuchni żadnych zastrzeżeń. Nie mieliśmy również w tym roku ani jednej kontroli tzw. docelowej (interwencyjnej) - informuje Marta Laska, rzecznika prasowy Szpitala Uniwersyteckiego nr 1 w Bydgoszczy.

Jadłospis w „Bizielu” inspektorzy sanepidu skontrolowali 28 kwietnia. - Nie otrzymaliśmy do tej pory żadnych uwag - zapewnia Kamila Wiecińska, rzecznik prasowy Szpitala Uniwersyteckiego nr 2.

Przypomina, że lecznica otrzymała certyfikat HACCP. - To systemowa procedura identyfikacji i szacowania zagrożeń bezpieczeństwa żywności, z punktu widzenia jej jakości zdrowotnej oraz ryzyka wystąpienia tych zagrożeń podczas przebiegu wszystkich etapów produkcji i dystrybucji - wyjaśnia.

Paleta diet, czyli każdemu wedle jego choroby

Nie jest łatwo żywić pacjentów. Chorzy, z racji bardzo różnych dolegliwości, mają zlecone indywidualnie diety.

- Opracowanych mamy ponad 70 diet dla dorosłych i tyle samo dla dzieci - informuje rzecznik „Jurasza”

W tym szpitalu w miniony piątek (24 czerwca) pacjentom z dietą podstawową podano na śniadanie pieczywo, masło, serek topiony, ogórek świeży i kawę z mlekiem. Na obiad chorzy zjedli zupę pomidorową z makaronem, rybę smażoną, ziemniaki, sałatę z jogurtem. W kolacyjnym zestawie znowu była kawa z mlekiem, do tego pieczywo, masło i pasta z drobiu.

Dużo bardziej rozbudowany jadłospis mają chorzy z dietą z ograniczeniem łatwo przyswajalnych węglowodanów. Zamiast trzech posiłków, dostają sześć (dwa śniadania, obiad i podwieczorek, dwie kolacje). W piątkowym zestawie znalazły się m.in. pieczywo graham, jabłko, sok warzywny, marchewka gotowana.

- Nasza ostatnia inwestycja - wysokiej jakości piece konwekcyjno-parowe, znacznie podnoszą jakość potraw i ich wartości odżywcze - podkreśla Marta Laska.

W „Bizielu”, w ostatnim czasie, dla około 100 pacjentów przygotowywana była dieta normalna i położnicza. Prawie 300 chorych otrzymywało posiłki z diet grupowych, np. insulinozależna, wątrobowa, wrzodowa, trzustkowa, wysokobiałkowa, niskokaloryczna. Blisko 40 pacjentom zlecono diety indywidualne.

Najedzeni, usatysfakcjonowani

Wiele szpitali prowadzi własne badania satysfakcji pacjenta. Wśród pytań jest to, które dotyczy jedzenia.

- Badanie, które wykonujemy co roku, wskazuje, że około 75 proc. pacjentów ocenia nasze posiłki jako bardzo dobre i dobre - dodaje rzecznik prasowa „Jurasza”.

Co na temat wyżywienia mówią ankietowani pacjenci „Biziela”? - Jakość i ilość posiłków około 80 proc. pacjentów ocenia pozytywnie, prawie 10 proc. obojętnie, około 4 proc. negatywnie - informuje Wiecińska.

Hanka Sowińska

Zawodowe zainteresowania: zdrowie, medycyna, organizacja ochrony zdrowia, historia medycyny; historia ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych dziejów Bydgoszczy; udział w pracach różnych gremiów, których zadaniem jest ocalenie tego, co prof. Gerard Labuda nazywał "strumieniem wieków".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.