Grzegorz Schetyna łagodził konflikt w PO [rozmowa, wideo]

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smoliński
JAD

Grzegorz Schetyna łagodził konflikt w PO [rozmowa, wideo]

JAD

Rozmowa z Tomaszem Lenzem, szefem regionalnych struktur Platformy, o sobotnich mediacjach partyjnych w sprawie konfliktu bydgosko-toruńskiego.

Kto uczestniczył w spotkaniu na bydgoskim szczycie regionalnej Platformy?
Całe kierownictwo PO w województwie, m.in. przewodniczący Grzegorz Schetyna, marszałek Piotr Całbecki, prezydent Bydgoszczy Rafał Bruski, posłanka Teresa Piotrowska, Tadeusz Zwiefka, Paweł Olszewski i ja.

Przewodniczący Schetyna przyjechał w charakterze strażaka gasić konflikt między bydgoskimi strukturami partii a toruńskimi?
Można tak powiedzieć, rozmawialiśmy o relacjach między dwoma stolicami województwa, o projekcie uniwersytetu medycznego w Bydgoszczy, o przyszłości funkcjonowania PO w regionie w oparciu o lepszą współpracę między strukturami partii w obu miastach i wreszcie o tym, że marszałek Całbecki powinien częściej i regularnie spotykać się z prezydentem Bydgoszczy Rafałem Bruskim. Powołaliśmy też zespół roboczy, w skład którego wchodzi marszałek Całbecki, poseł Paweł Olszewski, prezydent Rafał Bruski, sekretarz generalny partii Stanisław Gawłowski, przewodniczący Schetyna i ja.

Grzegorz Schetyna łagodził konflikt w PO [rozmowa, wideo]
Piotr Smoliński Tomasz Lenz: - Trwający między nami spór nie ma sensu i może nas osłabić.

Bardzo silna ekipa, ale stara prawda mówi, że jak nie wiadomo, co zrobić, to powołuje się zespół. Nad czym będziecie debatować?
Przede wszystkim chodzi o załagodzenie napięć między politykami Platformy z Bydgoszczy i Torunia, żeby stworzyć między nami klimat zaufania i nie dopuścić do eskalacji niepotrzebnych konfliktów. Będziemy też zastanawiać się, co można zrobić dla Bydgoszczy z poziomu zarządu wojewódzkiego partii i jak wyeliminować zarzuty o gorszym traktowaniu miasta przez samorząd województwa. Zastanowimy się, co konkretnie może zrobić dla Bydgoszczy marszałek Piotr Całbecki i jakie projekty realizować. W tych spotkaniach chce też uczestniczyć szef partii.

PiS rządzi Polską, a samorządami Platforma. W tej sytuacji regionalna PO bardzo traci na wewnątrz- partyjnych kłótniach, nie mówiąc o sporach na temat podziału unijnych pieniędzy. Uda się to pojednanie?
Kujawsko-pomorska Platforma jest silna, mamy czternastu radnych Sejmiku, mamy czterech prezydentów i wielu samorządowców. Trwający między nami spór nie ma sensu i może nas osłabić.

Proszę uczciwie powiedzieć, czy ten konflikt wewnątrz regionalnej PO wynika bardziej z ambicji miast, czy też osobistych niechęci między panem, regionalnym liderem, a Teresą Piotrowską, Pawłem Olszewskim i Rafałem Bruskim?
Nie, nie… Między mną a Pawłem Olszewskim nie ma specjalnych różnic, natomiast są duże na poziomie samorządowym między prezydentem Rafałem Bruskim a Urzędem Marszałkowskim. Potrzebna jest większa doza cierpliwości i chęć rzeczowych rozmów dla dobra województwa i samej Bydgoszczy. Chodzi też o to, by obie strony ze sobą tak ostro nie rozmawiały.


Grzegorz Schetyna po spotkaniu w Bydgoszczy.

Atmosfera spotkania była chyba gorąca?
No tak, szczególnie gdy rozmawialiśmy o uczelni medycznej dla Bydgoszczy…

Będzie Pan, jak w Sejmie, kwestionował wolę 160 tys. bydgoszczan?
Projekt trafił znów do komisji sejmowej, w której większość ma PiS. Zatem piłka jest teraz po stronie partii rządzącej i nie wiadomo, jaką ona wyda opinię i kiedy to nastąpi. Jeśli UMK zbuduje w przyszłości własny wydział medyczny i znajdą się na to pieniądze, będzie temat do rozmów. Dziś trudno cokolwiek przewidywać. Na razie władze UMK nie wyrażają zgody na oderwanie Collegium Medicum. Warto też, aby Bydgoszcz zaczęła rozmawiać z władzami UMK, bo bez tego nic się nie osiągnie.

Kiedy projekt ustawy o uczelni medycznej powróci do Sejmu, Pan też wystąpi w imieniu klubu?
Na pewno będzie to poseł niezwiązany z regionem.

Jak Grzegorz Schetyna patrzy na bydgosko-toruńskie zapasy?
Prawda jest taka, że w całym kraju, także w parlamencie, wszyscy wiedzą, że w regionie są dwa największe miasta, które mają swoje ambicje. Myślę, że szef wie, iż jest to województwo, do którego trzeba mieć dużo cierpliwości, a Grzegorz Schetyna ją ma.

JAD

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2021 Polska Press Sp. z o.o.