GKM mógł wygrać. Ale pech! [zdjęcia]

Czytaj dalej
Fot. Pawel F. Matysiak
MARZ

GKM mógł wygrać. Ale pech! [zdjęcia]

MARZ

Oprócz Artioma Łaguty, liderem MrGarden GKM w meczu z Betardem był Antonio Lindbaeck, któremu sędzia dał dwa upomnienia. Szwed nie mógł pomóc GKM w 15. biegu. I tak zdobył 10+1 pkt.

Betard Sparta Wrocław - MrGarden GKM Grudziądz 47:43

BETARD SPARTA: Woffinden 13 (2,3,3,2,3), Woźniak 4+1 (1,1,1,1), Janowski 6+1 (1,1,1,3,0), Jędrzejak 11 (3,2,3,0,3), Milik 10+1 (2,3,3,0,2), Gała 1 (1,0,d), Dróżdź 2 (0,1,1)
MRGARDEN GKM: Lindbaeck 10+1 (3,3,d,2,2,w), Gollob 2 (0,0,2), Okoniewski 3+1 (0,1,0,2), Krzysztof Buczkowski 8+1 (2,2,2,1,1), A. Łaguta 14 (3,2,2,3,3,1), Nowak 3+1 (2,0,1), Trzensiok 3 (3,0,0)

Na swoim torze MrGarden GKM pokonał Betard Spartę 47:43. Wczoraj, w rewanżowym meczu w Poznaniu, pokazał lwi pazur. Grudziądzanie powinni wygrać ten mecz, ale znowu zabrakło nieco szczęścia.

Zaczęli dobrze, od remisu. Już w 2. wyścigu była sensacja: po raz pierwszy para juniorów GKM wygrała na wyjeździe du-bletem i wyprowadziła drużynę na 4-punktowe prowadzenie! Lepiej być nie mogło. Seniorzy MrGarden GKM mieli komfortową sytuację.

Krzysztof Buczkowski zmienił tunera, by poprawić wyniki na wyjazdach. Zamówił silniki u Ryszarda Kowalskiego. W 3. wyścigu upadł już na 1. wirażu. W powtórce wygrał start i jechał pierwszy, jednak wyprzedził go Jędrzejak.

Od pierwszych swoich startów niedościgniony był natomiast lider GKM, Antonio Lindbaeck. 5. bieg wygrał z wielką przewagą, a Tomasz Gollob atakował parę Sparty.

Defekt na prowadzeniu - rzucił motocykl i kask

Gdy wrocławianie wyrównali stan meczu na 21:21, wręcz pewne było, że w 8. wyścigu straty odrobi Lindbaeck. Start wygrał Milik, ale „Toninho” go wyprzedził i pewnie prowadził aż do 3. okrążenia, kiedy to zdefektował mu motocykl. Szwed cisnął ze złości motocykl i kask, a sędzia dał mu upomnienie za niesportowe zachowanie. Trochę trudno się dziwić Szwedowi, gdyż akurat w tym biegu Gollob dopasował motocykl i przyjechał drugi. W połowie meczu gościom uciekło więc zwycięstwo 5:1, które mogło odwrócić losy spotkania!

Betard mozolnie powiększał przewagę. GKM zaczynało brakować punktów innych żużlowców m.in. Okoniewskiego. W 11. wyścigu Robert Kempiński, trener GKM, zarządził skuteczną podwójną rezerwę taktyczną: za Golloba - Lindbaecka, za „Okonia” - Artiom Łaguta.

Przepadło zwycięstwo. A bonus? Nikt go nie dostał

Przed wyścigami nominowanymi GKM prowadziłby, ale w 13. biegu Woffinden już na 1. okrążeniu wyprzedził Bucz-kowskiego. Losy meczu rozstrzygnęły się w 15. wyścigu. Sędzia A. Kuśmierz dopatrzył się nierównego startu i kazał go powtórzyć. Drugi raz upomniał Lindbaecka i wykluczył go z najważniejszej gonitwy.

Betard pokonał GKM 47:43, a w Grudziądzu poległ 43:47, więc punkt bonusowy przepadł, nikt go nie zdobył. Robert Kempiński, trener MrGarden GKM: - Zwycięstwo było w zasięgu, a co najmniej bonus. Juniorzy dobrze pojechali, Łaguta dwoił się i troił, ale w decydującym momencie bez Lindbae-cka nie mieliśmy szans.

MARZ

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.