Bartłomiej Romanek

Epidemia nie zaszkodzi branży gier. Czeka ją świetlana przyszłość

Epidemia nie zaszkodzi branży gier. Czeka ją świetlana przyszłość
Bartłomiej Romanek

Podczas epidemii producenci gier i konsol notowali rekordowe wyniki sprzedaży. Ale po zakończeniu epidemii rynek gier i e-sport z roku na rok powinny być coraz ważniejszą gałęzią gospodarki.

Pandemia koronawirusa z wielką siłą uderzyła w światową gospodarkę, ale są na szczęście branże, które nie tylko z tego powodu nie straciły, a wręcz przeciwnie - izolacja i społeczna kwarantanna pomogły im zbudować silniejszą pozycję i wygenerować dodatkowe zyski. Jedną z nich jest branża gamingowa. Producenci gier i konsol odnotowali w ostatnich miesiącach znacznie większą sprzedaż. Wiele osób dało się porwać wirtualnej rzeczywistości. Ludzie masowo śledzili turnieje online, które były transmitowane nie tylko w internecie, ale i w telewizji.

E-sport momentalnie zastąpił prawdziwą sportową rywalizację. Kolarze amatorzy i zawodowcy rywalizowali w wirtualnym wyścigu Tour de Pologne dzięki aplikacji Zwift, którą można podłączyć do rowerów treningowych. Kierowcy rywalizowali w wirtualnych wyścigach, a piłkarskie gwiazdy PKO Ekstraklasy, angielskiej Premier League i niemieckiej Bundesligi rywalizowały w grze FIFA 20.

- Na pewno epidemia to czas, kiedy e-sport zyskał - mówi Adrian „Kamyk” Kamiński, jeden z najbardziej znanych w Polsce gamerów i youtuberów, który jest komentatorem polskich rozgrywek w FIFA 20 Canal+ Ekstraklasa Cup.

- W czasie pandemii udało się zorganizować praktycznie wszystkie eventy i turnieje online. Odwołano tylko te, które miały się odbywać na żywo. Co ważne śledziło je znacznie więcej osób, można więc powiedzieć, że e-sport zyskał na popularności w Polsce - mówi „Kamyk”.

To jednak nie oznacza, że w Polsce szybko wzrośnie liczba zawodowych graczy. - Być może część z osób, które obserwują rywalizację, będzie chciała spróbować swoich sił w turniejach, ale zapewne odpadnie w początkowych rundach. To jednak stwarza pole do organizowania zawodów półamatorskich z mniejszą pulą nagród. Myślę, że polski e-sport wykonał w tym czasie duży krok, ale jeszcze daleka droga do takiej popularności zawodników e-sportu, jak w Azji, gdzie są oni wręcz celebrytami - podkreśla Adrian „Kamyk” Kamiński.

Rośnie sprzedaż konsol

Epidemia napędziła sprzedaż gier i konsol. Już w marcu redakcja branżowa GamesIndustry.biz przedstawiła dane sprzedażowe konsol do gier z 17 światowych rynków. Według tych danych sprzedaż konsol do gier odnotowała gigantyczny, 155-procentowy wzrost.

Tylko w te siedem dni Sony, Microsoft i Nintendo sprzedały łącznie ponad 259 tys. urządzeń PlayStation, Xbox i Switch. Co ciekawe najczęściej na zakup konsoli decydowali się Brytyjczycy i Australijczycy. W tych krajach sprzedaż tych urządzeń wzrosła odpowiednio 250 i 285,6 procent. We Francji sprzedaż wzrosła o 140 proc., we Włoszech o 84, a we Francji o 66.

Większą sprzedaż konsol odnotowano również w Polsce. - Z reguły okres wiosenny to nie jest dobry moment dla sprzętów związanych z grami. To się sprzedaje dobrze przed Bożym Narodzeniem albo przed końcem roku szkolnego. Tym razem wiosna dla konsol była szalona, dla wszystkich platform, bez wyjątków. Na przykład na początku kwietnia zrobiliśmy fajną promocję cenową na PlayStation, do której dokładaliśmy też hitową grę Death Stranding, czyli najnowszy tytuł legendarnego Hideo Kojimy. Cały zapas wyprzedał nam się w kilka godzin - mówi Kamil Szwarbuła z firmy x-kom.

Firma w czasie pandemii odnotowała wzrost sprzedaży wszelkich możliwych gier, zarówno tradycyjnych planszowych, jak i gier wideo. Szczególnie możemy tu mówić o wzroście sprzedaży wersji elektronicznych, czyli takich, w których tuż po zakupie klient otrzymuje kod umożliwiający pobranie tytułu z sieci. To jest świetne rozwiązanie dla ludzi, którzy chcą zagrać natychmiast.

- Chyba mamy w Polsce coraz mniej kolekcjonerów, gdyż wersje pudełkowe gier nie odnotowały tak dużych wzrostów zainteresowania - dodaje Kamil Szwarbuła.

Najlepiej sprzedawały się gry, które były w promocji. Obniżki cenowe przygotowywali praktycznie wszyscy wydawcy, zatem trudno jednoznacznie wskazać ulubiony przez polskich klientów tytuł czy gatunek. Hitem wiosny w x-komie zdecydowanie był Doom Eternal. To najnowsza odsłona strzelanki, która zadebiutowała 27 lat temu. Możemy zatem przypuszczać, że tę grę ogrywają nie tylko młodzi gracze, ich rodzice, ale może też dziadkowie, którzy pamiętają tę grę z czasów, gdy na początku lat 90. ogrywali swoje pierwsze pecety. - Spodziewamy się, że hitem będą też gry, które praktycznie na dniach się pojawią - Ghost of Tsushima i The Last Of Us II - prognozuje Kamil Szwarbuła.

Rosną ceny akcji

Nic dziwnego, że producenci gier przeżywają okres niezwykłej prosperity. Kiedy ceny akcji większości firm spadały, producenci i dystrybutorzy gier zyskiwali. Przykładem jest CD Projekt, którego akcje w marcu mocno spadły po informacji o przełożeniu premiery gry Cyberpunk 2077, ale już w maju ich wartość była niemal dwukrotnie większa.

Wynikami sprzedaży chwali się również Microsoft. Gigant z Redmond, który znany jest przede wszystkim z systemów operacyjnych i oprogramowania, dostrzega wielki potencjał branży gier. Dział gier staję się w firmie jednym z najważniejszych.

Microsoft w ciągu ostatnich 12 miesięcy (obejmujących również początek epidemii) odnotował 18-procentowy wzrost przychodów w dziale gier. Świetnie sprzedaje się usługa Xbox Live, która umożliwia granie w kilkadziesiąt gier na różnych urządzeniach po opłaceniu miesięcznego abonamentu.

Ale subskrypcja takich usług jak Xbox Live to nie jedyna możliwość grania w większą liczbę gier, bez konieczności kupowania każdej z osobna. Coraz popularniejsze stają się serwisy streamingowe umożliwiające grę poprzez internet. Podczas epidemii zainteresowanie tymi serwisami było ogromne i zdarzało się nawet, że serwery nie wytrzymywały, „wieszając” się ku rozpaczy użytkowników.

- Serwisy streamingowe mogą się stawać coraz popularniejsze, ale w ich przypadku najważniejsza jest szybkość internetu. Jeżeli będzie ona jeszcze większa, wówczas na skorzystanie ze streamingu zdecyduje się jeszcze więcej graczy - prognozuje Adrian „Kamyk” Kamiński.

Świetlana przyszłość branży

W przypadku e-sportu i gamingu najważniejszy jest jednak fakt, że wciąż mają one potężne rezerwy i wiele możliwości rozwoju. Wciąż szerokim polem do zagospodarowania przed producentów i dystrybutorów jest rynek urządzeń mobilnych. Smartfony oferują coraz większe możliwości i niewykluczone, że w przyszłości coraz popularniejsze staną się turnieje e-sportu rozgrywane na telefonach czy tabletach.

W przyszłości należy się spodziewać również rosnącej sprzedaży urządzeń VR (wirtualna rzeczywistość). Oferują one coraz większe możliwości, rośnie również liczba gier tworzonych z myślą o takich urządzeniach. Ale nie zawsze nowoczesność przykuwa uwagę graczy. Ci, którzy zaczynali grać jeszcze w ubiegłym stuleciu, chętnie sięgają po konsole retro, na których można grać w legendarne tytuły popularne w latach 80. i 90. XX wieku.

Już w najbliższych miesiącach szykują się premiery długo wyczekiwanych tytułów, które mogą zanotować rekordową sprzadaż. Najgorętszym tytułem będzie Cyberpunk, który może przynieść CD Projekt Red sukces podobny do znakomitego Wiedźmina. Zainteresowania tytułem nie zmniejszty fakt, że jego premiera została przesunięta. - Branża gier będzie ciągle rosnąć, nie ma żadnych wątpliwości. Ciekawie będzie to wyglądać w szczególności na rynku polskim. Jesienią będzie premiera Cyberpunka 77. Ta gra jest tak bardzo oczekiwana, że światowi eksperci ekonomiczni wskazywali CD Projekt Red jako firmę, którą w szczególności należy obserwować, bo prawdopodobnie będzie najszybciej zyskiwać na wartości ze wszystkich firm na świecie - mówi Kamil Szwarbuła.

- Trwają prace nad Dying Light 2, który - bardzo w to wierzę - wprowadzi wrocławski Techland do gamingowego finału Ligi Mistrzów. Krakowski Bloober Team w zeszłym roku wydał świetnie przyjętą grę Blair Witch. W wakacje wypuszczają kolejny tytuł. The Medium to dreszczowiec, którego fabuła rozgrywa się w Krakowie, a klimatu dodaje jeszcze muzyka skomponowana przez Akirę Yamaokę, odpowiedzialnego za muzykę w legendarnym już Silent Hillu - dodaje Szwarbuła.

Ale to nie jedyne tytuły, które jesienią będą się dobrze sprzedawały. 4 września premierę będzie miała gra Avengers, która powinna zainteresować przede wszystkim fanów komiksów i filmów o superbohaterach. Fani gier sportowych tradycyjnie takie gry, jak FIFA 21 czy NBA 2K21. Od lat oferują one ogromny realizm rozgrywki, co paradoksalnie im szkodzi, bo gracze co roku narzekają na niewielkie, kosmetyczne zmiany, a w przypadku tych gier trudno jeszcze coś poprawić.

Jeszcze większą rolę w rosnących obrotach rynku gier odegrać może premiera nowych konsol Playstation 5 czy Xbox Series X.

- Wpływ konsoli nowej generacji na rynek tak naprawdę zależy od ich cen. Jeżeli będą podobne do tych, które są przy obecnej generacji bez rabatów, będzie szansa na wzrost sprzedaży. Nowe konsole Sony i Microsoftu mają się pojawić na rynku na koniec tego roku, nie mam zatem wątpliwości, że będą to hity nadchodzącej Gwiazdki, bez względu na cenę. Jeśli jednak będą kosztować znacznie więcej, zainteresowanie nimi od początku 2021 roku spadnie. Gracze wstrzymają się z zakupem nowej odsłony konsoli do czasu pojawienia się promocji cenowych - analizuje Kamil Szwarbuła.

Co jednak najważniejsze epidemia znacząco zmieniła postrzeganie gier. W wirtualny świat podczas epidemii uciekali niemal wszyscy. Gry to już nie tylko rozrywka dla dzieci i młodzieży, ale również dla ludzi w średnim wieku. Zachęciło ich do tego pewnie również opinie psychologów, którzy twierdzili, że granie to dobra forma relaksu w trudnych czasach izolacji. Jedno jest pewne - moda na gry nie minie nawet po epidemii.Pandemia koronawirusa z wielką siłą uderzyła w światową gospodarkę, ale są na szczęście branże, które nie tylko z tego powodu nie straciły, a wręcz przeciwnie - izolacja i społeczna kwarantanna pomogły im zbudować silniejszą pozycję i wygenerować dodatkowe zyski. Jedną z nich jest branża gamingowa. Producenci gier i konsol odnotowali w ostatnich miesiącach znacznie większą sprzedaż. Wiele osób dało się porwać wirtualnej rzeczywistości. Ludzie masowo śledzili turnieje online, które były transmitowane nie tylko w internecie, ale i w telewizji.

E-sport momentalnie zastąpił prawdziwą sportową rywalizację. Kolarze amatorzy i zawodowcy rywalizowali w wirtualnym wyścigu Tour de Pologne dzięki aplikacji Zwift, którą można podłączyć do rowerów treningowych. Kierowcy rywalizowali w wirtualnych wyścigach, a piłkarskie gwiazdy PKO Ekstraklasy, angielskiej Premier League i niemieckiej Bundesligi rywalizowały w grze FIFA 20.

- Na pewno epidemia to czas, kiedy e-sport zyskał - mówi Adrian „Kamyk” Kamiński, jeden z najbardziej znanych w Polsce gamerów i youtuberów, który jest komentatorem polskich rozgrywek w FIFA 20 Canal+ Ekstraklasa Cup.

- W czasie pandemii udało się zorganizować praktycznie wszystkie eventy i turnieje online. Odwołano tylko te, które miały się odbywać na żywo. Co ważne śledziło je znacznie więcej osób, można więc powiedzieć, że e-sport zyskał na popularności w Polsce - mówi „Kamyk”.

To jednak nie oznacza, że w Polsce szybko wzrośnie liczba zawodowych graczy. - Być może część z osób, które obserwują rywalizację, będzie chciała spróbować swoich sił w turniejach, ale zapewne odpadnie w początkowych rundach. To jednak stwarza pole do organizowania zawodów półamatorskich z mniejszą pulą nagród. Myślę, że polski e-sport wykonał w tym czasie duży krok, ale jeszcze daleka droga do takiej popularności zawodników e-sportu, jak w Azji, gdzie są oni wręcz celebrytami - podkreśla Adrian „Kamyk” Kamiński.

Rośnie sprzedaż konsol

Epidemia napędziła sprzedaż gier i konsol. Już w marcu redakcja branżowa GamesIndustry.biz przedstawiła dane sprzedażowe konsol do gier z 17 światowych rynków. Według tych danych sprzedaż konsol do gier odnotowała gigantyczny, 155-procentowy wzrost.

Tylko w te siedem dni Sony, Microsoft i Nintendo sprzedały łącznie ponad 259 tys. urządzeń PlayStation, Xbox i Switch. Co ciekawe najczęściej na zakup konsoli decydowali się Brytyjczycy i Australijczycy. W tych krajach sprzedaż tych urządzeń wzrosła odpowiednio 250 i 285,6 procent. We Francji sprzedaż wzrosła o 140 proc., we Włoszech o 84, a we Francji o 66.

Większą sprzedaż konsol odnotowano również w Polsce. - Z reguły okres wiosenny to nie jest dobry moment dla sprzętów związanych z grami. To się sprzedaje dobrze przed Bożym Narodzeniem albo przed końcem roku szkolnego. Tym razem wiosna dla konsol była szalona, dla wszystkich platform, bez wyjątków. Na przykład na początku kwietnia zrobiliśmy fajną promocję cenową na PlayStation, do której dokładaliśmy też hitową grę Death Stranding, czyli najnowszy tytuł legendarnego Hideo Kojimy. Cały zapas wyprzedał nam się w kilka godzin - mówi Kamil Szwarbuła z firmy x-kom.

Firma w czasie pandemii odnotowała wzrost sprzedaży wszelkich możliwych gier, zarówno tradycyjnych planszowych, jak i gier wideo. Szczególnie możemy tu mówić o wzroście sprzedaży wersji elektronicznych, czyli takich, w których tuż po zakupie klient otrzymuje kod umożliwiający pobranie tytułu z sieci. To jest świetne rozwiązanie dla ludzi, którzy chcą zagrać natychmiast.

- Chyba mamy w Polsce coraz mniej kolekcjonerów, gdyż wersje pudełkowe gier nie odnotowały tak dużych wzrostów zainteresowania - dodaje Kamil Szwarbuła.

Najlepiej sprzedawały się gry, które były w promocji. Obniżki cenowe przygotowywali praktycznie wszyscy wydawcy, zatem trudno jednoznacznie wskazać ulubiony przez polskich klientów tytuł czy gatunek. Hitem wiosny w x-komie zdecydowanie był Doom Eternal. To najnowsza odsłona strzelanki, która zadebiutowała 27 lat temu. Możemy zatem przypuszczać, że tę grę ogrywają nie tylko młodzi gracze, ich rodzice, ale może też dziadkowie, którzy pamiętają tę grę z czasów, gdy na początku lat 90. ogrywali swoje pierwsze pecety. - Spodziewamy się, że hitem będą też gry, które praktycznie na dniach się pojawią - Ghost of Tsushima i The Last Of Us II - prognozuje Kamil Szwarbuła.

Rosną ceny akcji

Nic dziwnego, że producenci gier przeżywają okres niezwykłej prosperity. Kiedy ceny akcji większości firm spadały, producenci i dystrybutorzy gier zyskiwali. Przykładem jest CD Projekt, którego akcje w marcu mocno spadły po informacji o przełożeniu premiery gry Cyberpunk 2077, ale już w maju ich wartość była niemal dwukrotnie większa.

Wynikami sprzedaży chwali się również Microsoft. Gigant z Redmond, który znany jest przede wszystkim z systemów operacyjnych i oprogramowania, dostrzega wielki potencjał branży gier. Dział gier staję się w firmie jednym z najważniejszych.

Microsoft w ciągu ostatnich 12 miesięcy (obejmujących również początek epidemii) odnotował 18-procentowy wzrost przychodów w dziale gier. Świetnie sprzedaje się usługa Xbox Live, która umożliwia granie w kilkadziesiąt gier na różnych urządzeniach po opłaceniu miesięcznego abonamentu.

Ale subskrypcja takich usług jak Xbox Live to nie jedyna możliwość grania w większą liczbę gier, bez konieczności kupowania każdej z osobna. Coraz popularniejsze stają się serwisy streamingowe umożliwiające grę poprzez internet. Podczas epidemii zainteresowanie tymi serwisami było ogromne i zdarzało się nawet, że serwery nie wytrzymywały, „wieszając” się ku rozpaczy użytkowników.

- Serwisy streamingowe mogą się stawać coraz popularniejsze, ale w ich przypadku najważniejsza jest szybkość internetu. Jeżeli będzie ona jeszcze większa, wówczas na skorzystanie ze streamingu zdecyduje się jeszcze więcej graczy - prognozuje Adrian „Kamyk” Kamiński.

Świetlana przyszłość branży

W przypadku e-sportu i gamingu najważniejszy jest jednak fakt, że wciąż mają one potężne rezerwy i wiele możliwości rozwoju. Wciąż szerokim polem do zagospodarowania przed producentów i dystrybutorów jest rynek urządzeń mobilnych. Smartfony oferują coraz większe możliwości i niewykluczone, że w przyszłości coraz popularniejsze staną się turnieje e-sportu rozgrywane na telefonach czy tabletach.

W przyszłości należy się spodziewać również rosnącej sprzedaży urządzeń VR (wirtualna rzeczywistość). Oferują one coraz większe możliwości, rośnie również liczba gier tworzonych z myślą o takich urządzeniach. Ale nie zawsze nowoczesność przykuwa uwagę graczy. Ci, którzy zaczynali grać jeszcze w ubiegłym stuleciu, chętnie sięgają po konsole retro, na których można grać w legendarne tytuły popularne w latach 80. i 90. XX wieku.

Już w najbliższych miesiącach szykują się premiery długo wyczekiwanych tytułów, które mogą zanotować rekordową sprzadaż. Najgorętszym tytułem będzie Cyberpunk, który może przynieść CD Projekt Red sukces podobny do znakomitego Wiedźmina. Zainteresowania tytułem nie zmniejszty fakt, że jego premiera została przesunięta. - Branża gier będzie ciągle rosnąć, nie ma żadnych wątpliwości. Ciekawie będzie to wyglądać w szczególności na rynku polskim. Jesienią będzie premiera Cyberpunka 77. Ta gra jest tak bardzo oczekiwana, że światowi eksperci ekonomiczni wskazywali CD Projekt Red jako firmę, którą w szczególności należy obserwować, bo prawdopodobnie będzie najszybciej zyskiwać na wartości ze wszystkich firm na świecie - mówi Kamil Szwarbuła.

- Trwają prace nad Dying Light 2, który - bardzo w to wierzę - wprowadzi wrocławski Techland do gamingowego finału Ligi Mistrzów. Krakowski Bloober Team w zeszłym roku wydał świetnie przyjętą grę Blair Witch. W wakacje wypuszczają kolejny tytuł. The Medium to dreszczowiec, którego fabuła rozgrywa się w Krakowie, a klimatu dodaje jeszcze muzyka skomponowana przez Akirę Yamaokę, odpowiedzialnego za muzykę w legendarnym już Silent Hillu - dodaje Szwarbuła.

Ale to nie jedyne tytuły, które jesienią będą się dobrze sprzedawały. 4 września premierę będzie miała gra Avengers, która powinna zainteresować przede wszystkim fanów komiksów i filmów o superbohaterach. Fani gier sportowych tradycyjnie takie gry, jak FIFA 21 czy NBA 2K21. Od lat oferują one ogromny realizm rozgrywki, co paradoksalnie im szkodzi, bo gracze co roku narzekają na niewielkie, kosmetyczne zmiany, a w przypadku tych gier trudno jeszcze coś poprawić.

Jeszcze większą rolę w rosnących obrotach rynku gier odegrać może premiera nowych konsol Playstation 5 czy Xbox Series X.

- Wpływ konsoli nowej generacji na rynek tak naprawdę zależy od ich cen. Jeżeli będą podobne do tych, które są przy obecnej generacji bez rabatów, będzie szansa na wzrost sprzedaży. Nowe konsole Sony i Microsoftu mają się pojawić na rynku na koniec tego roku, nie mam zatem wątpliwości, że będą to hity nadchodzącej Gwiazdki, bez względu na cenę. Jeśli jednak będą kosztować znacznie więcej, zainteresowanie nimi od początku 2021 roku spadnie. Gracze wstrzymają się z zakupem nowej odsłony konsoli do czasu pojawienia się promocji cenowych - analizuje Kamil Szwarbuła.

Co jednak najważniejsze epidemia znacząco zmieniła postrzeganie gier. W wirtualny świat podczas epidemii uciekali niemal wszyscy. Gry to już nie tylko rozrywka dla dzieci i młodzieży, ale również dla ludzi w średnim wieku. Zachęciło ich do tego pewnie również opinie psychologów, którzy twierdzili, że granie to dobra forma relaksu w trudnych czasach izolacji. Jedno jest pewne - moda na gry nie minie nawet po epidemii.

Bartłomiej Romanek

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.