Historyczny wynik Olimpii Grudziądz [zdjęcia, wideo]

Czytaj dalej
Fot. Maciej Gapiński
DARK

Historyczny wynik Olimpii Grudziądz [zdjęcia, wideo]

DARK

Po zwycięstwie nad GKS Katowice zespół z Grudziądza wydostał się ze strefy spadkowej.

GKS Katowice - Olimpia Grudziądz 0:2 (0:1)

Bramki: Szarpak (14), Smoliński (90+5).
GKS: Kuchta - Czerwiński, Kamiński, Praznovsky, Flis (54. Iwan) - Szołtys, Pielorz, Leimonas (46. Duda), Wołkowicz (72. Szymański), Bębenek - Goncerz.
OLIMPIA: Fabiniak - Ciechanowski, Zitko, Malec, Szarpak I (82. Piter-Bućko) - Kłus I - Kaczmarek, Kurowski (64. Smoliński), Bartlewski I, Banasiak (56. Darmochwał I) - Nildo.
Sędziował: Mateusz Złotnicki (Lublin).



Wcześniej były trzy porażki i remis. Tym samym grudziądzanie podtrzymali dobrą serię i są niepokonani już od dziewięciu spotkań.

W porównaniu do ostatniego meczu z Wisłą Płock trener Jacek Paszulewicz dokonał jednej zmiany. Zamiast Piotra Darmochwała zagrał Sebastian Bartlewski. Wystąpił w środku pola, a na lewe skrzydło został przesunięty Adam Banasiak.

Otwarcie jak marzenie

Grudziądzanie spodziewali się mocnego naporu piłkarzy „Gie-KSy”, po tym jak katowiczanie w poprzedniej kolejce ulegli Sandecji Nowy Sącz aż 0:4.

- Byliśmy w takiej samej sytuacji w meczu z Zawiszą i dobrze zareagowaliśmy, dlatego liczę, że Katowicach będzie podobnie, chociaż musimy się nastawić na ciężką przeprawę i ataki rywali - mówił przed meczem szkoleniowiec biało-zielonych.

Mecz dla Olimpii zaczął się bardzo dobrze. Nie minął jeszcze kwadrans, gdy po rzucie rożnym Jakub Szarpak zdecydował się na strzał zza pola karnego. Przymierzył idealnie i piłka wylądowała w okienku bramki GKS.

Niestety, mimo objęcia prowadzenia, nie udało się grudziądzanom opanować warunków gry i stroną dominującą byli gospodarze. Jednak biało-zieloni umiejętnie się bronili i nie dopuszczali do groźnych sytuacji pod swoją bramką, a jak już do nich dochodziło to dobrze bronił Bartosz Fabiniak.

Zmarnowane okazje

Po przerwie Olimpia dała się jeszcze bardziej zdominować, ale paradoksalnie po kontratakach miała kilka okazji, by podwyższyć wynik. Niestety, strzały Nildo i Darmochwała obronił Mateusz Kuchta. Te zmarnowane okazje mogły się zemścić, ale na szczęście katowiczanie mieli źle ustawione celowniki.

W doliczonym czasie gry grudziądzcy piłkarze dobili rywali. Po kontrze wynik ustalił Marcin Smoliński, posyłając piłkę do pustej bramki.

Po tym zwycięstwie grudziądzanie wydostali się ze strefy spadkowej, ale znajdują się na miejscu barażowym. Do bezpiecznego miejsca brakuje im punktu.

DARK

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.