Finansowe pułapki pakietu onkologicznego

Czytaj dalej
Fot. Tomasz Czachorowski
Hanka Sowińska

Finansowe pułapki pakietu onkologicznego

Hanka Sowińska

Z pakietu onkologicznego mogą być zadowoleni tylko pacjenci. Lekarzom przybyło pracy, także papierkowej. Szpitale natomiast liczą straty.

Mijający rok przyniósł rewolucję w diagnozowaniu i leczeniu nowotworów. Wszystko za sprawą przepisów dotyczących szybkiej terapii onkologicznej, które obowiązują od stycznia br.

Na niespełna dwa tygodnie przed końcem roku wiadomo, że część placówek realizujących pakiet jest i będzie (?) na minusie.

- Mamy prawie 20 mln zł nadwykonań, których nie możemy rozliczyć w ramach pakietu - mówi prof. Janusz Kowalewski, dyrektor Centrum Onkologii w Bydgoszczy. - Część pacjentów, którzy trafili do nas na diagnostykę i leczenie, miała podejrzenie choroby nowotworowej. W rezultacie okazało się, że to nie rak. Takich przypadków przepisy nie przewidują. To trzeba zmienić, by pakiet zyskał w końcu „ludzką twarz”.

Szef CO pytany o finansowanie badań i terapii w ramach pakietu podkreśla, że pieniądze z NFZ przychodzą z opóźnieniem i są „niekompletne”.

- Liczę na to, że fundusz odda nam chociaż część pieniędzy. Z drugiej strony mam świadomość, że i on może finansować tylko to, co przewidują przepisy - dodaje prof. Kowalewski.

Ułomności systemu rozliczania świadczeń udzielonych w ramach pakietu odczuwa też Szpital Uniwersytecki nr 2 w Bydgoszczy. W tej lecznicy są oddziały, które nie wykorzystały przyznanych im w ramach szybkiej terapii onkologicznej pieniędzy (dotyczy to m.in. neurochirurgii i hematologii).

- Wiele postulatów dotyczących rozliczania terapii onkologicznych nie zostało uwzględnionych, stąd takie problemy - ocenia Kamila Wiecińska, rzeczniczka prasowa „Biziela”.

Natomiast w kilku innych oddziałach (ginekologii, urologii, chirurgii ogólnej) kontrakt na pakiet onkologiczny został zrealizowany.

W regionie umowę na leczenie - w ramach szybkiej terapii onkologicznej - ma 18 szpitali i 95 placówek ambulatoryjnej opieki specjalistycznej.

W przypadku szpitali finansowy kontrakt (na 11 miesięcy) opiewał na prawie 106 mln zł.

- Dotąd zapłaciliśmy szpitalom ponad 89 mln zł - informuje Barbara Nawrocka, rzeczniczka prasowa kujawsko-pomorskiego NFZ.

Wartość kontraktów poradni specjalistycznych (od stycznia do listopada) wyniosła 4,5 mln zł. Regionalny fundusz zapłacił ponad 1 mln 950 tys. zł.

- Po każdym kwartale, na wniosek dyrektorów placówek, NFZ finansuje świadczenia wykonane w ramach pakietu onkologicznego ponad wartość określoną w umowie - dodaje Nawrocka.

Przypomnijmy: pakiet onkologiczny miał zwiększyć wykrywalność nowotworów na wczesnym etapie choroby oraz skrócić - do 9 tygodni - czas, w którym pacjent, po dokładnym zdiagnozowaniu, rozpocznie leczenie. Drogę do szybkiego przebycia tzw. ścieżki onkologicznej ułatwia choremu karta diagnostyki i leczenia onkologicznego, zwana „zieloną kartą”.

Przez większą część 2015 r. trwała walka o zmiany w pakiecie - szybko bowiem okazało się, że ma on sporo wad. Postulowane nie tylko przez środowisko onkologów poprawki (bez zmian w rozliczaniu pakietu) weszły w życie 1 listopada.

Hanka Sowińska

Zawodowe zainteresowania: zdrowie, medycyna, organizacja ochrony zdrowia, historia medycyny; historia ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych dziejów Bydgoszczy; udział w pracach różnych gremiów, których zadaniem jest ocalenie tego, co prof. Gerard Labuda nazywał "strumieniem wieków".

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.