Dzięcioł: - Zapukam do Nowoczesnej [rozmowa]

Czytaj dalej
Fot. Piotr Smoliński
ŁUK

Dzięcioł: - Zapukam do Nowoczesnej [rozmowa]

ŁUK

- Przewidziałem dramatyczną sytuację w Grudziądzu i szpitalu. Wracam do polityki - deklaruje były parlamentarzysta.

Otwieram internet i czytam: „Janusz Dzięcioł wraca do polityki”...
Myślałem o tym od dawna i zdecydowałem się na ten krok. W tej chwili jeszcze pracuję zawodowo, ale pilnie śledzę to, co dzieje się w Grudziądzu i analizuję sytuację. Nie ukrywam, że bardzo martwią mnie problemy finansowe miasta i szpitala, ale z drugiej strony mam satysfakcję.

Jaką satysfakcję?
Taką, że to wszystko co mówiłem w kampanii samorządowej ubiegając się o fotel prezydenta - okazało się prawdą. Dług szpitala jest nawet większy, niż kwoty, które wówczas przytaczałem. Prezydent Robert Malinowski tłumaczy się, że nie wiedział o tak poważnej sytuacji szpitala. Jak to nie wiedział? Ja o tym informowałem publicznie, a potem musiałem za to jeszcze przepraszać po rozprawie sądowej.

Wraca pan, żeby posprzątać bałagan? Do lokalnej polityki?
W Grudziądzu nie będę już startował w wyborach samorządowych. Ze względu na wynik, który osiągnąłem. Grudziądzanie nie wybrali mnie, więc szanuję ich decyzję. Myślę raczej o powrocie do parlamentu. I będę się starał znaleźć jakąś drogę, aby wrócić do pracy jako poseł. Potrzebny jest taki parlamentarzysta, który władzy grudziądzkiej, ale też tej centralnej, uważnie patrzyłby na ręce.

Ale z jakiego ugrupowania, komitetu pan wystartuje? Legitymację PO przecież pan rzucił.
Nie wiem. Zastanawiam się jeszcze nad tym. Przyznam szczerze, że interesuje mnie Nowoczesna Ryszarda Petru. Chciałbym wystartować z ich list. Ale czy to się uda? Zobaczymy.

Prowadzi pan już rozmowy z liderami partii albo z kołem w Grudziądzu?
Jeszcze nie prowadzę, ale mam nadzieję, że wnet się do tego zabiorę.

Wybory parlamentarne to jednak dosyć odległa perspektywa...
Tak, jak i samorządowe. Ale im człowiek jest starszy, tym czas szybciej leci. Nie będzie mi się dłużyło.

Rozmawiał Łukasz Ernestowicz.

ŁUK

Dodaj pierwszy komentarz

Komentowanie artykułu dostępne jest tylko dla zalogowanych użytkowników, którzy mają do niego dostęp.
Zaloguj się

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2022 Polska Press Sp. z o.o.