Fałszywe alarmy nie storpedowały matury z polskiego

Czytaj dalej
Fot. Piotr Bilski
Maciej Czerniak

Fałszywe alarmy nie storpedowały matury z polskiego

Maciej Czerniak

Do 28 szkół na Kujawach i Pomorzu dotarły wiadomości o podłożonych ładunkach wybuchowych. Policja żadnej bomby nie znalazła.

Przez maile o ładunkach wybuchowych niektórzy maturzyści rozpoczęli egzaminy kilkanaście minut później. Ale były szkoły w kraju, gdzie przerwano egzamin, by strażacy mogli przeszukać salę, a uczniowie jednej szkoły wrocławskiej będą zdawać maturę w czerwcu.

We Włocławku alarm bombowy miał miejsce w II LO im. Mikołaja Kopernika i w szkole Pascal. Podjęto jednak decyzję, by egzaminów nie przerywać. Maturzyści byli zbulwersowani sytuacją.

- Egzaminy same w sobie są stresujące - mówi Maciej Walczykowski, absolwent I LO im. Ziemi Kujawskiej we Włocławku. - Chcemy przejść przez maturę w spokoju. Współczuję koleżankom i kolegom z innych placówek.

Maile o podłożeniu ładunków wybuchowych dotarły również do dwóch ogólniaków na toruńskiej Skarpie. Mowa o II LO przy ul. Kosynierów Kościuszkowskich oraz III LO przy ul. Raszei. Egzaminy odbyły się tam normalnie.

Od akcji strażaków i policjantów matury rozpoczęły się też w liceach w Grudziądzu. Pierwsze fałszywe alarmy bombowe strażacy otrzymali z WCPR w okolicach godziny 8. Dotyczyły liceów ogólnokształcących nr 1 i 4. Jednak także w innych grudziądzkich szkołach średnich wprowadzono dodatkowe środki ostrożności.

Kiedy strażacy przyjechali do IV LO, maturzyści stali przed szkołą. Sprawnie sprawdzili pomieszczenia, nie stwierdzili żadnych zagrożeń i egzaminy we wszystkich grudziądzkich szkołach mogły się rozpocząć na czas.

Kolejne zawiadomienie - dotyczące Zespołu Szkół Ekonomicznych - strażacy otrzymali, gdy egzamin już trwał. Tam również pojechali ratownicy i policjanci.

- Nasze czynności nie zakłóciły przebiegu egzaminów - informuje Jacek Jeleniewski, rzecznik policji w Grudziądzu.

W samej Bydgoszczy maile dotyczące rzekomo podłożonych ładunków wybuchowych dotarły do 6 szkół. W całym województwie - do 28.

Z ustaleń Onet.pl wynika, że informacje o spodziewanych próbach zakłócenia matur służby przekazały Centralnej Komisji Egzaminacyjnej już 2 maja. Miała to być próba „kaskadowego zablokowania matur”. Służby miały ponadto ostrzec, że informacje wysyłane do szkół mogą zawierać słowa: „za chwilę detonacja, eksplozja, zasobnik z gazem bojowym fosgen, bomba, ratujcie się, zginą ludzie”.

Wiarygodność informacji określono jako „niską”. - Ciekawe, skąd wiedziano o tym, że alarmy będą fałszywe - zastanawia się jeden z bydgoskich nauczycieli.

- We współpracy z Komendą Główną Policji, Centralnym Biurem Śledczym Policji, Ministerstwem Edukacji Narodowej oraz okręgowymi komisjami egzaminacyjnymi ustalony został sposób i harmonogram działań - mówi dr Marcin Smolik, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. - O działaniach tych zostali również poinformowani wszyscy kuratorzy oświaty oraz dyrektorzy szkół, w których przeprowadzany był egzamin maturalny.

W całym kraju alarmy bombowe ogłoszono w 122 szkołach. Wszystkie okazały się fałszywe. W 61 szkołach egzamin maturalny rozpoczął się o godz. 9 zgodnie z harmonogramem, w 57 matura była opóźniona. W trzech przerwano egzamin, by strażacy mogli przeszukać szkołę, a uczniowie jednej z wrocławskich szkół będą musieli zdawać maturę w czerwcu.

W ubiegłym roku w Kujawsko-Pomorskiem policja wszczęła 18 postępowań w sprawach alarmów bombowych. Za wysłanie maila o bombie na mocy zmian w prawie i tzw. ustawy antyterrorystycznej może grozić do 8 lat więzienia. Wszystko zależy od tego, jak zakwalifikują czyn - jako przestępstwo, czy wykroczenie.

- Jeżeli w wyniku wywołania alarmu nie zostają podjęte jakieś wyjątkowe działania służb, nie następuje, na przykład wyłączenie ulic z ruchu, to sprawa może być zakwalifikowana jako wykroczenie - wyjaśnia podinsp. Monika Chlebicz, rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Jeszcze na początku roku biuro prasowe MSWiA informowało, że fałszywych alarmów jest coraz mniej: - Wprowadzona w lipcu ubiegłego roku ustawa ograniczyła anonimowość sprawców dzięki obowiązkowej rejestracji kart prepaid.

Maciej Czerniak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2019 Polska Press Sp. z o.o.