Gniazda są gotowe. Bociany już lecą. Ekolodzy czekają

Czytaj dalej
Fot. Piotr Krzyżanowski
Renata Kudeł renata.kudel@pomorska.pl

Gniazda są gotowe. Bociany już lecą. Ekolodzy czekają

Renata Kudeł renata.kudel@pomorska.pl

W niedzielę Michał rozesłał SMS-y: „Z radością informuję, że mamy w Polsce pierwsze bociany”. Kiedy dotrą do gniazd w powiecie włocławskim?

Michał Uczciwek z Jasienia, ekolog, współpracownik Polskiego Towarzystwa Przyjaciół Przyrody „pro Natura”i miłośnik bocianów prowadzi inwentaryzację gniazd bociana białego na terenie gminy Tłuchowo. Także w tym roku, korzystając z pomocy strażaków i zrozumienia wójtów oraz sołtysów, sprawdził stan bocianich gniazd po zimie. W samej gminie Tłuchowo jest ich 25, w tym sporo na słuchach energetycznych. Bo jest coraz mniej domów ze słomianą strzechą. W ościennych gminach także nie brakuje miejsc, gdzie lada dzień przylecą bociany. Są już w Polsce!

- Dzięki obrączkowaniu wiemy, że z dużym prawdopodobieństwem do miejsc, gdzie są gniazda, przylecą te same ptaki - mówi Michał Uczciwek. - Chyba że coś się z nimi podczas przelotu stanie. Jeśli nie, to w gniazdach już w najbliższych dniach powinny się pojawić te piękne ptaki. Pierwszy może być samiec, może też być pierwsza samica. Nie ma zasady. Młode pojawią się w maju - mówi ekolog, który współpracuje także ze stacją ornitologiczną z Gdańska. Bociania para jest w stanie wykarmić trzy, cztery młode. Obrączkowanie zaczyna się wówczas, gdy trochę podrosną. Michał Ucz-ciwek podziwia i obserwuje bociany od dzieciństwa: - Uwielbiałem patrzeć jak latają, jak moszczą sobie gniazda. Stały się moją pasją, dziś poświęcam im każdą moją wolną chwilę. Znam każde gniazdo, gospodarzy, którzy mają w swoich zagrodach miejsce dla bocianów. Oni , tak samo jak ja, już ich wyglądają.

Jeszcze niedawno Michał miał trzy bociany. Jeden, po wyzdrowieniu, odleciał do ciepłych krajów.

- Wiem, że zaobserwowano go gdzieś w Rumunii - mówi ekolog.

W jego zagrodzie pojawił się za to żuraw ze zwichniętym skrzydłem. Ale nie lubią się z bocianami, więc żuraw „zaprzyjaźnił się” z kurami. Przyroda nie lubi pustki.

Renata Kudeł renata.kudel@pomorska.pl

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.