Aleksandra Gersz

Egipt: Znaleźliśmy szczątki airbusa A320

Aleksandra Gersz

Znaleziono szczątki zaginionego w czwartek airbusa A320 - poinformowała w piątek egipska armia. Teraz poszukiwane są czarne skrzynki.

Szczątki maszyny, fragmenty zwłok i bagaże pasażerów znaleziono w piątek 290 km od Aleksandrii, położonej na północy Egiptu. O znalezisku poinformowali zarówno rzecznik egipskiej armii, jak i przedstawiciel linii lotniczych EgyptAir na Twitterze - podaje euronews. Teraz szczątki zbadają eksperci z Egiptu, Francji i Wielkiej Brytanii, w tym specjalista techniczny pracujący w firmie Airbus, producencie samolotu. Po oświadczeniu armii prezydent Egiptu Abd el-Fatah es-Sisi złożył kondolencje rodzinom ofiar.

W czwartek greckie media, a także władze w Kairze informowały o znalezieniu w Morzu Śródziemnym, niedaleko wyspy Karpatos, szczątków samolotu, a także kamizelek ratunkowych. Te informacje zostały jednak zdementowane przez greckie biuro ds. wypadków lotniczych.

W piątek poszukiwania trwały już drugi dzień i były skoncentrowane na wodach niedaleko greckiej wyspy Karpatos. Jak podaje BBC, samolotu linii lotniczych EgyptAir poszukują greckie, egipskie, francuskie i brytyjskie okręty wojenne. W operację zaangażowane jest także ministerstwo ds. lotnictwa cywilnego Egiptu, a także ratownictwo morskie oraz siły powietrzne z tego kraju - ogłosił egipski prezydent. Służby szukają również czarnych skrzynek, które pomogą ustalić, co się stało podczas feralnego lotu.

Międzynarodowe władze nie wykluczają zamachu terrorystycznego. W Egipcie działa bowiem odłam Państwa Islamskiego, który odpowiada za katastrofę rosyjskiego samolotu w październiku ub.r. z 224 osobami na pokładzie. - Jeśli zanalizujemy dokładnie tę sytuację, okaże się, że prawdopodobieństwo ataku terrorystycznego jest większe niż prawdopodobieństwo technicznej usterki - mówił mediom egipski minister lotnictwa cywilnego Sherif Fathi. Jak podaje „The Times”, anonimowy pracownik amerykańskiego wywiadu stwierdził, że USA podejrzewają, że na pokładzie doszło do eksplozji.

Airbus A320 linii EgyptAirt leciał w nocy ze środy na czwartek z Paryża do Kairu i zniknął z radarów o 2.30 czasu egipskiego. Na pokładzie było 66 osób.

Autor: Aleksandra Gersz

Aleksandra Gersz

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.