Dzięki szachom łatwiej idzie nauka matematyki

Czytaj dalej
Jakub Nowak

Dzięki szachom łatwiej idzie nauka matematyki

Jakub Nowak

Rozmowa z Arturem Mielczarkiem, dyrektorem Szkoły Podstawowej nr 6 w Nowej Soli, o nauce gry w szachy uczniów pierwszych klas.

Od tego roku szkolnego w pana podstawówce sześcio- i siedmioletnie dzieci uczą się na zajęciach gry w szachy. Skąd w ogóle pomysł, by tak młodzi uczniowie mieli takie zajęcia?
Pomysł zrodził się około dwóch lat temu na szczeblu Ministerstwa Edukacji, przedstawiono wtedy otwartą ofertę dla szkół, a chętni dyrektorzy mogli wziąć udział w całym projekcie i wdrożyć go w swojej placówce. Uznaliśmy, że program jest ciekawy, podjęliśmy się tego, aby w dwóch naszych klasach zorganizować takie zajęcia. Przychylny do pomysłu był także pan prezydent, który uznał, że to dobra forma nauki i edukacji od najmłodszych lat. Później kupiliśmy specjalną matę pokazową, zestawy szachowe. I tak dzieci poznają tajniki tej gry.

Jak długo trwać będą zajęcia?
Sam program trwać będzie w sumie przez trzy lata. Chodzi o jedną godzinę nauki w tygodniu, na koniec dzieciom wystawiona zostanie ocena końcowa.

Będą więc z tej nauki sprawdziany?
Niekoniecznie, bardziej tu chodzi o zabawę, maluchy mają po prostu możliwość rozgrywek w parach. Później, jak już dokładnie poznają zasady, zorganizowane zostaną małe turnieje klasowe. 1 czerwca zorganizowany będzie także turniej wojewódzki w Zielonej Górze, nasza reprezentacja z pewnością tam się pojawi.

Dzieci chętnie uczą się tej królewskiej gry?
Bardzo chętnie, zgodę wyrazili zresztą oczywiście sami rodzice. Jak nam relacjonują uczniowie, często bywa tak, że w wolnym czasie, już w domu, chcą, żeby właśnie... grać z nimi w szachy. Mamy także namiastkę osób, które poznawały już grę w szachy w przedszkolu.

Co daje nauka szachów w tak młodym wieku?
Przede wszystkim rozwija logiczne myślenie, poza tym łatwiej przyswajane są później zwłaszcza lekcje matematyki, to wszystko jest ze sobą powiązane.

A pan? Grywa pan w szachy?
Z przykrością muszę stwierdzić, że nie, ale moja wnusia także uczy się w szkole szachów i już zobowiązała mnie, że wprowadzi mnie w rytm. Ja zadeklarowałem jej z kolei, że poczytam zasady. Na razie jednak rozgrywki prowadzimy jeszcze w chińczyka.

Dziękuję

O projekcie w szkołach

Zobacz wideo z zajęć:

Jakub Nowak

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2023 Polska Press Sp. z o.o.