Grypa szaleje. Jaka sytuacja u nas?

Czytaj dalej
Fot. Janusz WóJtowicz
Joanna Pluta

Grypa szaleje. Jaka sytuacja u nas?

Joanna Pluta

Od początku stycznia w Kujawsko-Pomorskiem na infekcje grypopodobne zachorowało ponad 15 tys. osób. Potwierdzono trzy przypadki grypy.

To tylko dane za pierwszą połowę stycznia. Od początku sezonu grypowego, czyli 
od 1 października do 15 stycznia, w naszym regionie zachorowało już niemal 97 tysięcy osób - te liczby dotyczą zachorowań na infekcje grypopodobne i ostre zakażenia dróg oddechowych.

- To o ponad 17 tysięcy więcej przypadków niż w okresie analogicznym przed rokiem - informuje państwowy wojewódzki inspektor sanitarny w Bydgoszczy. - Wówczas było ich dokładnie 79 624.

Przez cały czas trwania sezonu zachorowań w naszym regionie trzeba było hospitalizować 166 osób. - Powodem kierowania ich do szpitala były przede wszystkim objawy ze strony układu oddechowego. - Dotyczy to ponad 98 procent wszystkich zachorowań - słyszymy w PWIS w Bydgoszczy. - Jak dotąd w Kujawsko-Pomorskiem laboratoryjnie potwierdzone zostały trzy przypadki zakażenia wirusem grypy typu A.

Najwięcej zachorowań jak dotąd notowano w grupie wiekowej 15-64 lata, najmniej natomiast wśród osób powyżej 65. roku życia. - Najwięcej przypadków pojawiło się w powiecie grudziądzkim 
- słyszymy. - Pojedyncze zachorowania zostały zgłoszone także w powiecie nakielskim.

Jako województwo na tle innych nie wypadamy tak źle. Z danych Państwowego Zakładu Higieny wynika, że między 8 a 15 stycznia w całej Polsce na grypę i infekcje grypopodobne zachorowało ponad 160 tysięcy osób, 600 z nich trzeba było hospitalizować. Średnia dzienna zapadalność wynosiła 52,2 na 100 tys. ludności. Odnotowano także 1 zgon z powodu grypy.
Media w całej Polsce donoszą o grypie szalejącej między innymi w Mazowieckiem i na Śląsku, w Wielkopolskiem i Pomorskiem. W niektórych miastach wprowadzono zakaz odwiedzania pacjentów w szpitalach - tak jest na przykład w kilku placówkach we Wrocławiu. W Kujawsko-Pomorskiem na razie nie było takiej potrzeby.

Wojewódzki inspektor sanitarny jednak ostrzega. 
- Wszelkie objawy, które są odstępstwem od normalnego stanu zdrowia, powinny zaniepokoić - informuje. - W razie wystąpienia takich objawów jak gorączka, bóle mięśni, bóle głowy, ogólne rozbicie, trzeba iść do lekarza, bo nieleczona grypa może prowadzić do groźnych powikłań. Najlepszym sposobem na zabezpieczenie się przeciwko grypie pozostają szczepienia.

Zdrowe osoby powinny unikać kontaktów z chorymi i zadbać o higienę.

Joanna Pluta

W "Pomorskiej" zajmuję się dwoma tematami - kulturą i zdrowiem. Ten pierwszy jest zdecydowanie bardziej fascynujący. Drugi natomiast daje o wiele więcej satysfakcji.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.