Ekstraliga płaci, więc wymaga. Idą zmiany w regulaminach

Czytaj dalej
Fot. Sławomir Kowalski
Magdalena Zimna

Ekstraliga płaci, więc wymaga. Idą zmiany w regulaminach

Magdalena Zimna

Limit startów w różnych ligach, nowe zasady przygotowywania torów, zawodnik oczekujący i monitorowanie pogody - to propozycje zmian w ekstralidze.

Zmiany regulaminowe 2017 ogłosiła Speedway Ekstraliga. Od sezonu 2017 zawodników PGE Ekstraligi ma obowiązywć limit zgodny z zasadą: 1+1+1. Co to oznacza? Każdy żużlowiec będzie mógł startować jedynie w lidze polskiej, swojej lidze narodowej (o ile taką posiada) i dodatkowo w jednej lidze zagranicznej - ale pod warunkiem, że uzyska z niej zgodę na pierwszeństwo wyboru PGE Ekstraligi w przypadku przełożonych terminów kolejek ligowych w Polsce. Jeśli żużlowiec nie ma tzw. ligi narodowej, priorytetową ma być ta w Polsce. Z pozostałych będzie musiał mieć pisemne zgody na pierwszeństwo PGE Ekstraligi.

- Zakończone niedawno rozgrywki pokazały, iż w przypadku przełożonych meczów i startów zawodników w czterech lub pięciu ligach, były problemy ze znalezieniem nowych dat ich rozegrania - mówi Wojciech Stępniewski, prezes Ekstraligi Żużlowej na łamach serwisu speedwayekstraliga.pl. - Żużlowcy będą musieli dokonać wyborów, mając świadomość, że PGE Ekstraliga jest dla nich zdecydowanie najlepszym płatnikiem, wzbudza największe zainteresowanie kibiców i telewizji.

Te zmiany - pozytywnie zaopiniowane przez udziałowców Ekstraligi Żużlowej - muszą zostać jeszcze zaakceptowane przez Polski Związek Motorowy, by znaleźć się w regulaminie.

Co jeszcze nowego czeka żużel? Od sezonu 2017 pojawi się status „zawodnika oczekującego”. Będzie nim w każdym klubie PGE Ekstraligi jeden polski żużlowiec (prawdopodobnie z granicą wieku do 25-26 lat), który będzie musiał złożyć przed sezonem deklarację o wyborze jednego klubu z II ligi. I będzie mógł startować w obu ligach. - Przepis ma na celu rozwój juniorów, ale także żużlowców, którzy po ukończeniu 21. roku życia, rozwinęli skrzydła i stali się wartościowymi zawodnikami - tłumaczy Stępniewski. Dodaje, że Nice PLŻ nie wchodzi w grę, by nie ingerować w wynik sportowy bezpośredniego zaplecza ekstraligi.

Będą też nowe zasady odbioru torów. Od czterech godzin przed wyznaczonym rozpoczęciem meczu, przy optymalnych warunkach atmosferycznych, po oficjalnym odbiorze toru, nie będzie można dokonywać już żadnych prac (z wyjątkiem polewania go wodą). - Sytuacja będzie zero-jedynkowa: albo tor jest bezpieczny, albo nie - powiedział Stępniewski.

Obowiązkowe będzie też monitorowanie pogody na stadionach PGE Ekstraligi.

Magdalena Zimna

W "Pomorskiej" pracuję już ładnych kilkanaście lat, od początku w dziale sportowym. Najpierw w roli początkującego reportera, potem dziennikarza i wydawcy. Teraz kieruję pracą działu.


Nadal chętnie piszę - o sporcie w regionie, kraju, czasem i na świecie. O tym co dzieje się w halach, na boiskach, stadionach, a czasem również wokół nich. Najwięcej - o wydarzeniach z żużlowych torów, zwłaszcza bydgoskiej Polonii. Z ciekawością przyglądam się jednak również innym klubom i dyscyplinom.


Przy tym wszystkim staram się łączyć "starą szkołę" z wyzwaniami, jakie niesie za sobą współczesne dziennikarstwo.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.