Tomasz Froehlketomasz.froehlke@pomorska.pl

Hala mnie nie interesuje

Tomasz Froehlketomasz.froehlke@pomorska.pl

- Są rzeczy ważne i ważniejsze. W tym roku wszystko stawiam na igrzyska olimpijskie - mówi Marcin Lewandowski (Zawisza Bydgoszcz).

W ubiegłym roku 800-metrowiec z Bydgoszczy zdobył złoty medal halowych mistrzostw Europy w Pradze, a na letnich mistrzostwach świata w Pekinie odpadł w półfinale. To były najważniejsze sukcesy Lewandowskiego. Był rekord życiowy na lipcowym mityngu w Monako - 1.43,72.

Apetyt miał większy - na pewno większy niż półfinał mistrzostw świata. Bo właśnie na mistrzostwach świata zaczyna się „poważne” bieganie na 800 m. Na mistrzostwach Europy, gdy nie ma wszystkich najlepszych biegaczy z Afryki, Lewandowski i inny Polak - Adam Kszczot przerastają rywali o głowę. Dlatego w Pradze, pod nieobecność Kszczota, złoto było obowiązkowe (1.46,67). Przed trzema laty w Moskwie był czwarty (1.44,08), podobnie jak w koreańskim Daegu’2011 (1.44,80).

Dlatego po słabym biegu w Pekinie (1.45,34) Lewandowski postanowił coś zmienić w swoich tegorocznych przygotowaniach do igrzysk. Na dwóch poprzednich - w Pekinie (1.47,24) i Londynie (1.45,08) - odpadał w półfinałach.

- Po raz pierwszy od dziewięciu lat nie wystartuję w hali. Szkoda ale są rzeczy ważne i ważniejsze - mówi Lewandowski, który aktualnie przebywa na zgrupowaniu w Republice Południowej Afryki. - Dla mnie najważniejsze są tegoroczne igrzyska olimpijskie w Rio de Janeiro. Cały okres przygotowań będzie tylko i wyłącznie pod tę imprezę. Być może tu będę miał jakieś starty kontrolne, ale dla mnie prawdziwe bieganie rozpocznie się w maju.

Lewandowski opuści zatem halowe mistrzostwa świata w Portland (17-20 marca). Na pewno pojawi się na mistrzostwach Polski w Bydgoszczy (24-26 czerwca), które są obowiązkowe dla kandydatów na igrzyska (12-21 sierpnia). Być może wystartuje na mistrzostwach Europy w Amsterdamie (6-10 lipca).

Z wypełnieniem minimum kwalifikacyjnego PZLA na igrzyska Lewandowski nie powinien mieć żadnego problemu (1.46,00).
Biegacz światowej klasy, jakim jest bydgoszczanin, regularnie biega o wiele szybciej. Wystarczy spojrzeć na jego rekord życiowy sprzed niespełna roku (1.43,72).

Przypomnijmy, że Lewandowski dwukrotnie zajął drugie miejsce w IAAF World Relays (mistrzostwa świata sztafet) na 4x800 m w Nassau (2014 i 2015), jest złotym medalistą z Barcelony’2010 (1.47,07), a na poprzedniej takiej imprezie w Zurychu’2014 zajął czwarte miejsce (1.45,78). Zapraszany jest na wszystkie najważniejsze mityngi świata, włącznie z Diamentową Ligą.

Jego trenerem jest brat Tomasz Lewandowski.

Tomasz Froehlketomasz.froehlke@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.