Michał Skiba

Gwiazdor NBA w Warszawie [wideo]

Michał Skiba

Carmelo Anthony to gwiazda New York Knicks, ale też człowiek ze smykałką do interesów. Amerykanin zdecydował się inwestować w Polsce.

Ponad połowa koszykarzy NBA w ciągu kilku lat od zakończenia profesjonalnego grania w koszykówkę bankrutuje. Sprawa nie dotyczy tylko przeciętniaków, ale także zawodników, którzy co roku działają na wyobraźnię fanów. Taki los nie spotka raczej Carmelo Anthony’ego. Zawodnika, na którego barkach od pięciu lat spoczywa gra drużyny New York Knicks.

Interesy - to sprowadziło Amerykanina do Warszawy. To wszystko może brzmieć jak dowcip - koszykarz, który jest uwielbiany w Stanach Zjednoczonych, z parkietów NBA podniósł już prawie dwieście milionów dolarów, przybywa do Polski robić biznes. I to opierający się na polskiej marce. Anthony nie tylko będzie twarzą nowego napoju energetycznego, ale też udziałowcem oraz dyrektorem kreatywnym.



Gwiazdor NBA zdecydował się zainwestować w polską firmę: Sportowcowi ciężko jest wejść do świata biznesu i pozbyć się swego rodzaju łatki (źródło: TVN24 BIS/x-news)

- Gdybym nie wierzył w ten projekt, nie przyleciałbym tutaj. Ważną sprawą było dla mnie nagrać spoty reklamowe w miejscu, skąd pochodzi produkt - mówił Anthony po przylocie do Polski.

Jeśli chodzi o polskich koszykarzy, znam tylko Marcina Gortata. To niezły dowcipniś. Świetnie reprezentuje wasz kraj.

W stolicy był przez trzy dni. Skupił się na promocji napoju, więc wiele w Warszawie zobaczyć raczej nie zdążył. Kto miał szczęście spotkać „Melo” podczas spaceru po Starym Mieście, mógł zrobić sobie zdjęcie i zdobyć autograf. Fani koszykówki nie mogli mieć problemu z namierzeniem gwiazdy Knicksów, która charakteryzowała się (oczywiście!) wzrostem i filuternym swetrem.

To była chyba ostatnia szansa, by taka postać pojawiła się w Polsce w tym roku. Sezon NBA rusza już niebawem, a „Melo” będzie chciał, by ta kampania różniła się od poprzedniej. W minionym sezonie NY Knicks nie dostali się nawet do play-offów. W tym ma się udać. Nowojorczycy mają powalczyć o czołową trójkę konferencji wschodniej. Trener Jeff Hornacek sprowadził do zespołu gwiazdy: Derricka Rose’a i Joakima Noah.

- Moja rola w zespole na pewno się zmieni. Postaram się jednak dalej być liderem. Wzmocniliśmy się. Przyszli do nas nowi zawodnicy, którzy zarażą resztę kolegów swoim talentem. W przyszłym tygodniu rozpoczynamy obóz, więc będzie okazja się poznać. Nie chcę niczego obiecywać. My po prostu podejmiemy wyzwanie, by wszyscy mogli o nas mówić przez lata. Jedną z moich ulubionych części tej gry jest presja. Przyzwyczaiłem się do niej - mówi.

Eksperci nie wróżą mu jednak walki o pierścień mistrzowski. Mówi się, że czas na wygraną NBA dla Carmelo Anthony’ego już minął. Sam zainteresowany zapytany o to, czy zamieniłby jeden z trzech złotych medali olimpijskich na jedno mistrzostwo ligi, stanowczo zaprzeczył. „Melo” olimpijskie laury zdobywał przy Mike’u Krzyżewskim, trenerze polskiego pochodzenia. Koszykarz przyznał, że nigdy nie potrafił wypowiedzieć poprawnie nazwiska Krzyżewskiego, ale za to nigdy nie odmawia mu gry w narodowych barwach.



Carmelo Anthony: Nie zamieniłbym olimpijskiego złota na mistrzowski pierścień NBA (źródło: Agencja Informacyjna Polska Press)

Mimo szampańskich humorów i wielu miłych odpowiedzi na pytania polskich dziennikarzy, Anthony zmierzył się także z pytaniem dotyczącym sprawy, którą żyją całe Stany. Rozgrywający zespołu futbolu amerykańskiego San Francisco 49ers Colin Kaepernick wywołał za oceanem debatę. Podczas ceremonii otwarcia przedsezonowego spotkania przeciwko Green Bay Packers odegrano amerykański hymn, a Kaepernick po prostu usiadł na murawie. - Nie będę wstawał do hymnu i flagi kraju, w którym dyskryminuje się czarnoskórych - mówił futbolista. - Nie twierdzę, że Kaepernick nie ma racji. Tym gestem osiągnął, co chciał osiągnąć. Widzimy kolejnych futbolistów, którzy robią to samo podczas innych spotkań. Nie tylko futbolistów, także zawodników z innych sportów. Myślę, że to idealny czas, by zacząć mówić głośno o tym problemie - skomentował gwiazdor ekipy Knicks.

Autor: Michał Skiba, Filip Bares

Michał Skiba

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.