Grzyb w całym mieszkaniu komunalnym. Matka boi się o półroczne dziecko

Czytaj dalej
Fot. Grzegorz Dembiński
Błażej Dąbkowski

Grzyb w całym mieszkaniu komunalnym. Matka boi się o półroczne dziecko

Błażej Dąbkowski

Para z Wildy wychowująca półroczne dziecko od wielu miesięcy - choć regularnie płaci czynsz- mieszka w tragicznych warunkach w lokalu komunalnym przy ul. Fabrycznej. Zagrzybione są pokój, łazienka oraz kuchnia. Zarząd Komunalnych Zasobów Lokalowych od ponad dwóch miesięcy niewiele w tej sprawie robi.

Marta Miłoszewska wraz kilkumiesięcznym synem do kamienicy przy ul. Fabrycznej 20 wprowadziła się w marcu. Do tamtego momentu mieszkała wraz z rodzicami, ale po narodzinach dziecka, musiała zmienić adres zamieszkania.

– Rodzice nie mieli warunków, dlatego postanowiłam zamieszkać z moim partnerem, choć i u niego miejsca było niewiele. Kawalerka, w której obecnie żyjemy ma 34 metry kwadratowe. Mieszkamy tam w czwórkę, z córką partnera z poprzedniego związku

– opowiada pani Marta.

Kiedy wprowadziła się do lokalu komunalnego zaczęła od porządkowania rzeczy pozostawionych przez zmarła matkę swojego partnera. Bardzo szybko odkryła, że szafami w jedynym pokoju pojawił się grzyb.

– Teraz rozprzestrzenił się już niemal na całe mieszkanie. Znajduje się pod oknami w pokoju, na ścianach, w kuchni, a ostatnio również w łazience. Trudno to opanować. Dodatkowo w całym mieszkaniu unosi się specyficzny, nieprzyjemny zapach – kontynuuje lokatorka.

Pani Marta obawia się o zdrowie swoich dzieci, zwłaszcza półrocznego syna, który już wiosną trafił do szpitala na trzy tygodnie z zapaleniem płuc.

– Lekarka pytała mnie, czy ogrzewamy mieszkanie i w jakich warunkach żyjemy. U nas jest zawsze ciepło, więc jego choroba mogła być spowodowana właśnie grzybem. Nawet latem synek ma problemy z oddychaniem, podobnie jak mój partner

– opowiada.

Kobieta podejrzewa, że pojawienie się grzyba może być wynikiem źle wykonanego ocieplenia kamienicy, która miała miejsce jesienią 2013 r. Wtedy także doszło do naruszenia instalacji sanitarnej, co było zgłaszane w ZKZL.

Jak na skargę lokatorki zareagowł ZKZL? Tego dowiesz się z dalszej części artykułu. 

Pozostało jeszcze 44% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Błażej Dąbkowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.