GKM znokautował tarnowską Unię [wideo]

Czytaj dalej
Fot. Maryla Rzeszów
MARZ

GKM znokautował tarnowską Unię [wideo]

MARZ

Plan się powiódł : MrGarden GKM Grudziądz pokonał Unię Tarnów, a rozmiary triumfu zaskoczyły nie tylko gości, ale nawet samych grudziądzan.

MrGarden GKM Grudziądz - Unia Tarnów 57:33

GKM: Ljung 6+1 (1,1,3,1), T.Gollob 9+2 (2,3,2,2,0), Okoniewski 12+1 (3,3,2,3,1), Buczkowski 12+2 (2,2,3,3,2), A.Łaguta 10 (1,3,3,3,0), Nowak 2+1 (0,0,2), Rujner 6 (3,3,0); UNIA: Madsen 7+2 (3,0,1,1,2), Michelsen 5 (0,1,2,1,1), Bjerre 6 (1,2,0,0,3), Świderski 1+1 (0,1,0), Kołodziej 11 (2,2,1,1,2,3), Rempała 1+1 (1,0,0), Rolnicki 2 (2,0,0);

Przedsezonowe „wróżby” odnośnie szans MrGarden GKM w PGE Ekstralidze mogą wziąć w łeb. Wysoko wygrany mecz z Unią Tarnów i srogi rewanż z „Jaskółkami” za porażkę na swoim torze w 2015 roku to znak, że własny tor będzie sporym atutem grudziądzan.

A fachowcy przesądzali już, że po 2015 roku, kiedy wszystkie ekipy ekstraligowe miały okazję zapoznać się z torem beniaminka w Grudziądzu, GKM będzie na swoim stadionie przegrywał. Na to się nie zanosi. Unia Tarnów już o tym wie.

Brak silnej formacji juniorskiej - to znów miała być „pięta achillesowa” grudziądzkiej drużyny. I co robi GKM? Wykorzystuje swojego wychowanka, niedocenianego w lidze, gdyż jest zdolny, ale kontuzjogenny i większość czasu zamiast na torze, spędził na zwolnieniach lekarskich. Ale jest już zdrowy i dostał znakomity, szybki sprzęt.

Strategiczny junior

- W Rujnerze tkwi duży potencjał. Chcemy go mądrze wydobyć. To może być nasz ważny atut: bardzo dobry junior swojego toru, w początkowej fazie rozgrywek. W wyjazdowych meczach raczej wystąpią Marcin Nowak lub Mike Trzensiok, obeznani z torami ekstrali-gowymi - tłumaczy Robert Kempiński, trener MrGarden GKM. - Z czasem Rujner może pojawić jednak się na bardziej wymagających torach.


Robert Kempiński po meczu.

Trener zaufał swojej intuicji

Szkoleniowiec grudziądzan odetchnął również z innego powodu: postawił na Krzysztofa Buczkowskiego w składzie, choć były głosy, że wyniki sparingów nie przemawiają za „Buczkiem”. - Krzysztof dużo jeździł przed rozpoczęciem polskiej ligi , m.in. na brytyjskich torach. Widać było, że jest w formie i powinien pojechać przeciwko Unii. I co? W parze z Rafałem Okoniewskim byli parą „uderzeniową”, niepokonaną - argumentuje Kempiński. - Był nacisk, żeby w tym meczu jechał Antonio Lindbaeck. To znakomity żużlowiec, ale z całym szacunkiem, na dziś nasz tor lepiej zna Peter Ljung, który już był wcześniej naszym zawodnikiem. Na tę chwilę Ljung był pewniejszy, ma lepszy start niż Lindbaeck, co na naszym torze jest walorem niemal podstawowym. Na pewno Szwed pojawi się w meczach wyjazdowych, gdzie bardzo na niego liczę. Pokonanie Unii Tarnów różnicą 24 punktów bardzo cieszy, ale poprzedni sezon też rozpoczęliśmy od efektownego zwycięstwa na naszym torze z mistrzem Polski, Stalą Gorzów. A później bywało zaś różnie, zwłaszcza na wyjazdach. Ten element musimy poprawić: skuteczniej walczyć na wyjazdach, a przynajmniej nie przegrywać wysoko, by ciułać bonusy, które mogą zdecydować o utrzymaniu się w PGE Ekstralidze.


Krzysztof Buczkowski po meczu.

Kapitan się sprawdza

Nieoceniona jest obecność w drużynie Tomasza Golloba, który zaraz po pierwszym biegu ze swoim udziałem popędził do juniorów, by im poradzić, jakimi ścieżkami i jak jechać. Ogromną wiedzą o żużlu dzieli się również z seniorami GKM. On sam pokazał w meczu z Unią, że potrafi wyprzedzać i wygrywać. Fani GKM aplauzem przyjęli jego rajd w 11. biegu, gdy wyprzedził Michelsena i dojechał do mety drugi, za Okoniewskim, by w parze wygrać 5:1.

Pierwszym liderem PGE Ekstraligi jest GKM z 2 dużymi pkt. i 24 małymi, przed Stalą Gorzów (2 pkt +6) i Unią Tarnów. Inaugurację PGE Ekstraligi torpedował deszcz. Zaplanowane na niedzielę mecze ROW Rybnik z Get Well Toruń oraz Falubazu Zielona Góra z Betardem Wrocław trzeba było odwołać z powodu opadów deszczu. Poza meczem w Grudziądzu, udało się jedynie rozegrać spotkanie w Lesznie, gdzie cenne zwycięstwo odnieśli goście.

MARZ

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.