Gangsterzy zrobili słodki przekręt na 36 milionów

Czytaj dalej
Fot. Marcin Obara
Maciej Czerniak

Gangsterzy zrobili słodki przekręt na 36 milionów

Maciej Czerniak

W firmie w Dobrem CBŚ znalazło dowody gigantycznego wyłudzenia VAT-u.

Fikcyjne firmy z regionu zafakturowały ponad 70 tys. ton mieszanki cukru wartego ponad 260 mln zł. Tak kręciła się podatkowa karuzela.

Funkcjonariusze CBŚP z Włocławka rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która zajmowała się m.in. wyłudzaniem podatku VAT. Do tej pory zatrzymanych zostało 18 podejrzanych.

Wśród nich jest właściciel firmy z Dobrego (powiat radziejowski), która była beneficjentem procederu polegającego na wyłudzaniu podatku VAT. Firma ta handlowała cukrem, ale także - jak udało nam się ustalić - olejem rzepakowym.

Podatkowa siatka działała w całej Polsce

Śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa we Włocławku prowadzi od 2014 roku. Do końca tego roku ma być zakończone.

- Do przesłuchania pozostało kilku podejrzanych, którzy przebywają poza granicami kraju - powiedział nam prokurator Krzysztof Baranowski, naczelnik V Wydziału Śledczego.

Poza firmą z Dobrego w proceder zwany karuzelą podatkową zamieszane były m.in. firmy rejestrowane w Warszawie, Wrocławiu, Łodzi, a także w Czechach i na Słowacji.

Oficerowie CBŚP nie chcą zdradzać szczegółów operacji. Wiadomo natomiast, że mechanizm służący do podatkowych wyłudzeń był dobrze przemyślany.

Jak cukier przestaje być... cukrem

- Przestępstwo polegało na fikcyjnym kupnie mieszanki spożywczej cukru z ekstraktem herbaty, który następnie fakturowo był sprzedawany pomiędzy kilkoma polskimi podmiotami - tłumaczy komisarz Agnieszka Hamelusz, rzecznik CBŚP. - Następnie trafiał do spółki, w której rzekomo następowało jego rozdzielenie na cukier i herbatę. Oba produkty sprzedawano do kolejnych spółek. W tym momencie następowała zmiana stawki podatku VAT.

Oszustwo polegało na tym, że mieszanka spożywcza była obłożona 23-procentową stawką podatku, natomiast uzyskany w wyniku segregacji cukier już tylko 8-procentową.

- Firma rozdzielająca produkt po jego dalszej odsprzedaży występowała o zwrot różnicy podatku - tłumaczy kom. Hamelusz. - Następnie cukier poprzez kolejne spółki był sprzedawany za granicę w stawce zero procent i podmiot sprzedający występował o zwrot podatku do właściwego urzędu. Cukier wracał do kraju ponownie jako mieszanka. Skarb Państwa stracił na tym 36 mln zł.

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali do tej sprawy mężczyzn w wieku od 30 do 60 lat. Poza mieszkańcami Kujawsko-Pomorskiego wśród podejrzanych znajdują się też osoby z Dolnego Śląska, a także z województw śląskiego i łódzkiego.

Gangsterzy zrobili słodki przekręt na 36 milionów
Janusz Wójtowicz Fikcyjne firmy z regionu zafakturowały ponad 70 tys. ton mieszanki cukru wartego ponad 260 mln zł. Tak kręciła się podatkowa karuzela.

Nie jest to jedyne śledztwo, które prowadzi Prokuratura Okręgowa we Włocławku w sprawie wyłudzeń podatku VAT. Jak powiedział nam prokurator Baranowski, takich śledztw prokuratura prowadzi obecnie sześć. Wartość wyłudzeń podatkowych w każdej z tych spraw - co najmniej milion złotych. Śledczy nie chcą zdradzać, jakie konkretnie inne jeszcze firmy poza wspomnianym przedsiębiorstwem z miejscowości Dobre przewijały się w tym postępowaniu.

To jeszcze nie jest koniec śledztwa

- Działania jeszcze trwają, są przesłuchiwani świadkowie. Nie mogę udzielić bardziej szczegółowych informacji na ten temat - odpowiada prok. Wojciech Fabisiak, rzecznik prasowy włocławskiej prokuratury.

W ostatnich dniach policjanci zatrzymali kolejną osobę zamieszaną w działalność w tej samej przestępczej siatce. Jest nim 42-letni Krzysztof S., mieszkaniec województwa łódzkiego. Przedstawiono mu już zarzut udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, prania pieniędzy i pomocnictwa do wyłudzenia podatku VAT. Podejrzany będzie podpisywał policyjny dozór, musi też zapłacić poręczenie majątkowe i dostał zakaz opuszczania kraju.

- Ta sprawa ma charakter rozwojowy - podkreślają śledczy.

Maciej Czerniak

W Gazecie Pomorskiej zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych. Podejmuję sprawy z kręgu dziennikarstwa śledczego, najczęściej dotyczące tego, co dzieje się na styku władz publicznych z sektorem prywatnym. Z wykształcenia jestem polonistą, a tym, co w mojej pracy najbardziej mnie pociąga i codziennie zadziwia, jest fakt, że najciekawsze historie zawsze pisze życie. Bywają bardziej niezwykłe od scenariuszy filmów. Nie tylko sensacyjnych. Nie zamykam się jednak w tematyce prawno-kryminalnej. Interesuje mnie wszystko, co wiąże się z przemianami społecznymi - od polityki przez prawo do nowych technologii.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.