Im lepsi nauczyciele, tym lepsi absolwenci

Czytaj dalej
Fot. Rafał Kleśta-Nawrocki
Agnieszka Romanowicz

Im lepsi nauczyciele, tym lepsi absolwenci

Agnieszka Romanowicz

Zapotrzebowanie na kucharzy jest coraz większe. Mamy nadzieję, że lukę tę będą wypełniać absolwenci szkoły w Grubnie.

To życzenie Andrzeja Wojciechowskiego, kierownika szkolenia praktycznego w Zespole Szkół Centrum Kształcenia Praktycznego w Grubnie, który w piątek był gospodarzem konkursu kulinarnego dla uczniów z całego regionu.

Przybyło na niego wielu gości z branży kulinarnej, szefowie kuchni i producenci.

- To bardzo cenne kontakty dla naszej szkoły, bo nie ograniczają się do udziału w konkursie, ale są kontynuowane - zaznacza Wojciechowski. - Specjaliści z różnych dziedzin prowadzą u nas rozmaite zajęcia, często są to ciekawe warsztaty. Młodzież sporo się na nich uczy.

Że posypywanie talerzy przyprawą to błąd, bo trzeba zdobić je sosem lub kwiatami. Że na talerzu nie powinno być więcej niż siedem dodatków, bo gubią smak. Że z kaszy jaglanej nie można robić jak risotto, bo nie zmięknie. - Najpierw trzeba ją ugotować, a dopiero potem można ją przepłukać i obrabiać dalej - tłumaczył Tomasz Welter, szef kuchni w restauracji Vistula w Świeciu.

- Mamy też korzyści wynikające ze znajomości z producentami, którzy zaopatrują nas w produkty. Z reguły są to dodatki najwyższej jakości. Dobrze, że na takich uczniowie mogą pracować - zaznacza Wojciechowski.

Udział w walentynkowym konkursie organizowanym przez szkołę jest ambicją przyszłych kucharzy z Grubna. - To dla nich duże wyzwanie, bardzo się w nie angażują - zaznacza Edyta Chrapkowska, nauczyciel gastronomii w ZS CKP Grubno. - Możliwość sprawdzenia się i rady, które podczas konkursu słyszą od specjalistów przynoszą wiele pożytku.

Im więcej dobrych nauczycieli - tym więcej dobrze wykształconych uczniów. Dyrekcja szkoły w Grubnie ma nadzieję, że przełoży się to na popularność tej placówki.

Agnieszka Romanowicz

Bardzo lubię pisać i jestem wyczulona na krzywdę - to główne powody, dla których zostałam dziennikarką. Na co dzień piszę o wszystkim, a moje działki w „Gazecie Pomorskiej” to zdrowie psychiczne, uchodźcy, gaz łupkowy i pszczelarstwo. Interesuję się architekturą i kocham wieś.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.