Haker poluje na łatwy pieniądz [infografika]

Czytaj dalej
Fot. Damian Dovarganes
Agnieszka Domka-Rybka

Haker poluje na łatwy pieniądz [infografika]

Agnieszka Domka-Rybka

W weekend oszuści na celownik wzięli klientów ING Banku Śląskiego, jak kilka dni wcześniej mBanku, BZ WBK i PKO BP. Lepiej uważać!

O tym, jak może wyglądać atak phishingowy, przekonała się na własnej skórze bydgoszczanka, klientka BGŻ. Jak już pisaliśmy, w zeszłym roku z jej konta nagle zniknęło 20 tys. zł.

„Podaj hasło i PESEL”

- Nie robiłam przelewu. Nie siedziałam tego dnia przy komputerze i nie logowałam się na e-konto przez telefon - przekonywała pani Ewelina. - Nie przyszedł do mnie SMS z kodem autoryzacyjnym, bez którego transakcja nie powinna być zrealizowana. Wynajęłam prawnika i złożyłam skargę na bank, który, po obfitej korespondencji i walce na pisma, uznał, że logowanie przebiegło prawidłowo i brak jest podstaw, by zwrócił mi pieniądze.

Na szczęście, w tej sprawie pomogły i policja, i przypadek. Bydgoszczanka odzyskała swoje pieniądze. Pośrednik, który miał je przetransferować za granicę, sam się zgłosił na policję i je oddał.

Haker poluje na łatwy pieniądz [infografika]

Takiego szczęścia mogą jednak nie mieć ci, którzy się zalogowali w weekend na fałszywą stronę ING Banku Śląskiego. - Wiadomości phishingowe pod tytułem „Autoryzacja konta ING”, „Blokada rachunku ING” lub „Nowa wiadomość ING” przyszły na skrzynki e-mailowe - ostrzega Michał Kisiel, analityk Bankiera.pl - Przestępcy podszywający się pod ten bank informowali o zablokowaniu rachunku z powodu odnotowania nieautoryzowanego dostępu. Klient miał się zweryfikować przez zalogowanie. Link w treści wiadomości prowadził do podrobionego serwisu, przypominającego starą wersję systemu banku. Oszuści żądali podania loginu do e-bankowości i pełnego hasła oraz numeru PESEL. Po wpisaniu danych ofiara przekierowywana jest do oryginalnego serwisu bankowości internetowej ING.

- Był to atak phishingowy, w którym osoby podszywające się pod bank próbowały wyłudzić dane - potwierdza Ewa Szerszeń z biura prasowego ING Banku Śląskiego. - Bank nigdy nie przesyła wiadomości z linkiem kierującym do strony, na której należy wpisać login użytkownika oraz pełne hasło dostępu. W każdym przypadku, gdy klient otrzymuje taką wiadomość lub ma podejrzenia, że otrzymany e-mail jest próbą wyłudzenia danych, prosimy o pilny kontakt telefoniczny.

Komunikaty o podobnej treści wydały także mBank, BZ WBK i PKO BP, których klienci w ostatnich dniach również się znaleźli na celowniku cyberprzestępców.



Create your own infographics

Tak się nie logujmy

Phishing polega na podszywaniu się pod pewne osoby czy instytucje i wysyłaniu wiarygodnie wyglądającego e-maila z załączonym złośliwym oprogramowaniem lub linkiem do niego. Im większą liczbą informacji dysponuje atakujący, tym bardziej wiarygodna będzie jego przynęta.

- Bardzo wielu klientów nie zdaje sobie sprawy z zagrożeń, przez co bagatelizują najprostsze zasady bezpieczeństwa - twierdzi Łukasz Piechowiak, główny ekonomista Bankiera.pl. - Korzystają z niezabezpieczonych sieci Wi-Fi, nie aktualizują oprogramowania antywirusowego, zapisują swoje hasła w łatwo dostępnych miejscach, nie zabezpieczają telefonu kodem PIN, otwierają podejrzane e-maile i instalują oprogramowanie z niesprawdzonych źródeł. Logujmy się więc tylko ze sprawdzonych urządzeń. Publiczne sieci Wi-Fi są dobre do przeglądania portali informacyjnych, ale raczej nie korzystajmy z nich do logowania w banku. Na komputerach i telefonach powinniśmy mieć zainstalowane aktualne oprogramowanie antywirusowe. Pilnujmy telefonu tak jak portfela. W miarę regularnie powinniśmy zmieniać swoje hasła dostępu do bankowości. Ponadto raz na jakiś czas warto sprawdzić, czy zdefiniowane numery kont zgadzają się z odbiorcami. Ostatnia rada to przezorna asertywność: jeśli mamy wątpliwości co do bezpieczeństwa, to powstrzymujemy się od transakcji w serwisie internetowym banku i kontaktujemy się z bankiem w celu wyjaśnienia sprawy.

Maciej Krzysztoszek z Komisji Nadzoru Bankowego podpowiada, że jeśli bank nie uwzględni reklamacji okradzionego klienta, można złożyć skargę do KNF. Jeśli uzna ją za zasadną, zwróci się do banku z żądaniem wyjaśnień.

Agnieszka Domka-Rybka

Gdybym nie była tu, gdzie jestem, może prowadziłabym jakąś dużą firmę. Bo w tematyce biznesowej czuję się jak "ryba w wodzie" (i nie ma to żadnego związku z drugim członem mojego nazwiska). Większość moich artykułów dotyczy gospodarki. Choć nieraz, by się "zresetować", sięgam także po tematy społeczne. Od kilku lat prowadzę portal strefabiznesu.pomorska.pl, który jest mi bardzo bliski. Zżyłam się z nim i podglądam go nawet na urlopie - z tęsknoty.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.