Dzielnicowy ma wyjść do ludzi

Czytaj dalej
Fot. Dariusz Bloch
Maciej Czerniak

Dzielnicowy ma wyjść do ludzi

Maciej Czerniak

Są odsuwani od pracy biurowej, nie prowadzą już dochodzeń, nie patrolują ulic. Dzielnicowy to ma być policjant pierwszego kontaktu.

W Kujawsko-Pomorskiem jest 466 dzielnicowych. W samej Bydgoszczy pracuje ich 80. Policjanci o swoich kolegach po fachu na posadach dzielnicowych mówią, że ich praca to ciężki kawałek chleba.

- Byłem dzielnicowym przez pięć lat - opowiada jeden z funkcjonariuszy z regionu. - Miałem być blisko ludzi, wsłuchać się w to, co mówią, służyć im radą i pomocą. Ale tak naprawdę to wszystko była fikcja. Byłem zasypywany sprawami o wykroczenia, o drobne kradzieże. Zrzucano na mnie, tak samo zresztą jak na innych dzielnicowych, sprawy, których nie przedzielano innym. Kilkadziesiąt spraw o kradzież paliwa z tej samej stacji benzynowej? Norma, bo stacja była w moim rewirze. Jak nie praca w biurze, to służba w patrolach. Jakieś dosłownie resztki czasu poświęcałem na obchód osiedla.

Teraz to ma się zmienić. Wdrażany jest resortowy program „Dzielnicowy bliżej nas”. Poza tym w ramach projektu Mariusz Błaszczak, szef Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, podpisał już rozporządzenie o utworzeniu dodatkowego stopnia starszego dzielnicowego.

- Funkcja dzielnicowego stanie się opłacalna dla policjantów - zapewniał Błaszczak.

„Pełnienie jej nie będzie wykluczało awansu. To niezwykle istotna zmiana. Na tym stanowisku bardzo ważne jest doświadczenie i dobre rozeznanie okolicy, w której pełni się służbę” - informuje biuro rzecznika MSWiA.

- Dzielnicowi to funkcjonariusze, którzy stanowią wizytówkę polskiej policji. Nowe stanowisko daje perspektywy rozwoju zawodowego, daje możliwość awansu, również finansowego – podkreślał Błaszczak.

Dzielnicowi już od 1 stycznia wykonują swoje nowe zadania. Każda komenda w Polsce wdraża program indywidualnie.
- W Bydgoszczy dzielnicowi od początku roku już nie są kierowani do służby prewencyjnej, nie zajmują się postępowaniami o wykroczenia - mówi podkom. Przemysław Słomski z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy. - Mają się skupić na tym, by być bliżej mieszkańców. Mają poznawać swój rewir, służyć pomocą. Rozwiązują problemy, spory sąsiedzkie i pomagają ofiarom przemocy w rodzinie, bo mimo że nie są kierowani do innych zadań, w dalszym ciągu zajmują się realizacją programu „Niebieska karta”.

Poza tym na dzielnicowych został też nałożony dodatkowy obowiązek. Będą oceniani przez przełożonych co pół roku. W tym czasie też policjanci, którzy na co dzień mają poznawać swoje osiedle, miasteczko czy wieś od podszewki, będą musieli wskazywać najważniejsze problemy występujące na ich terenie.

Maciej Czerniak

Zajmuję się tematyką kryminalną, policyjną, jestem autorem relacji sądowych, podejmuję tematy z kręgu dziennikarstwa śledczego. Piszę tez na tematy bieżące, dotyczące samorządu, problemów mieszkańców. Co najbardziej lubię w pracy? Zaskakujące historie, które mam przyjemność przedstawiać Czytenikom. Jak wiadomo, życie pisze najlepsze scenariusze. Nie tylko filmowe.

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.