Gaszą głupotę, a trawy płoną [infografika]

Czytaj dalej
Fot. Jarosław Jakubczak
Lucyna Talaśka-Klich

Gaszą głupotę, a trawy płoną [infografika]

Lucyna Talaśka-Klich

Pomimo przelotnych opadów deszczu trawy w naszym regionie są nadal suche. I wciąż wybuchają kolejne pożary, chociaż podpalaczom grożą srogie kary.

- Pokłóciłem się z sąsiadem, który chciał wypalić trawy i stare, suche trzciny w okolicy rowu melioracyjnego - mówi mieszkaniec pow. bydgoskiego. - Nawet nie pomyślał o tym, że ogień mógłby się przenieść na znajdujące się w pobliżu zabudowania i zniszczyć np. gniazda ptaków. Nie posądzam go o złą wolę, bo twierdził, że „chciał uporządkować teren”, ale rozsądku to na pewno mu brakuje!

Trudno uciec przed ogniem

- Gaszenie pożarów traw nazywamy gaszeniem ludzkiej głupoty - mówi st. bryg. Paweł Frątczak, rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej. - Bo inaczej trudno wytłumaczyć zachowanie, które niszczy przyrodę i stwarza duże zagrożenie także dla zdrowia i życia ludzi. Od niedzieli aż trzy osoby w Polsce (poza woj. kujawsko-pomorskim - przyp. red.) zginęły w wyniku wypalania traw, dziewięć osób zostało rannych.

Mało kto zdaje sobie sprawę, że tzw. czoło pożaru może się przesuwać nawet z prędkością 30 km na godzinę. - Zatem są małe szanse, aby przy wietrznej pogodzie uciec przed takim niebezpieczeństwem - dodaje Frątczak.

Tysiące pożarów rocznie

W ubiegłym roku kujawsko-pomorscy strażacy wyjeżdżali do 3112 pożarów traw, które łącznie strawiły ponad 1200 hektarów. - Do walki z żywiołem zadysponowano wówczas blisko 2500 wozów bojowych - podaje mł. bryg. Małgorzata Jarocka-Krzemkowska z KW Państwowej Straży Pożarnej w Toruniu. Do wczoraj strażacy z Kujaw i Pomorza odnotowali 637 pożarów traw.


Pożary traw w regionie
Create bar charts

Karami w świadomość

To bezsensowny, niebezpieczny i bardzo szkodliwy proceder, a za wzniecanie pożarów przewidziane są dotkliwe kary, również finansowe - ostrzega Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która podkreśla, że za wypalanie traw można trafić do więzienia, nawet na 10 lat! Rolnikowi, który złamał ten zakaz, ARiMR może zmniejszyć płatności unijne, a w skrajnych przypadkach nawet pozbawić gospodarza całości dopłat za rok.

- Świadomość wśród rolników jest coraz większa - przyznaje Frątczak. - To m.in. efekt tego, że agencja może ich ukarać zmniejszeniem dopłat. Jednak najwięcej takich pożarów wybucha nie na terenach rolnych, ale np. na nasypach kolejowych, wokół dużych miast. Bywa, że ogień przenosi się na zabudowania, tereny leśne.

- Zalegający w lesie po zimie suchy materiał roślinny i brak świeżej zieleni powodują, że ryzyko rozprzestrzenienia się pożaru jest ogromne - twierdzi Mateusz Stopiński, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu.

Przypomina, że z ognia nie wolno korzystać nie tylko w lasach, ale także w odległości 100 metrów od nich: - O ile Straż Leśna może zastosować pouczenia, o tyle w przypadku nieodpowiedzialnego zachowania związanego z posługiwaniem się ogniem funkcjonariusze muszą być bezwzględni. Za łamanie zakazów grozi mandat w wysokości do 500 złotych.

Rzeczniczka kujawsko-pomorskich strażaków dodaje, że duże zadymienie, które towarzyszy pożarom traw, może być także przyczyną kolizji i wypadków drogowych.

Lucyna Talaśka-Klich

Kieruję wspaniałym zespołem dziennikarzy, którzy rozkłada gospodarkę na czynniki pierwsze i tłumaczy Czytelnikom w jaki sposób ekonomia wpływa na życie przeciętnego Kowalskiego. Moim konikiem jest rolnictwo. Konie także są moją pasją, szczególnie huculskie i rasy wielkopolskiej.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.