Gdy po ulicach Inowrocławia kursowały dorożki, czyli dawnych fiakrów czar

Czytaj dalej
Fot. Zdjęcie ze zbiorów Bronisława Majewskiego
Edmund Kozłowski

Gdy po ulicach Inowrocławia kursowały dorożki, czyli dawnych fiakrów czar

Edmund Kozłowski

Dorożka, czyli lekka miejska powózka, nazywana też fiakrem lub „dryndą” była zaprzęgiem jedno lub dwukonnym. Pojawiła się w połowie XIX w. i służyła do przewozu ludzi. W Inowrocławiu dorożki jeździły do lat 60. ubiegłego wieku.

Niegdyś ulicami Inowrocławia posuwały konne dorożki, jak ta „zaczarowana” z wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Czekały na pasażerów przed dworcem kolejowym, na Rynku, przed wejściem do Parku Solankowego. Potem przemierzały wyprzedzającym stukotem końskich kopyt ulice. Woziły kuracjuszy, zamożnych mieszkańców, stateczne małżeństwa, pary młodych do kościoła, parku, uzdrowiska, lasu w Balczewie czy nad rzekę Noteć.

Niegdyś ulicami  Inowrocławia posuwały konne dorożki,  jak ta  „zaczarowana” z wiersza Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Czekały na pasażerów przed dworcem kolejowym, na Rynku, przed wejściem do Parku Solankowego.  Czytaj więcej w pełnej wersji artykułu. 

Pozostało jeszcze 85% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Edmund Kozłowski

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.