Dziki mają duży apetyt, a rolnicy z regionu spore problemy

Czytaj dalej
Fot. Lucyna Talaśka-Klich
Lucyna Talaśka-Klich

Dziki mają duży apetyt, a rolnicy z regionu spore problemy

Lucyna Talaśka-Klich

- Gdy zobaczyłam flaki na naszym polu, poczułam się poniżona - mówi Anna Partyka. - Chcę być traktowana przez myśliwych po ludzku! Żebym nie musiała za każdym razem walczyć o odszkodowanie!

Coś mnie tknęło, gdy nad naszym polem zobaczyłam drapieżne ptaki - wspomina pani Anna, która wraz z mężem Piotrem prowadzi rodzinne gospodarstwo w miejscowości Plemięta (gm. Gruta). - Nad czymś krążyły. Poszłam sprawdzić. To był chyba kwiecień 2016 roku; pamiętam,że panował upał.

Gdy doszła do tego miejsca, stanęła jak wryta. - Zobaczyłam porozrzucane wnętrzności, m.in. serce, a nad nimi pełno much - opowiada rolniczka. - Zaczęłam się zastanawiać, co zrobić. Męża akurat nie było w Polsce. Skontaktowałam się z sanepidem. Tam poradzili mi, żebym zadzwoniła na policję jeśli nie wiem, czyje to serce. Może ludzkie? Podejrzewałam, że ktoś zastrzelił dzika i takie świństwo nam zostawił, ale pewności nie miałam.

Przyjechali policjanci. - Z Radzynia Chełmińskiego - dodaje. - Gdzieś dzwonili, a potem odwieźli mnie na podwórko.

Polował w nocy, przez pomyłkę nie zakopał pozostałości

Chciała udokumentować znalezisko. - Szybko poszłam do domu po aparat fotograficzny i wróciłam na pole - dodaje. - Zdziwiłam się, że już wnętrzności nie było. Ktoś je szybko posprzątał. Ciekawa byłam, jak się ta sprawa zakończyła, ale nikt mnie o tym nie informował.

Kto sprzątnął te szczątki? Czy policja zajęła się wyjaśnieniem, kto je zostawił? Co o tym sądzi prezes grudziądzkiego Koła Łowieckiego? Czytaj w dalszej części artykułu.

Pozostało jeszcze 86% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 2,46 zł dziennie.

    już od
    2,46
    /dzień
Lucyna Talaśka-Klich

Kieruję działem, który rozkłada gospodarkę na czynniki pierwsze i tłumaczy Czytelnikom w jaki sposób ekonomia wpływa na życie przeciętnego Kowalskiego. Moim konikiem jest rolnictwo. Konie także są moją pasją, szczególnie huculskie i rasy wielkopolskiej.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

plus.pomorska.pl

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2020 Polska Press Sp. z o.o.